Z pierwszej partii jednorazowych gratyfikacji pieniężnych w Polskiej Grupie Górniczej partycypuje 586 osób zatrudnionych – wynika z danych przedsiębiorstwa. Według PGG środki na gratyfikacje, przekazane przez ministerstwo energii, już docierają do pierwszych uprawnionych pracowników.

PGG podpisała z Ministerstwem Energii porozumienie w kwestii subwencji na finansowanie jednorazowych gratyfikacji 19 marca roku bieżącego. Następnie firma otrzymała środki na realizację wypłat świadczeń, które, wedle jej danych, zaczęły być już realizowane.
Jednorazowe gratyfikacje pieniężne (JOP) dla pracowników, którzy dobrowolnie zdecydują się zakończyć zatrudnienie w sektorze górniczym, stanowią jedno z rozwiązań ochronnych przewidzianych znowelizowaną ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która weszła w życie 1 stycznia roku bieżącego. Wartość świadczenia wynosi 170 tys. zł netto.
JOP przysługuje osobom zatrudnionym, które nie posiadają uprawnień do urlopu górniczego ani urlopu dla personelu zakładów przeróbki, są zatrudnieni pod ziemią lub na obszarze kopalni, wykazują co najmniej trzyletni okres pracy w przedsiębiorstwie objętym ustawą, a do uzyskania uprawnień emerytalnych pozostało im więcej niż rok.
Ustawa reguluje ponadto, iż rozwiązanie stosunku pracy następuje za obopólnym przyzwoleniem, co wymaga zgody zarówno pracownika, jak i pracodawcy.
PGG zapewnia, że czyniła przygotowania do wcielenia programu w życie. W kopalniach i zakładach zawczasu uruchomiono punkty konsultacyjne, w których pracownicy mogli otrzymać informacje o regułach programu, zweryfikować uprawnienia i przedłożyć dokumenty. Jednocześnie firma informowała o instrumentach osłonowych na portalu pracowniczym oraz przez wewnętrzne media informacyjne.
Jak zaakcentował, cytowany przez PGG, prezes firmy Łukasz Deja, intencją było, aby pracownicy rozważający skorzystanie z JOP-ów dysponowali klarownymi regułami, dostępem do wiarygodnych informacji i czasem na spokojne podjęcie decyzji. „Dzięki temu program realizowany jest obecnie sprawnie i skutecznie” – oświadczył Deja.
Na początku lutego roku bieżącego władze PGG zasygnalizowały, że firma, która zatrudnia aktualnie ok. 35 tys. osób, chciałaby w tym roku zredukować zatrudnienie o ok. 5 tys. osób.
Z tej liczby łącznie ok. 3,6 tys. osób mogłoby skorzystać z wprowadzonych nowelizacją ustawy górniczej form wsparcia finansowanych przez budżet państwa. Są to, obok JOP-ów, płatne urlopy górnicze i przeróbkarskie.
Według danych Ministerstwa Energii z końca lutego roku bieżącego, tegoroczny plan zakłada, iż z PGG w 2026 r. odejdzie z jednorazowymi gratyfikacjami 738 osób. Z urlopów górniczych i przeróbkarskich mają – zgodnie z planami – skorzystać w tym roku w PGG 2324 osoby.
1 kwietnia roku bieżącego w PGG rozpoczął się, rozplanowany na cztery lata, proces likwidacji ruchu Wujek kopalni Wujek-Staszic (wydobycie w Wujku zakończono w 2021 r.), a na 30 czerwca planowane jest zakończenie wydobycia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda.
W kopalni Wujek pracowało na początku lutego roku bieżącego niespełna 800 osób, wobec wcześniejszego przeniesienia znacznej części załogi na ruch Staszic, a w kopalni Bielszowice ok. 2,2 osób.
W Wujku do likwidacji zakładu górniczego ma pozostać ok. 320 osób, z czego ok. 100 osób skorzysta z programu dobrowolnych rozstań. Reszta ma przejść następnie do Staszica, zastępując tamtejszych pracowników pragnących skorzystać z osłon.
Na analogicznej zasadzie pracownicy Bielszowic mają wzmocnić ruch Halemba, musi tam też zostać ok. 400 osób do likwidacji. Reszta ma zagwarantowaną pracę w pozostałych oddziałach PGG: zastąpią tych, którzy stamtąd odejdą na osłony.
Według wcześniejszych komunikatów zarządu PGG, jeszcze w grudniowej ankiecie zainteresowanie JOP-ami w skali firmy zgłaszało 1,2 tys. pracowników, a w tym roku, gdy zebrano deklaracje, była to połowa tej liczby.
W opinii zarządu PGG może to wynikać z początkowej fazy mechanizmu: być może część pracowników pragnie zaobserwować, jak zadziała i ewentualnie skorzystać z niego w późniejszych etapach.
PGG jednocześnie rozwija działania wspierające pracowników, którzy po odejściu z sektora chcą podjąć inną pracę. To m.in. wspólny projekt z Kolejami Śląskimi, obejmujący m.in. spotkania informacyjne, doradztwo zawodowe, szkolenia oraz wsparcie dla osób zainteresowanych zatrudnieniem w branży kolejowej.
Według prognoz zarządu PGG tegoroczna produkcja w firmie, w związku ze zmniejszeniem się zatrudnienia i liczby zakładów, powinna osiągnąć, w zależności od zapotrzebowania, 15-15,5 mln ton, wobec 16,1 mln ton w 2025 r.(PAP)
mtb/ drag/
