W niedzielę, 12 kwietnia, jak również w poniedziałek, 13 kwietnia, pułapy cenowe paliw w naszym kraju utrzymają się na identycznym poziomie, jak w sobotę. Ile trzeba będzie zapłacić za benzynę bezołowiową oraz za olej napędowy? Minister właściwy do spraw energii przedstawił graniczne ceny detaliczne.

W piątkowym komunikacie ministra energii ukazały się najwyższe dozwolone ceny paliw, które obowiązują od soboty, 11 kwietnia, do poniedziałku, 13 kwietnia włącznie. Zgodnie z informacją, benzyna 95 będzie kosztowała maksymalnie 6,14 zł za litr, benzyna 98 — 6,73 zł za litr, a olej napędowy — 7,68 zł za litr. “6,14 zł za litr 95-tki to najniższa dopuszczalna cena detaliczna od momentu wprowadzenia pakietu CPN” — zaznacza minister energii, Miłosz Motyka, w oświadczeniu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Loty kasowane, bilety drożeją. Rzecznik LOT-u: te połączenia są zagrożone
Minister energii o cenach paliw: nie ma przesłanek, by wycofywać się z programu
Po wejściu w życie pakietu aktów prawnych, określanego mianem CPN (ceny paliw niżej), minister energii każdego dnia podaje do wiadomości publicznej maksymalne ceny paliw, obowiązujące na stacjach benzynowych w Polsce. Obowiązują one na każdy kolejny dzień tygodnia, a stawki na weekend i poniedziałek są publikowane w piątek. Zgodnie z ostatnią informacją resortu, koszt benzyny obniżył się do najniższego poziomu od początku działania pakietu CPN.
Sposób ustalania dopuszczalnych cen paliw bazuje na konkretnej formule. Bierze ona pod uwagę średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, do której doliczane są obciążenia podatkowe — akcyza, opłata paliwowa — a także narzut sprzedażowy w wysokości 30 gr za litr oraz podatek VAT.
Sprzedaż paliw w cenie wyższej od ustalonej granicy wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Przedsiębiorstwom grożą sankcje pieniężne sięgające nawet 1 mln zł. Kontrolą przestrzegania przepisów zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa.
Nie wiadomo, jak długo ten system będzie obowiązywał. “Mechanizm obniżający ceny będzie podtrzymywany tak długo, jak będzie to potrzebne. Aktualnie nie ma podstaw, by rezygnować z programu. Pułapowa cena detaliczna wynika z sytuacji na rynku, a konkretnie — hurtowych cen paliw. Gdyby nie pakiet CPN, cena oleju napędowego mogłaby sięgać nawet 9 zł za litr” — podkreśla minister Motyka w wypowiedzi, przytoczonej na stronach rządowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
