Zastępca dyrektora działu analiz XTB, Michał Stajniak, przedstawił cztery potencjalne ścieżki, którymi może podążyć sytuacja na rynku ropy naftowej oraz rynku paliw.

Jak zaznacza analityk, wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa z dnia 1 kwietnia, które miało na celu uspokojenie rynków, poskutkowało rezultatem przeciwnym do zamierzonego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie
Według niego, to przemówienie nie tylko nie rozwiało wątpliwości związanych z konfliktem z Iranem, lecz nawet wzmogło niepewność. Szczególnie niepokojący jest brak konkretnego planu na udrożnienie cieśniny Ormuz – istotnej drogi dla globalnego zaopatrzenia w ropę.
Czytaj też: Prognozy dla Polski od agencji S&P. Oto scenariusz szokowy
Sytuacja w cieśninie Ormuz kluczowa dla rynku
Według analityka, brak widoków na szybkie otwarcie cieśniny Ormuz może spowodować poważne perturbacje na rynku energii. Inwestorzy zaczynają zauważać, że administracja USA nie posiada klarownej strategii rozwiązania sporu, co podnosi zmienność na rynkach.
Ceny ropy już reagują – rosną nawet o 8 proc., a kwotowania mogą osiągać najwyższe poziomy od początku konfliktu. Pomimo tego, według eksperta, rynek wciąż niedoszacowuje zakresu zagrożenia.
Obecnie ceny ropy przekroczyły już psychologiczną barierę 100 dolarów za baryłkę, a w pesymistycznych scenariuszach, według Stajniaka, mogą one sięgnąć nawet 150–200 dolarów.
businessinsider.com.pl
Według analityka XTB, dla polskich kierowców oznaczałoby to istotny wzrost wydatków na paliwo – olej napędowy mógłby przekroczyć pułap 10 zł za litr. Należy przy tym podkreślić, że aktualnie w Polsce obowiązuje rządowy mechanizm limitów cenowych.
XTB: cztery możliwe scenariusze rozwoju sytuacji na rynku ropy
Analityk prezentuje kilka opcji rozwoju wydarzeń. Najbardziej stonowany zakłada, że blokada cieśniny potrwa jedynie do końca kwietnia, a następnie zostanie częściowo zdjęta. W takim przypadku ceny ropy ustabilizowałyby się w przedziale 100–120 dolarów za baryłkę, a gospodarka uniknęłaby poważniejszych wstrząsów.
Bardziej optymistyczny, choć mniej realny scenariusz, zakłada szybkie dojście do porozumienia i odblokowanie szlaku. Wtedy ceny mogłyby zniżkować nawet do 80 dolarów, a rynki finansowe odnotowałyby mocne odbicie.
Znacznie bardziej niepokojący wariant prognozuje utrzymanie blokady przez cały drugi kwartał. W takiej sytuacji ceny ropy mogłyby wzrosnąć do 150–180 dolarów za baryłkę, co wiązałoby się z ryzykiem recesji w Europie i wyraźnym osłabieniem globalnej ekonomii.
Najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada dalszą eskalację konfliktu oraz utrzymanie zamkniętej cieśniny aż do wakacji. W takim przypadku ceny mogłyby sięgnąć nawet 200 dolarów za baryłkę, co oznaczałoby poważny kryzys energetyczny, zerwanie łańcuchów dostaw oraz gwałtowny skok inflacji.
Według eksperta XTB, rynki finansowe nadal cechuje “zdumiewający brak zrozumienia” dla skali potencjalnego kryzysu. Pomimo że część podaży jest stabilizowana przez alternatywne trasy transportu i uruchomienie rezerw, nie rozwiązuje to problemu na dłuższą metę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
