Jeżeli przedsiębiorstwa paliwowe będą osiągać nazbyt duże dochody ze sprzedaży paliw, rząd wkroczy do akcji. Jakie kroki podejmie? O tym wspomniał w czwartek premier, równocześnie obiecując redukcję VAT i opłaty akcyzowej.

Zgodnie z danymi Autocentrum średnia cena ropy napędowej w wersji ekonomicznej zwiększyła się w Polsce z 5,94 zł za litr 28 lutego do 8,71 zł w środę 25 marca. Cena benzyny Pb 95 poszła w górę z 5,67 zł do 7,29 zł za litr.

Rząd przeanalizuje marże na paliwach
Premier ogłosił w czwartek, że rząd będzie monitorował detaliczne ceny paliw i w sytuacji, gdy uzna, że koncerny paliwowe czerpią nadmierne korzyści za sprawą marży, która rośnie wraz ze wzrostem cen ropy naftowej, rząd wprowadzi tzw. windfall tax, czyli podatek od ekstra zysków.
— Sytuacja jest na tyle absurdalna, że wraz ze wzrostem cen na rynkach globalnych i większymi opłatami ponoszonymi przez ludzi na stacjach paliw, podmioty działające w tej branży generują większe dochody. W takich okolicznościach […] będziemy interweniować, implementując podatek od nadmiernych profitów koncernów. Podjęliśmy te działania” — oznajmił szef rządu.
Powodem takiej postawy Donalda Tuska może być fakt, że ceny paliw zwiększyły się w znacznie większym stopniu niż ceny ropy. Zjawisko to ma miejsce nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, do czego polski rynek się adaptował.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
