Brak respektu dla załogi i preferowanie niektórych osób to najbardziej denerwujące Polaków właściwości kiepskich liderów – donosi poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, odwołując się do rezultatów krajowego badania kondycji w miejscu pracy.

Badanie, które zostało zrealizowane na próbie 1068 pracowników etatowych, zleceniobiorców oraz osób zatrudnionych na zasadach B2B, potwierdza popularną wśród fachowców HR tezę, iż „pracownik dołącza do firmy, a rozstaje się z szefem”. Co trzeci spośród pytanych stwierdził, że zmienił stanowisko z powodu niefachowego przełożonego, czasami więcej niż jeden raz, zaś dalsze 28 proc. poważnie o tym myślało. Ogółem więcej niż sześciu na dziesięciu pracowników zachowania albo podejście szefów popychały do zmiany pracodawcy – czytamy w „Rz".
Jak informuje „Rz" – najbardziej irytującą negatywną cechą menedżerów okazał się wskazany przez blisko połowę ankietowanych, brak poszanowania wobec personelu. Może to być np. ignorowanie próśb i sugestii pracownika, albo zapominanie uprzednich ustaleń. Z feudalnymi modelami postępowania łączy się druga z najsilniej drażniących cech menedżerów – protegowanie wybranych pracowników – 37 proc. zaznaczeń.
Zobacz także
Rozlicz PIT online i zyskaj maksymalny zwrot podatku za 2025 r.
Nieco mniej osób krytykowało u swoich szefów deficyt zdolności komunikacyjnych, zaś 35 proc. uskarżało się na ich mikrozarządzanie, czyli przesadną kontrolę każdego szczegółu aktywności. 35 proc. ankietowanych uznaje za najbardziej denerwującą właściwość przełożonych nie dotrzymywanie danego słowa, która okazała się bardziej uciążliwa niż mikrozarządzanie. 33 proc. negatywnie odbierało przypisywanie sobie przez szefa wszelkich osiągnięć.
W badaniu pytano pracowników o najbardziej cenione przez nich przymioty przywódcze. Najwięcej osób wybrało sprawiedliwość, w tym egalitarne traktowanie zespołu i etykę. Połowa badanych umieściła je na pierwszym miejscu, zaś 75 proc. – w pierwszej dwójce wartości.
47 proc. pracowników utrzymuje, że dobry szef powinien elastycznie scalać role lidera, menedżera, doradcy i partnera w zależności od sytuacji. Z kolei dla 76 proc. ankietowanych nie ma żadnego znaczenia płeć szefa – liczą się tylko jego kwalifikacje. Większość, bo 56 proc. respondentów potwierdza także, iż czynnikiem bez znaczenia jest wiek przełożonego – czytamy w „Rz".
Zaledwie na tróję z plusem czyli na 3,38 w pięciostopniowej skali, oceniają swoich szefów polscy pracownicy, wśród których co czwarty wystawił przełożonemu pałę, albo dwóję – wynika z badania, które na zamówienie firmy 4Results zrealizowała platforma badawcza Business Growth Review. (PAP)
jszt/ san/
