Szwedzki potentat redukuje emisje o 41%. Rywale powinni pójść w jego ślady.

Zrównoważony rozwój H&M 2025. Modelka na wybiegu podczas pokazu mody H&M Group, prezentująca kolekcję w nowoczesnej przestrzeni. Fotografia odnosi się do ewolucji sektora, gdzie nawet szybka moda zaczyna łączyć stylistykę z dążeniami środowiskowymi.Szwedazki potentat redukuje emisje o 41%. Inni mogą się inspirować

Od lat sektor odzieżowy zmaga się z kluczowym dylematem: jak prosperować, jednocześnie chroniąc środowisko. H&M utrzymuje, że znalazł na to rozwiązanie – i prezentuje jasne dane. W sprawozdaniu za rok 2025 firma nie tylko wzmacnia zyskowność, ale równocześnie zmniejsza emisje, podnosi udział komponentów z recyklingu oraz inwestuje kwoty w transformację. Jest to znak, że nawet model szybkiej mody zaczyna ulegać przeobrażeniom — przynajmniej w sferze deklaracji i pierwszych rezultatów.

W niniejszym artykule dowiesz się:

  • w jaki sposób H&M ogranicza emisje i eksploatację zasobów,
  • jaką sumę przedsiębiorstwo lokuje w transformację klimatyczną,
  • czy szybka moda może być autentycznie ekologiczna,
  • jakie modyfikacje mogą wpłynąć na całą branżę.

Zrównoważony rozwój H&M 2025. Postęp i klimat mają współgrać

H&M dowodzi, że ekspansja biznesowa i inicjatywy proekologiczne nie muszą się wzajemnie wykluczać. „Rozwój, rentowność oraz obniżanie emisji mogą istnieć obok siebie” – podkreśla Daniel Ervér, dyrektor generalny Grupy H&M. Statystyki wskazują, że korporacja rzeczywiście czyni w tym zakresie postępy – poziom gazów cieplarnianych zmalał o 41% w zakresach 1 i 2 oraz o 34,6% w zakresie 3 w porównaniu do roku 2019.

Jednocześnie firma przeobraża podejście do tworzyw. Już 91% stosowanych surowców pochodzi ze źródeł ekologicznych lub odzysku, a sam odsetek materiałów z recyklingu osiągnął 32%, przekraczając wcześniejsze założenia. To ilustruje, że zmiana dotyczy nie jedynie komunikacji, ale również realnych procedur produkcyjnych.

Ekspozycja odzieży z etykietą „pre-loved” w sklepie H&M, akcentująca rozwój segmentu wtórnej sprzedaży. Stanowi to przykład działań firmy, które mają na celu przedłużenie żywotności produktów i ograniczenie nadprodukcji.
fot. materiały prasowe H&M

Zobacz: H&M i Stella McCartney pragną odczarować modę zrównoważoną. Mają klarowny plan

Miliardy na transformację. To coś więcej niż obietnice

Rewolucja modelu funkcjonowania nie byłaby realna bez znacznych inwestycji. W roku 2025 H&M wydatkował 2,8 mld SEK na dekarbonizację i nowatorstwo materiałowe, udoskonalając technologie, które mają za zadanie redukować wpływ produkcji na otoczenie.

Jednocześnie spółka stopniowo eliminuje najbardziej emisyjne aspekty łańcucha dostaw. Ilość dostawców używających kotłów węglowych spadła o 108 od roku 2022, a zamiarem jest ich całkowite usunięcie do roku 2026. Jest to jeden z bardziej konkretnych przykładów modyfikacji, które mogą faktycznie przyczynić się do obniżenia emisji w skali całej branży.

Rekomendujemy: Ubrania z dwutlenku węgla to przyszłość branży mody? H&M właśnie zainwestowało 7,5 mln dolarów

Woda, odpady i ponowne zastosowanie odzieży

Transformacja obejmuje także mniej eksponowane obszary. H&M zredukował zużycie wody pitnej u dostawców o 22,8% w porównaniu z rokiem 2022, wyraźnie przewyższając wyznaczony cel. Równocześnie rozwija segment odsprzedaży, który jeszcze kilka lat temu był marginalny.

Platforma Sellpy oraz inne inicjatywy resale są obecnie obecne na 26 rynkach, a ich obroty wzrosły o 31% rok do roku. To dowodzi, że przedsiębiorstwo zaczyna testować model, w którym odzież ma służyć dłużej – a nie jedynie momentalnie trafiać do koszyka i równie prędko znikać z obiegu.

H&M chce odseparować rozwój od emisji. Pytanie, czy to się powiedzie

Najistotniejszym wnioskiem płynącym z raportu jest próba rozdzielenia ekspansji biznesowej od wykorzystania surowców i emisji. To ambitne założenie, w szczególności w kontekście szybkiej mody, która od lat spotyka się z krytyką za nadprodukcję i wywieranie presji na środowisko. Jeśli jednak ten model zacznie funkcjonować w rzeczywistości, może narzucić analogiczne zmiany u pozostałych gigantów branży i realnie przesunąć granice tego, co współcześnie uznawane jest za „modę ekologiczną”.

Wieszak z odzieżą używaną oznaczoną jako „pre-loved”, przygotowaną do powtórnej sprzedaży. Inicjatywy tego rodzaju wpisują się w strategię H&M dotyczącą gospodarki o obiegu zamkniętym.
fot. materiały prasowe H&M

To może wymusić przeobrażenia w całej branży odzieżowej

Z raportu wynika jasno, że H&M stara się udowodnić, iż progres biznesowy i ograniczanie negatywnego wpływu na środowisko mogą współistnieć, co jeszcze do niedawna było trudne do zrealizowania w modelu szybkiej mody. Jeśli ten trend się utrzyma, nacisk na inne brandy wzrośnie, a działania klimatyczne przestaną być opcją i staną się koniecznością w całej branży.

Może Cię zainteresować: Stella McCartney powraca do H&M. Wszystko, co wiemy o kooperacji pomiędzy projektantką a popularną siecią

Pytania i odpowiedzi

Czy szybka moda może być ekologiczna?

Jest to realne jedynie częściowo – branża może redukować emisje i eksploatację surowców, jednak skala produkcji wciąż pozostaje znaczącym wyzwaniem.

Dlaczego firmy odzieżowe inwestują w transformację klimatyczną?

Presja regulacyjna, oczekiwania nabywców oraz koszty energii powodują, że inicjatywy klimatyczne stają się elementem strategii biznesowej, a nie wyłącznie wizerunku.

O ile H&M Group zredukowało emisje?

Firma deklaruje obniżenie emisji o 41% w zakresach 1 i 2 oraz o 34,6% w zakresie 3 w odniesieniu do roku 2019.

Jaką kwotę H&M inwestuje w działania klimatyczne?

W roku 2025 spółka przeznaczyła około 2,8 mld SEK na dekarbonizację i rozwijanie innowacyjnych materiałów.

 

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *