Ekspansja ekonomiczna w Europie i Azji Centralnej zwolni w związku z narastającymi zagrożeniami – tak prognozuje Bank Światowy w swoim najnowszym opracowaniu. Koryguje także projekcje dla Polski.

“Tempo wzrostu gospodarczego w krajach rozwijających się regionu Europy i Azji Środkowej (ECA) najpewniej znacząco osłabnie w bieżącym roku w wyniku konsekwencji konfliktu na Bliskim Wschodzie, napięć natury geopolitycznej i fragmentacji w handlu” – sygnalizuje Bank Światowy (BŚ) w środowym raporcie poświęconym perspektywom wzrostu dla tego obszaru.
Bank ostrzega, że “podwyższone ceny energii ograniczają wzrost konsumpcji, a niepewność negatywnie wpływa na inwestycje”.
Zastrzega przy tym, że podstawowym ryzykiem dla realizacji tych prognoz jest “ewentualny przedłużający się i bardziej intensywny konflikt na Bliskim Wschodzie”.
— Mógłby on zaburzyć globalne łańcuchy dostaw energii i nawozów, a w efekcie istotnie podnieść ceny energii i artykułów spożywczych oraz w znacznym stopniu zredukować rozwój gospodarczy w regionie — akcentuje.

Prognozy dla Polski w dół
Zgodnie z raportem, rozkwit gospodarczy w rejonie ECA osłabnie do 2,1 proc. w 2026 r., co oznacza redukcję o 0,1 punktu procentowego w stosunku do styczniowych przewidywań BŚ. W 2027 r. BŚ przewiduje dla tego regionu wzrost na poziomie 2,3 proc. (obniżka o 0,4 punktu procentowego względem prognoz ze stycznia).
W jaki sposób kryzys w Iranie rzutuje na polską gospodarkę? Według BŚ w 2026 r. PKB w Polsce wzrośnie o 3,1 proc. (przy 3,6 proc. wzrostu w 2025 r.). Jest to o 0,1 punktu procentowego mniej niż Bank zakładał w styczniu. Z kolei w 2027 r. wzrost w Polsce ma osiągnąć wartość 2,6 proc. — w styczniu BŚ prognozował 2,9 proc. To sugeruje, że w nadchodzącym roku skutki konfliktu odczujemy jeszcze bardziej intensywnie niż w obecnym.
Dla Ukrainy BŚ prognozuje natomiast 1,2 proc. wzrostu w 2026 r. (o 0,8 punktu procentowego mniej niż przewidywał w styczniu) oraz solidne 4 proc. wzrostu w 2027 r. (utrzymując styczniowe założenia).
Z kolei dynamika wzrostu w Rosji w 2026 r. ma zwolnić do 0,8 proc. (z 1 proc. w 2025 r.) – pozostaje to w zgodzie ze styczniowymi prognozami. Na 2027 r. BŚ przewiduje dla Rosji wzrost na poziomie 0,7 proc. – w styczniu szacował, że będzie to 0,3 punktu procentowego więcej.
Według raportu BŚ wzrost w Azji Centralnej może wyhamować do średniego poziomu 4,9 proc. w latach 2026-27, wraz ze stabilizacją produkcji ropy w Kazachstanie.
“Gospodarki Europy Środkowej prawdopodobnie zwiększą się w tym roku o blisko 2,4 proc., po czym tempo wzrostu spadnie do 2,3 proc. w 2027 r. Słabsza konsumpcja zostanie częściowo zrównoważona przez inwestycje publiczne finansowane z zasobów Unii Europejskiej” – oznajmia Bank Światowy.
Z kolei wzrost na Bałkanach Zachodnich przewidywany jest na średnim poziomie 3,1 proc. w ciągu najbliższych dwóch lat. Ma on być wspierany przez inwestycje w infrastrukturę oraz prężny eksport usług.
Potrzebne będzie przeciwdziałanie skutkom kryzysu
Zdaniem Banku Światowego w wielu państwach konieczne będzie podjęcie działań mających na celu ograniczenie wpływu kryzysu, z naciskiem na ukierunkowane inicjatywy chroniące najmniej zamożne grupy społeczne.
Rekomenduje zatem kontynuację reform wspierających rozwój przedsiębiorstw i tworzenie nowych stanowisk pracy, w celu złagodzenia konsekwencji kryzysu oraz wzmocnienia odporności gospodarek i dynamiki wzrostu w perspektywie długoterminowej.
“Spowolnienie dynamiki wzrostu produktywności w wielu krajach ECA w ciągu ostatniej dekady skłoniło niektórych decydentów do uzupełniania szerokich reform gospodarczych politykami przemysłowymi – interwencjami rządowymi mającymi na celu promowanie poszczególnych sektorów lub firm” – konstatuje Bank Światowy.
Jednocześnie ocenia, że kraje regionu skorzystałyby na wprowadzeniu bardziej precyzyjnego wsparcia i działaniach, które budują przyszłą konkurencyjność, zamiast utrwalać obecne słabe strony gospodarek.
Zaleca w tym kontekście ambitne reformy, które “unowocześniają otoczenie biznesowe, pobudzają innowacyjność i podnoszą jakość edukacji”.
“Ukierunkowane wsparcie publiczne, takie jak tworzenie parków przemysłowych czy specjalnych stref ekonomicznych, stanowi najważniejsze narzędzie polityki przemysłowej, które może przyczynić się do zniwelowania wyraźnie zidentyfikowanych niedoskonałości rynku. Polityki przemysłowe muszą być jednak stosowane rozważnie i wyłącznie tymczasowo” – przekonuje Bank Światowy.
W obszarach, w których wdrażana jest polityka przemysłowa, autorzy raportu radzą wspieranie nowych i dynamicznych przedsiębiorstw oraz koncepcji w sektorze prywatnym, zamiast protekcjonizmu “dominujących graczy, takich jak przedsiębiorstwa państwowe”. “Polityka przemysłowa powinna wzmacniać, a nie osłabiać konkurencję” – przekonuje Bank Światowy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
