Ostatnie lata przyniosły liczne turbulencje, kryzysy oraz erozję globalnego porządku gospodarczego. A może wcale nie? Prof. Steven Altman, badacz z renomowanego New York University i współautor najnowszego raportu DHL, zachowuje zadziwiający spokój w kwestii przyszłości handlu światowego. Business Insider Polska dopytuje go o źródła tego optymizmu.

Mateusz Madejski, redaktor Business Insider Polska: Jest pan współtwórcą raportu “DHL Global Connectedness Report”. Jego konkluzje odnośnie do kondycji w handlu globalnym są zaskakująco pozytywne. Nader optymistyczne, biorąc pod uwagę obecną atmosferę ekonomiczną i geopolityczną.
Prof. Steven Altman, NYU Stern School of Business: Pragnę podkreślić, że raport ten nie odnosi się zasadniczo do rozwoju wypadków, lecz do tego, co już zaistniało. Opierając się na dostępnych danych, rzeczywiście, doszliśmy do wniosku, że globalizacja w żadnym razie się nie cofa. Ale to również daje pewne wnioski na przyszłość. Przecież było już wiele wyzwań i zdarzeń dla gospodarki światowej czy systemu politycznego globu. I wtedy dało się słyszeć: globalizacja dobiega końca. Lecz tak się nie stało.
“Zacząłem podchodzić do tego sceptycznie”
Czy mógłby pan podać jakiś przykład?
15 lat temu, gdy analizowałem ankiety, zrealizowane wśród czołowych menedżerów w przedsiębiorstwach, to znaczna ich część deklarowała, że zamierza bardziej “regionalizować” łańcuch dostaw. Wówczas wyciągnąłbym z tego następujący wniosek: handel będzie mniej zglobalizowany, a bardziej zregionalizowany. I owi menedżerowie stale ponawiali te deklaracje, jednakże za tymi obietnicami nie szły działania. Zacząłem więc podchodzić do tego z coraz większym niedowierzaniem. Ostatecznie jednak moja rola jako badacza polega na obserwowaniu tego, co realnie rozgrywa się w gospodarce — a nie deklaracji, nawet jeśli wychodzą one z ust najważniejszych menedżerów.
A zatem jest pan optymistą?
W odniesieniu do handlu światowego? No to spójrzmy na twarde dane. Na początku minionego roku Światowa Organizacja Handlu (WTO) prognozowała spadek obrotów handlowych. Zaobserwowaliśmy największy wzrost od 2017 r. — pomijając 2021 r., kiedy nastąpiło odbicie po pandemii. Owszem, to wzbudza pewien optymizm, natomiast moją funkcją jest obserwowanie i analizowanie tego, co się będzie działo. I naturalnie zamierzam to robić.
Ja także na bieżąco śledzę informacje ze świata. Wojny, cła, brak zaufania światowych liderów do siebie nawzajem, niepewność… Nie wzbudza to entuzjazmu co do przyszłości gospodarki.
Z pewnością w ostatnich latach firmy zdołały po prostu przystosować się do trudnych, nagłych sytuacji. Musimy pamiętać, że przecież całkiem niedawno przeżyliśmy pandemię COVID. Był to ogromny wstrząs dla świata biznesu, ale potem pojawiły się kolejne. To po prostu wypracowało w firmach odporność.
Analizując sytuację w minionym roku, największym szokiem dla gospodarki były kwestie związane z cłami Stanów Zjednoczonych. To prawda, lecz to wszystko ciągle odnosiło się jedynie do handlu z jednym tylko państwem — z USA. Oczywiście, to bardzo duże państwo, jednakże większość światowego handlu odbywa się poza Stanami. Co interesujące, w minionym roku inne kraje nie podążyły za przykładem USA i nie zaczęły kopiować podejścia Stanów, jeśli chodzi o wprowadzanie rozmaitych taryf. Gdyby tak się stało, bylibyśmy w zupełnie innym położeniu, jeśli chodzi o światową gospodarkę. Do tego naturalnie doszły niespodzianki. Za taką można uznać znaczący rozwój AI, który także zdecydowanie wpłynął na rozwój handlu światowego.
Sztuczna inteligencja jest naturalnie tematem numer jeden. Jak pan sądzi, AI może być motorem napędowym globalizacji? Podobnie jak internet nim był dwie-trzy dekady temu?
Oczywiście nie możemy być co do tego pewni, jednakże liczne badania, na przykład te zrealizowane przez WTO, właśnie to sugerują. Historycznie zresztą zazwyczaj tak właśnie bywało, że rozwój technologii napędzał globalizację i handel światowy. Pomagał na przykład w transporcie na większe odległości. Z drugiej strony — o ile technologie zazwyczaj popychały globalizację do przodu, to nie zawsze można to samo powiedzieć o polityce. Przywódcy różnych państw niejednokrotnie próbowali handel światowy wstrzymywać. Zatem wpływ AI na globalizację to jedna z tych kwestii, które po prostu należy bardzo uważnie obserwować w nadchodzących latach.
Profesor ma porady dla polskich firm
Obecna sytuacja stanowi ogromne wyzwanie dla liderów polskich firm. Z jednej strony — technologia otwiera olbrzymie możliwości na globalny rozwój. Z drugiej — światowa niepewność skłania, aby raczej handlować z państwami, które znajdują się blisko…
Chociaż nie dostrzegamy na poziomie globalnym odwrotu od globalizacji, to jednak zauważamy, że coraz więcej rządów i firm chce się coraz bardziej koncentrować na handlu regionalnym. Uważam, że Polska jest w bardzo dobrej pozycji, aby odgrywać coraz istotniejszą rolę w swoim regionie.
Rozumiem naturalnie dylematy szefów globalnych firm. Na ich miejscu z pewnością przyglądałbym się sytuacji na świecie, ale też zastanawiałbym się, co można zrobić, aby mocniej zaistnieć w europejskim łańcuchu dostaw. Nie patrzyłbym naturalnie tylko na Europę, ale tak to już jest, że najbliższe relacje handlowe mamy z krajami, które po prostu są najbliżej nas. Niektórzy nazywają to semiglobalizacją. Tak to wygląda zresztą na całym świecie — na początku skupiamy się na sąsiadach, a dopiero potem ruszamy dalej w świat. Może to brzmieć paradoksalnie, ale odległość w świecie nowych technologii ciągle ma kluczowe znaczenie — nawet jeśli niektóre badania sugerują, że jego znaczenie w ostatnim czasie maleje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
