
Mimo że USA mają „najlepsze drony na świecie”, amerykańskie wojsko nie bierze pod uwagę populizmu, lecz rzeczywiste doświadczenie bojowe Ukrainy, dlatego na nim się opiera.
Wojsko amerykańskie aktywnie dąży do pozyskania większej liczby bezzałogowych statków powietrznych różnych typów, w tym produkowanych masowo i tańszych modeli, ale aby broń ta była rzeczywiście odpowiednia do użycia w nowoczesnych warunkach bojowych, Stany Zjednoczone muszą opanować szereg nowych zdolności. Opinię tę wyraził pułkownik Burr Miller, członek Grupy Wsparcia Bezpieczeństwa Ukrainy, powołanej w celu koordynacji transferu uzbrojenia na Ukrainę i zapewnienia szkoleń dla sił zbrojnych Sił Zbrojnych.

„Widziałem wiele amerykańskich systemów na Ukrainie, które nie przetrwały, bo nie były przygotowane na warunki środowiskowe” – cytuje go Defense One.
Jego zdaniem należy zacząć od poprawy warunków szkoleniowych – zaapelował do wykonawców o pomoc w tworzeniu programów szkoleniowych symulujących rzeczywiste warunki wojenne, skupiając się na doświadczeniach Ukrainy w tym zakresie.
Przede wszystkim drony muszą być odporne na zakłócenia i sprawdzone w warunkach działania systemów walki elektronicznej itp. „Widziałem tam [na Ukrainie] wiele systemów, w których kanały komunikacyjne były łatwo przechwytywane. Ukraina była w tym bardzo dobra. Potrafili „przejąć” wrogi system i zwrócić go „do domu”” – mówi Miller.

Wspomniał także o wykorzystaniu dronów światłowodowych, które są odporne na walkę elektroniczną, ale oczywiście mają swoje niuanse działania – aż po wzrost ceny samego włókna, co bezpośrednio wpływa na koszt drona.
Miller oddzielnie podkreślił potrzebę rozwoju systemów antydronowych, a także zaznaczył, że należy wziąć pod uwagę doświadczenia Ukrainy, ponieważ „to oczywiście najlepsi eksperci w zwalczaniu bezzałogowych statków powietrznych na świecie”.
Okazuje się więc, że pomimo zapewnień Trumpa, iż USA mają najlepsze drony na świecie i nie potrzebują niczyjej pomocy, amerykańskie wojsko wielokrotnie podkreślało konieczność zwrócenia uwagi na doświadczenia ukraińskie (w szczególności wcześniej przyznali, że Ukraina ma najlepsze drony na świecie według dwóch głównych kryteriów), co może być cenne pod pewnymi względami, zwłaszcza w kontekście konfrontacji z wrogiem dysponującym silnymi środkami walki elektronicznej itp.
A ze strony Defense Express chcielibyśmy zauważyć, że najlepszym rozwiązaniem nie powinno być wyłącznie polepszanie warunków ćwiczeń, testowania, ulepszanie poligonów itd., ale także bezpośrednie testowanie konkretnej broni w rzeczywistych warunkach pola walki, ponieważ żadne warunki poligonowe nie zapewnią takich możliwości udoskonalania broni, jakie można uzyskać dzięki informacjom zwrotnym od prawdziwych żołnierzy.

Zwłaszcza, że testy na Ukrainie wielokrotnie pomogły producentom ulepszyć broń, jak to miało miejsce w przypadku niemieckich dronów Vector. W kontekście USA możemy przypomnieć sobie historię, gdy drony dosłownie wypadły z walki elektronicznej podczas testów.
Wcześniej Defense Express opisał, jak działają autonomiczne drony wyposażone w sztuczną inteligencję, jakie zagrożenie stwarzają, co już potrafią i jak im przeciwdziałać.
