
Które zapasy amunicji znikną w ciągu kilku dni lub tygodni, a które wystarczą na miesiące, a nawet lata, jeśli USA i Izrael będą nadal atakować Iran w tym samym tempie, co w pierwszych 16 dniach wojny?
Terminowe uzupełnianie zapasów amunicji, zwiększanie tempa produkcji broni zarówno defensywnej, jak i ofensywnej, a także prace nad tanimi środkami przeciwdziałania i rażenia stanowią ważną listę zadań dla współczesnego kompleksu obronno-przemysłowego. Problemy te pojawiły się po raz pierwszy po pełnowymiarowej inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, a obecnie wyraźnie uwydatniła je wojna w Iranie, kiedy w ciągu kilku dni wyczerpują się zapasy broni, których odbudowa potrwa miesiące, a nawet lata.
Uznany ośrodek analityczny RUSI opublikował interesujący artykuł, w którym szczegółowo zbadano koszty różnego rodzaju amunicji używanej przez USA, Izrael i ich sojuszników w wojnie z Iranem.

Wcześniej mówiliśmy już o tym, które zapasy broni przeciwrakietowej uległy największemu „wyczerpaniu”, a w tym materiale porozmawiamy o broni ofensywnej w kontekście kosztów, a także o tym, ile jeszcze tych lub innych środków zniszczenia wystarczy, aby zniszczyć reżim w Iranie w tym samym tempie, bo właśnie taki był jeden z głównych celów operacji.
Jak poprzednio, przypomnijmy, że badanie uwzględnia dane z pierwszych 16 dni wojny w Iranie, co oznacza, że na dzień dzisiejszy podane liczby mogą być znacznie wyższe.

Ogólnie rzecz biorąc, okazuje się, że jeśli USA i Izrael będą nadal bombardować Iran w tym samym tempie, to do kwietnia zostaną bez zapasów pocisków aerobalistycznych Blue Sparrow (ponad połowa, 56 na 100); pocisków Rampage stworzonych z dodatkowych pocisków ziemia-ziemia (244 na 500); pocisków balistycznych ATACMS i PrSM (320 na 700); pocisków powietrze-ziemia Popeye Turbo/Crystal Maze II (120 na 300); pocisków manewrujących/amunicji skocznej Delilah (160 na 500).
To, że tak powiem, pierwsza i najbardziej „ryzykowna” kategoria, w której prezentowane są najbardziej krytyczne stanowiska. W rzeczywistości jednak „druga” kategoria nie przedstawia zbyt dobrego obrazu, co uwypukla broń, której zapasy wyczerpią się w maju-grudniu tego roku. Są to: AGM-158 JASSM/JASSM-ER (912 z 3500); kierowane bomby lotnicze Spice-2000/1000 (900 z 4000); pociski manewrujące Tomahawk (535 z 3200); pociski przeciwokrętowe AGM-158C LRASM (55 z 440); tanie drony uderzeniowe typu LUCAS/Scorpion (520 z 5000); izraelskie zapasy JDAM (551 z 8000).

W końcu wiele rodzajów amunicji będzie trwalszych. Na przykład AGM-88 HARM/AARGM-ER wytrzyma do stycznia 2027 roku, AGM-154 JSOW do maja przyszłego roku. AGM-144 Hellfire wyczerpie się w 2029 roku, GBU-39 SDB i JDAM w 2030 roku, a GMLRS/GMLRS-ER w 2033 roku. I znowu, nie chodzi o to, że USA czy Izrael wydają mniej na tę amunicję w porównaniu z innymi – po prostu mają większe zapasy.

Kolejną ważną rzeczą, o której należy pamiętać, analizując koszty amunicji, jest ocena skuteczności ataków. I przynajmniej na razie, pomimo ultimatum USA wobec Iranu, w tym chęci wstrzymania programu nuklearnego tego kraju, Teheran – przynajmniej publicznie – nie zgadza się na żadne ustępstwa, wysuwając własne żądania – całkowitego zaprzestania ataków na Iran, gwarancji bezpieczeństwa itp.
Mimo wszystko kampania amerykańska i izraelska przynosi takie czy inne skutki – w szczególności jest to znaczące przerzedzenie irańskiej floty, obrony powietrznej itd. Jednocześnie, biorąc pod uwagę przygotowania do działań bojowych elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej, mało prawdopodobne jest, aby USA zakończyły wojnę z Iranem w najbliższej przyszłości.
