Działo kal. 140 mm zostało już wystrzelone w ruchu, ale nie ma gdzie go zamontować, bo Francja zapomniała, jak produkuje się podwozia czołgów.

EMBT-ADT 140. Zdjęcie: ArmyRecognition

Nowy etap testów potwierdził możliwości bezzałogowej wieży ADT 140 z armatą kal. 140 mm, a francuski przemysł proponuje produkcję czołgu z nią już w 2030 roku

Europejski gigant KNDS przeprowadził testy ogniowe swojego nowego działa czołgowego Ascalon, które może zmieniać kaliber ze 120 mm na 140 mm. Poruszyło to również ważny problem we Francji, która ma teraz własną bezzałogową wieżę z nowoczesnym uzbrojeniem, ale nie ma podwozia, na którym można by ją zamontować.

Jak podaje Forces Operations Blog, w celu przeprowadzenia testów moduł bojowy zintegrowano z podwoziem niemieckiego czołgu Leopard 2. Ten ostatni zmodyfikowano tak, aby pomieścić trzech członków załogi zamiast zwyczajowych czterech.

EMBT-ADT 140, zdjęcie – IISS

O ile wcześniej znano strzelanie statyczne, to teraz odbywało się ono do celu nieruchomego, zarówno w pozycji stacjonarnej, jak i w ruchu oraz podczas zbliżania się. Co ciekawe, strzelanie do celów ruchomych było zabronione na strzelnicy.

Dowiodło to technicznej dojrzałości demonstratora wieży ADT 140 (ASCALON Demonstrator Turret), który powstał dzięki finansowaniu państwowemu. Zmniejszyło to również ryzyko techniczne związane z zastosowaniem nowego działa w wieży bezzałogowej.

EMBT-ADT 140. Zdjęcie: ArmyRecognition

Co ciekawe, branża określa ten projekt mianem potencjalnego czołgu podstawowego „średniego”. Wynika to z faktu, że prace nad nową generacją MGCS utkwiły w martwym punkcie i opóźnienia mogą być tylko większe.

Obecnie Francja aktywnie prowadzi rozmowy na temat rozwiązania „pomostowego”, które zapewni zdolność bojową do 2045 roku, kiedy to pojawi się pełnowymiarowy pojazd zastępczy. KNDS twierdzi, że jeśli decyzja zostanie podjęta teraz, demonstrator pojazdu będzie dostępny w 2030 roku, a prototyp i produkcja seryjna – od 2032 roku.

MGCS

Problem polega jednak na tym, że chociaż Francuzom udało się stworzyć własną bezzałogową wieżę i działo, utracili kompetencje w zakresie produkcji podwozia. Kompetencje w zakresie niektórych elementów nadal istnieją, ale ten sam silnik będzie musiał zostać zaimportowany.

Ogólnie rzecz biorąc, francuskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że prace nad MGCS będą stopniowo integrowane w czołg „pośredni”. Decyzja w tej sprawie wciąż jednak nie zapadła, a możliwość wdrożenia czołgu jest możliwa dopiero latem, po zatwierdzeniu nowego programu wojskowego. Czołg musi jednak przebić się przez inne projekty, aby uzyskać finansowanie, a to nie będzie łatwe.

Czołg Leclerc XLR. Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Francji

Defense Express zauważa, że rzeczywiście, biorąc pod uwagę obecny rozwój technologiczny, pozostaje pytanie, na ile celowe jest inwestowanie miliardów w czołgi. Pamiętajmy, że Francja ma obecnie wiele luk w potencjale, a niektóre jednostki, takie jak wojska inżynieryjne, są w fatalnym stanie. Dlatego, gdy pojawi się wybór, modernizacja czołgów może nie być priorytetem.

Jednocześnie projekt stworzenia nowej generacji MGCS może również „zawalić się” z powodu innego wspólnego francusko-niemieckiego projektu – myśliwca szóstej generacji FCAS, co do którego przemysł obu krajów nie może dojść do porozumienia. Jeśli więc Francuzi sami zbudują samolot, to Niemcy, dysponując wszelkimi niezbędnymi kompetencjami, wyprodukują również czołg osobno.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *