Kolumbijczycy, Wenezuelczycy oraz Gruzini utracą aktualne preferencje i będą zmuszeni do uzyskania wizy w celu podjęcia pracy. Istnieje już projekt zarządzenia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – z niezwykle interesującym wyjaśnieniem.
Obywatele Gruzji, Kolumbii i Wenezueli zostaną pozbawieni przywilejów wizowych
Izabela Kacprzak
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie regulacje dotyczące zatrudniania obcokrajowców wprowadza Polska.
- Jakiego rodzaju naruszenia w obrębie systemu migracyjnego wykrywają polskie służby
- Co eksperci sądzą o nowych regułach zatrudniania obcokrajowców
Osoby narodowości kolumbijskiej, wenezuelskiej i gruzińskiej – zamierzające podjąć zatrudnienie w Polsce, będą zobowiązane do posiadania wizy pracowniczej. Dostępny jest już awizowany uprzednio przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt rozporządzenia w tej kwestii. Polska postanowiła zredukować wjazd obcokrajowcom z wymienionych państw, którzy korzystają z unijnego ruchu bezwizowego, ze względu na nasilenie się przypadków wymuszeń wjazdu do strefy Schengen „w celu podjęcia pracy w Polsce”. Rozporządzenie przedstawia niepokojące dane Straży Granicznej i policji, które ukazują, że spora część obcokrajowców z tych państw pracuje i przebywa w Polsce nielegalnie.
Reklama Reklama
Pomysłodawcą zmian jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wniosek o wprowadzenie restrykcji zyskał również aprobatę MSWiA. „Rozmiar nadużyć powiązanych z wykorzystywaniem pozwoleń na pracę oraz pobytu w ruchu bezwizowym przez obywateli wymienionych krajów wskazuje, że dalsze podtrzymywanie możliwości powierzania im pracy w ramach ruchu bezwizowego wiązałoby się z nasileniem się zagrożenia nielegalnego pobytu i pracy, rozwojem szarej strefy oraz pogłębianiem się anomalii na rynku pracy. Posługiwanie się dokumentami legalizującymi pracę, takimi jak zezwolenie na pracę, do ukrywania autentycznego powodu pobytu cudzoziemców stwarza ryzyko destabilizacji systemu migracyjnego, osłabienia ochrony praw cudzoziemców oraz wzrostu obciążeń instytucji publicznych, które są zobowiązane reagować na zjawiska patologiczne” – czytamy w treści uzasadnienia rozporządzenia.
Obcokrajowcy chcą pracować w Polsce. Praca na czarno na szeroką skalę
Pod koniec marca do Katowic z Kutaisi przybyło drogą lotniczą 11 Gruzinów. Nie byli jednak w stanie wytłumaczyć celu swojej wizyty. Jak poinformował Śląski Oddział Straży Granicznej, Gruzini „odpowiadali w różny sposób – że przybyli do Katowic w celach turystycznych (jednakże nie wiedzieli, gdzie zamierzają się zatrzymać, ani co zamierzają zwiedzić); że pragną podjąć zatrudnienie w Polsce (ale nie znali nazwy pracodawcy ani miejsca zakwaterowania); że jeszcze nie wiedzą, gdzie w Polsce będą mieszkać i czym się zajmować (ale kolega wie). Część osób posiadała bilety powrotne, które jednak w każdym momencie można było unieważnić” – zakomunikowała Straż Graniczna. Rezerwacje hotelowe, które przedstawili, nie były opłacone i istniała możliwość ich anulowania bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. „Kilku ostatecznie przyznało, że posiadane dokumenty nabyli w Gruzji za kwotę około 500 lari (tj. ok. 680 zł), aby uczynić cel podróży bardziej wiarygodnym”. W rezultacie nie uzyskali zgody na wjazd do Polski.
