Awaria satelity Starlink. Spółka Muska publikuje oświadczenie.

Urządzenie satelitarne, przynależne do konstelacji Starlink, uległo dekompozycji na przynajmniej kilkadziesiąt elementów na niskiej wysokości orbitalnej.

Satelita sieci Starlink uległ rozproszeniu na co najmniej dziesiątki fragmentów na niskiej orbicie okołoziemskiej
Satelita sieci Starlink uległ rozproszeniu na co najmniej dziesiątki fragmentów na niskiej orbicie okołoziemskiej | Foto: Space X / Getty Images (Marc Piasecki)

Informację tę potwierdziła we wtorek korporacja SpaceX.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Elon Musk zapowiadał, że zbywa wszystko. Lecz jego cesarstwo rozwija się szybciej niż kiedykolwiek

Czytaj też: To on zaprojektował 500 plus. Teraz ma zamiar wprowadzić nowy program socjalny dla Polski

Jak uwypuklono w komunikacie, wystąpiła “anomalia”, która zaowocowała zupełną utratą komunikacji z satelitą. Firma zaznaczyła równocześnie, że to wydarzenie nie stanowi bezpośredniego niebezpieczeństwa dla innych działań wykonywanych w przestrzeni kosmicznej. O zajściu jako pierwszy napisał portal Ars Technica.

Kawałki satelity Starlink namierzone przez systemy radarowe

Zgodnie z deklaracją, satelita o sygnaturze 34343 napotkał poważne trudności techniczne na wysokości około 560 kilometrów ponad powierzchnią Ziemi. Wstępne oceny wskazują, że incydent nie zagraża Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, jej załodze ani planowanym misjom NASA.

Firma SpaceX zapewniła o pełnym współdziałaniu z amerykańską agencją kosmiczną oraz Siłami Kosmicznymi USA w monitorowaniu pozostałości.

Przedsiębiorstwo LeoLabs, wyspecjalizowane w monitorowaniu obiektów na orbicie, obwieściło, że jego systemy niezwłocznie zarejestrowały kilkadziesiąt fragmentów w sąsiedztwie uszkodzonego satelity. Analitycy sygnalizują, że ilość odłamków może jeszcze wzrosnąć, a szczegółowe ekspertyzy wciąż trwają.

Czytaj też: Tego paliwa obniżki nie dotykają. Wiemy, jak zmieniły się notowania

Możliwa geneza i brak ryzyka

Zdaniem fachowców najbardziej prawdopodobną przyczyną dezintegracji było wewnętrzne źródło energii, a nie kolizja z innym obiektem. Oznacza to, że przypadek ma podłoże techniczne, a nie wynika z narastającego problemu zaśmiecania orbity.

Z uwagi na względnie niewielką wysokość, na której przebywał satelita, przewiduje się, że wszystkie odłamki wejdą w atmosferę i spalą się w przeciągu najbliższych tygodni.

Coraz większe wyzwania na orbicie

Eksperci branży kosmicznej podkreślają, że tego rodzaju wydarzenia ukazują, jak istotne jest doskonalenie systemów wykrywania anomalii w coraz bardziej zatłoczonym obszarze orbitalnym. Wspominają, że już w grudniu 2025 r. zarejestrowano wypadki utraty kontroli nad innym komponentem konstelacji Starlink.

SpaceX, będąca własnością Elona Muska, rozwija jedną z największych sieci satelitarnych na świecie. Jej zamysłem jest zapewnienie globalnego dostępu do szerokopasmowego internetu i dalsza rewolucja w technologii transportu kosmicznego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *