
Choć polityczna kwestia zakupu izraelskiej broni „krąży” po Europie, Bułgaria się jej nie boi, bo kupi rakiety MARS 3 zamiast HIMARS-ów, a wytłumaczenie jest bardzo logiczne.
Bułgaria rozważała wcześniej zakup amerykańskich wyrzutni rakietowych M142 HIMARS MLRS w celu wzmocnienia swojego arsenału. Ponieważ jednak ich dostawa miała zająć „wieczność”, zdecydowała się na alternatywę – niemiecko-izraelski MARS 3, czyli EuroPULS.
Według Novinite, Bułgarzy planują zamówić 12 wyrzutni. Projekt ma być rzekomo finansowany z europejskiego programu pożyczek na rozwój zdolności obronnych SAFE.

Zakup odbędzie się w ramach wspólnej umowy ramowej z Niemcami. Podano, że przewiduje ona zakup do 500 sztuk, ale warto zauważyć, że pojawiły się już wyjaśnienia dotyczące zmniejszenia tej liczby do zaledwie 300 sztuk.
Defense Express zauważa, że jest to dość interesujący wybór, biorąc pod uwagę, że niektóre kraje europejskie odmawiają zakupu broni od Izraela z powodów politycznych. Przykładem jest Hiszpania, która ogłosiła, że będzie produkować własny system rakietowy zamiast PULS.

Z drugiej strony, obecnie w segmencie artylerii rakietowej istnieje niewiele alternatyw. Owszem, są amerykańskie HIMARS-y, które udowodniły swoją skuteczność na polu bitwy, ale na ich dostawę trzeba czekać dość długo.
Ponadto, relacje między stronami Atlantyku pogarszają się, więc broń pochodząca ze Stanów Zjednoczonych również jest zagrożona. Jednocześnie sama Europa nie ma jeszcze własnych seryjnych wyrzutni rakietowych (MLRS), choć Francja nad nimi pracuje.

W takiej sytuacji Korea Południowa korzysta ze swojego K239 Chunmoo, często oferując lokalizację i transfer technologii. Co więcej, istnieje przykład, w którym Norwegia nawet „wyrzuciła” ten sam EuroPULS z konkursu dla własnej korzyści.
Jednak Bułgaria nie wybiera południowokoreańskiego systemu obrony przeciwrakietowej (MLRS), lecz rakiety MARS 3, a dość prostym wytłumaczeniem może być wykorzystanie funduszy SAFE na pożyczkę obronną. Taka broń nie jest tania, więc wybór oparty na cenie i dodatkowym finansowaniu jest więcej niż logiczny.

Ciekawostką jest, że EuroPULS, pomimo izraelskiego pochodzenia, został uznany za kwalifikujący się w ramach SAFE, gdzie istotnym warunkiem jest wysoki udział wartości dodanej produkcji systemu w UE, Norwegii lub na Ukrainie. Warto jednak wspomnieć, że centrum produkcyjnym w Europie będą Niemcy, gdzie rozwijana jest również własna amunicja, więc być może to wystarczy.
Przypomnijmy, że w zależności od rodzaju pocisków, MARS 3 może mieć zasięg do 150 km i 300 km, a także wykorzystywać nowoczesne pociski przeciwokrętowe NSM. Na życzenie klienta możliwe jest również zintegrowanie dodatkowego uzbrojenia, z wyjątkiem uzbrojenia amerykańskiego, ponieważ nie jest ono dozwolone w USA.