Gospodarka Migranci w krajach OECD – pierwszy spadek po trzech latach wzrostów
Do 6,2 milionów osób, czyli o 4 proc. obniżyła się w minionym roku liczba nowych migrantów przyjeżdżających na stałe do państw OECD, w tym do Polski. To…
Tydzień wcześniej, również transportem lotniczym, tym razem z Madrytu, przybyło sześć obywatelek Kolumbii (wszystkie z nich były siostrami) wraz z jednym mężczyzną. Zamierzali podjąć pracę w Polsce. Po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że nie posiadają żadnych dokumentów uprawniających do pobytu. Zostali odesłani.
Co czwarty Kolumbijczyk w Polsce w ubiegłym roku przebywał w naszym kraju nielegalnie
Co mówią dane statystyczne o skali tego zjawiska? Rządowe informacje dotyczące rynku pracy potwierdzają nagły wzrost zainteresowania ze strony obywateli Kolumbii zatrudnieniem w Polsce. W roku 2023 wydano im 12 335 dokumentów legalizujących pracę, natomiast w roku 2024 już 40 370 (co oznacza wzrost o 227 proc.), a w roku ubiegłym – ponad 39 tys. Kontrole wykazały jednak, że w roku ubiegłym co czwarty Kolumbijczyk przebywał w naszym kraju nielegalnie – na 6 681 osób skontrolowanych w 1 570 przypadkach stwierdzono nielegalny pobyt, co wskazuje na nagminne wykorzystywanie ruchu bezwizowego jako de facto kanału migracji w celach zarobkowych. Jeszcze gorzej prezentują się dane statystyczne dotyczące legalności zatrudnienia. W 2025 r. na 3 828 obywateli Kolumbii, aż w 1 784 przypadkach stwierdzono wykonywanie pracy niezgodnie z przepisami – czyli w niemal połowie przypadków. Problematyczne staje się również odesłanie cudzoziemca. W roku ubiegłym wydano 1 664 decyzji o deportacji Kolumbijczyków, zrealizowano zaledwie 627 z nich, a zatem znaczna część z nich nie powróciła do kraju pochodzenia pomimo otrzymania nakazu zobowiązującego do powrotu.
Przestępczość „Wory w zakonie” i wschodnie gangi w Polsce. Lawinowy wzrost aktywności zagranicznych grup przestępczych
Liczba obcokrajowców podejrzewanych o udział w przestępczości zorganizowanej w Polsce wzrosła w ciągu roku o blisko połowę. Z najnowszego raportu CBŚ…
W ocenie polskich służb w przypadku obywateli Gruzji ruch bezwizowy – przeznaczony głównie dla turystyki oraz krótkotrwałych celów pobytowych – „stał się w praktyce alternatywną formą migracji zarobkowej, generując istotne zagrożenia dla stabilności systemu migracyjnego, legalności rynku pracy oraz bezpieczeństwa publicznego”. Gruzini stanowią jedną z głównych grup narodowościowych – obok Ukraińców – parających się procederem przemytu ludzi, pełniąc rolę kurierów transportujących nielegalnych migrantów przez terytorium Polski do Niemiec. Ponadto, zgodnie z informacjami policyjnymi, w 2024 r. obywatele Gruzji popełnili w Polsce 2 714 przestępstw, głównie skierowanych przeciwko mieniu oraz w ramach przestępczości zorganizowanej oraz przestępstw związanych z nielegalną migracją. Gruzini wręcz powszechnie pracują w Polsce na czarno (w ubiegłym roku blisko 29 proc. skontrolowanych), od trzech lat również znajdują się na czele listy cudzoziemców deportowanych z naszego kraju.
Cudzoziemcy z tych nacji wykonują w naszym kraju prace proste, najniżej płatne, co jest barierą w legalnym zatrudnieniu ich przy jednoczesnych wysokich daninach
Z jakiej przyczyny ograniczenia objęły także Wenezuelczyków, których populacja w Polsce nie jest liczna? „W przypadku obywateli Wenezueli w latach 2023-2025 dostrzega się stopniowo narastające zjawisko migracji zarobkowej do Rzeczypospolitej Polskiej, które – pomimo iż obecnie charakteryzuje się jeszcze relatywnie ograniczonym zakresem – wykazuje wyraźną dynamikę wzrostową oraz cechy zbliżone do procesów zaobserwowanych wcześniej u obywateli Kolumbii” – czytamy w projekcie zarządzenia MRPiPS. W okresie 2023-2025 liczba dokumentów uprawniających do podjęcia pracy dla Kolumbijczyków wzrosła ponad trzykrotnie.
W 2025 r. więcej niż co drugi kontrolowany obywatel Wenezueli wykonywał pracę z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Eksperci o zmianach zasad zatrudniania obcokrajowców: To nie wystarczy
Według Andrzeja Sadowskiego, ekonomisty, prezydenta Centrum im. Adama Smitha, wprowadzanie biurokratycznych przeszkód – w postaci weryfikacji w konsulatach – dla pracowników wykonujących proste i potrzebne w Polsce prace nie przyniesie spodziewanego efektu. – Bardziej wskazane byłyby umowy Polski z tymi państwami o wymianie informacji z rejestrów karnych, aby wykluczyć osoby, które zostały skazane za różnego rodzaju przestępstwa – ocenia Andrzej Sadowski. Uważa, że Polska nadal nie określiła, jakie występują deficyty w poszczególnych zawodach oraz jakich pracowników z zagranicy potrzebuje. – W ten sposób postąpiła Hiszpania. Cudzoziemcy z tych nacji wykonują w naszym kraju prace proste, najniżej opłacane, co stanowi przeszkodę w legalnym zatrudnieniu ich przy jednoczesnym obciążeniu wysokimi daninami – objaśnia Sadowski fakt wysokiego odsetka osób pracujących na czarno.
Przestępczość Lawinowy wzrost. Grupa z Ameryki Południowej coraz częściej dokonuje przestępstw w Polsce. Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Ponad 17,5 tys. cudzoziemców popełniło w ubiegłym roku przestępstwa. To aż o tysiąc więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. W czołówce…
W opinii Tomasza Safjańskiego, byłego funkcjonariusza policji, specjalisty w zakresie przestępczości transgranicznej, dyrektora Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym w Akademii WSB, działanie kontrolujące migrację obywateli tych trzech krajów jest „słuszne, ale niewystarczające”. – Musi za tym podążać szereg działań realizowanych przez inne instytucje, w tym służby. Zlekceważyliśmy już dwie fazy ostrzegawcze, dotyczące napływu cudzoziemców do Polski, głównie powiązane z falą migracji z byłych państw ZSRR, przede wszystkim z Ukrainy i Białorusi. Zgodnie z moimi szacunkami w Polsce przebywa już ponad 20 tys. Kolumbijczyków. Każda diaspora obywateli danego kraju przyciąga swoje struktury przestępcze w celu zarządzania klanami, które się w niej formują. Doskonałym przykładem są Gruzini. W bieżącym roku nasze służby zidentyfikowały już dziesięciu tzw. worów w zakonie, czyli liderów przestępczych, którzy wewnętrznie „porządkują” rywalizujące klany – stwierdza Tomasz Safjański.
Jak dodaje doświadczony policjant, Wenezuelczycy stanowią stosunkowo nową nację w Polsce. – Z pewnością nie dysponują takim potencjałem, jaki kryje się za kolumbijską przestępczością powiązaną z kartelami narkotykowymi. Niemniej jednak nie należy tego lekceważyć, nie tylko z perspektywy rozwoju struktur przestępczych, ale również dlatego, że cudzoziemcy często padają ofiarami handlu ludźmi – dodaje ekspert.
Jak opublikowała „Rzeczpospolita”, w roku ubiegłym ponad 17,5 tys. cudzoziemców dokonało 28 466 przestępstw w naszym kraju – to aż o tysiąc więcej niż w roku poprzednim. W czołówce figurują Ukraińcy, Gruzini i Kolumbijczycy.
