
Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy już od dłuższego czasu wykorzystują na polu walki myśliwce F-16 do wykonywania różnych zadań. Jednak dostawy prawie połowy samolotów z jednego lub drugiego powodu uległy spowolnieniu. Czy problem ma charakter systemowy, jakie mogą być jego niuanse i ile samolotów F-16 znajduje się obecnie na wyposażeniu Sił Obronnych Ukrainy?
Dwa kraje z koalicji myśliwskiej – Belgia i Norwegia – mają problemy z przekazaniem Ukrainie myśliwców wielozadaniowych F-16 i, jak się okazało w ciągu ostatnich kilku tygodni, oba kraje nie dostarczyły dotychczas ani jednego samolotu, choć oba przystąpiły do inicjatywy wzmocnienia Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy tymi samolotami już w 2023 roku.

Ponadto Belgia wielokrotnie zapowiadała wycofanie wszystkich swoich F-16 do 2028 roku włącznie, po czym zostaną one przekazane Ukrainie. Dzięki temu, zgodnie z optymistycznym scenariuszem, możemy otrzymać pewną liczbę F-16 z Belgii już w tym roku, a dostawa 30 myśliwców rozciągnie się na kilka lat.

Oczywiście, o ile nie ma żadnych niuansów związanych z ich naprawą, renowacją itp. Ponieważ najprawdopodobniej część (jeśli nie wszystkie) maszyn będzie wymagała przynajmniej pewnych prac konserwacyjnych przed wysłaniem na Ukrainę, a to może mieć swoje niuanse.
Ponieważ na przykład Norwegia, która oficjalnie obiecała Ukrainie sześć samolotów i do tej pory żadnego nie dostarczyła, ma problemy z renowacją i naprawą myśliwców w zakładach Sabena Engineering w Belgii – a na dzień dzisiejszy wszystkie sześć myśliwców się tam znajduje – dwa z nich uczestniczyły w szkoleniu ukraińskich pilotów i docelowo wymagają naprawy, a cztery kolejne wysłano w kompletnych zestawach.
Co więcej, dotarły do fabryki w Belgii rok temu i wygląda na to, że ich naprawa jeszcze się nie rozpoczęła, choć ponoć samoloty dla Ukrainy mają w tej sprawie pierwszeństwo. A jednym z wąskich gardeł jest brak około stu części zamiennych do każdego z norweskich myśliwców.

Biorąc to pod uwagę, nie można wykluczyć, że Belgia teoretycznie mogłaby napotkać te same problemy przy przekazywaniu F-16 Ukrainie. Oznacza to, że w pesymistycznym scenariuszu transfer 36 samolotów mógłby zająć lata.
Warto zauważyć, że w Belgii, tłumacząc opóźnienie w przekazaniu Ukrainie myśliwców, wśród powodów podano również rzekomy wniosek strony ukraińskiej o nieprzekazywanie F-16 z powodu braku pilotów.
Łącznie 36 myśliwców z Belgii i Norwegii to nieco mniej niż połowa wszystkich myśliwców obiecanych do dostarczenia Ukrainie. W sumie są to cztery kraje, oprócz Belgii (obiecano 30, dostarczono 0) i Norwegii (oficjalnie obiecano 6, dostarczono 0), są to również Holandia (wszystkie 24 myśliwce dostarczone) i Dania (oficjalnie poinformowano o przekazaniu 12 z 19 myśliwców, dostawy również miały zostać zrealizowane do końca ubiegłego roku).
Oznacza to, że mówimy o łącznie 79 obiecanych samolotach, z czego 36 sztuk stanowi 45,5%. Obecnie Ukraina może mieć w służbie nawet 39 myśliwców F-16 (jeśli Dania sfinalizuje dostawy i uwzględni cztery utracone samoloty).
Wcześniej Defense Express informował, ile kosztuje wyszkolenie pilota F-16 w prywatnej szkole Top Aces.
