W 2015 roku Serbowie chcieli, aby czołg M-20UP1 był odpowiednikiem czołgów T-90S i T-14 Armata, co ostatecznie okazało się

Serbski M-20UP1, zdjęcie ilustracyjne

Jakie różnice miał mieć serbski M-20UP1 w porównaniu do podstawowego M-84, jakie ogólne cechy przewidywano i czy znalazł się nabywca takiego projektu?

W otwartym dostępie pojawiła się informacja, że w 2015 roku serbska firma zbrojeniowa Yugoimport przedstawiła projekt czołgu podstawowego M-20UP1. Sami Serbowie określili ten projekt jako bezpośredni odpowiednik rosyjskiego projektu T-14 „Armata” i stwierdzili, że „na wyjściu” ich maszyna będzie miała te same cechy co rosyjski T-90S.

Podstawą tego opracowania był jugosłowiański czołg podstawowy typu M-84, od którego serbski M-20UP1 różnił się następującymi szczegółami: obecnością „bezzałogowej” wieży, wydłużonym kadłubem i podwoziem (siedem zamiast sześciu rolek) oraz zwiększoną mocą silnika (1200 KM wobec 780 KM).

Serbski M-20UP1, zdjęcie ilustracyjne

Deweloperzy z Yugoimportu stwierdzili, że koszt jednego M-20UP1 w przypadku produkcji seryjnej wyniesie 5 milionów euro (według kursu z 2015 roku). Zestaw uzbrojenia miał obejmować armatę czołgową 2A46 kal. 125 mm z 48 nabojami, 30-milimetrową armatę automatyczną w zdalnie sterowanej wieżyczce oraz karabin maszynowy kal. 12,7 mm.

Automatyczny mechanizm ładowania został zachowany w czołgu, a trzyosobowa załoga miała być umieszczona w izolowanej kapsule pancernej, dokładnie tak, jak sugeruje ideologia czołgów podstawowych z „bezzałogowymi” wieżami. Przy masie bojowej 45 ton, M-20UP1 miał osiągać prędkość do 60 kilometrów na godzinę, a zasięg do 550 kilometrów.

W porównaniu z bazowym M-84S, serbski „analog Armaty” miał również posiadać bardziej zaawansowaną awionikę pokładową. Pierwsza (i jak dotąd jedyna znana) prezentacja M-20UP1 odbyła się podczas targów zbrojeniowych Partner 2015 w Belgradzie.

Serbski M-20UP1, zdjęcie ilustracyjne

Gdyby Serbom udało się doprowadzić projekt M-20UP1 do końca, byłby to pierwszy czołg podstawowy wprowadzony do produkcji bezpośrednio na terytorium Serbii od podstaw. Ten sam M-84 był produkowany na terenie dzisiejszej Chorwacji w czasach jugosłowiańskich, w zakładach Đuro-Đaković w Slavonskim Brodzie.

Zastrzeżenie jest jednak takie, że sądząc po publicznie dostępnych zdjęciach, serbski M-20UP1 nie wyszedł poza etap produkcji prototypu ani modelu produkcyjnego. Nie znalazł się nabywca na projekt, a serbskie Ministerstwo Obrony zdecydowało się zainwestować w modernizację istniejącej floty M-84.

Zmodernizowane serbskie czołgi M-84SA1, zdjęcie poglądowe ze źródeł otwartych

Powodów, dla których projekt nie został zrealizowany, mogło być wiele: brak zainteresowania ze strony potencjalnych klientów lub np. problemy technologiczne z wykonaniem podstawowych elementów czołgu („bezzałogowa” wieża, silnik Diesla o mocy aż 1200 koni mechanicznych).

W tym kontekście warto przytoczyć informację, że we wrześniu 2024 r. prezydent Serbii ogłosił „pierwsze lub drugie miejsce” w segmencie czołgów w Europie. Nie jest to jednak dalekie od prawdy, ponieważ serbskie władze postanowiły zrealizować swoje ambicje w segmencie uzbrojenia pancernego w inny sposób.

Warto również wspomnieć o niezrealizowanym serbskim projekcie modelu 2021, który przewidywał stworzenie lekkiego czołgu bazującego na dziale samobieżnym 2S1 „Goździk” z dwoma wariantami uzbrojenia – armatą kal. 122 mm lub armatą kal. 105 mm.

Wizualizacja serbskiego projektu lekkiego czołgu LT-H z armatą kal. 122 mm, bazującego na samobieżnym dziale 2S1 „Goździk”

Iwan Kyryczewski, żołnierz 413. Pułku SBS „Reid”, ekspert Defense Express

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *