Kaczyński o ataku Mejzy: “Niech pierwszy rzuci ten, co bez winy”

– Bardzo dużo podróżuję i mogę rzec… kto pierwszy podniesie kamień – tak Jarosław Kaczyński odniósł się do kolejnego naruszenia przepisów ruchu drogowego, którego dopuścił się deputowany Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza. Tym razem Mejza przemieszczał się drogą szybkiego ruchu z prędkością 150 km/h, za co otrzymał grzywnę w kwocie 800 zł i dziewięć punktów. – Uiścił, wyraził skruchę – zaznaczył szef PiS.

Jarosław Kaczyński przemawia za mównicą, obok portret Łukasza Mejzy.
Polsat News, Facebook/Poseł Mejza

Jarosław Kaczyński wypowiedział się o przewinieniach drogowych Łukasza Mejzy

– Jeśli chodzi o to, kto powinien z odmiennych klubów być wykluczony ze względów nawet znaczniej poważniejszych, choć w żadnym razie nie bagatelizuję owych kwestii, niż to ma miejsce w odniesieniu do pana Mejzy, ponieważ bodajże 168 punktów karnych, to w rzeczywistości… No ale zapłacił, przeprosił, zatem jeszcze jest (w PiS – red.) – oznajmił Jarosław Kaczyński podczas piątkowej konferencji prasowej.

 

 

– Prócz tego ja nader sporo podróżuję. Może nie w takim stopniu, jak dawniej, lecz pomimo wszystko stale bardzo dużo jeżdżę i mogę powiedzieć… kto pierwszy rzuci kamieniem – rzekł prezes Prawa i Sprawiedliwości, dodając, że jego szoferzy “są zupełnie nienaganni”.

Następna eskapada Łukasza Mejzy. Jarosław Kaczyński: Kto pierwszy rzuci kamieniem

W niedzielę policja zatrzymała Łukasza Mejza, gdy ten w rejonach Zielonej Góry poruszał się drogą szybkiego ruchu z prędkością przekraczającą 150 km/h. Polityk przyjął mandat w kwocie 800 zł. Dostał także dziewięć punktów.

 

“Przekroczyłem szybkość na trasie szybkiego ruchu, więc kara jest właściwa i konieczna” – przekazał polsatnews.pl Łukasz Mejza.

 

 

Wcześniej w podobnym tonie do Jarosława Kaczyńskiego kolejne przewinienia drogowe Mejzy komentował wcześniej wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak.

 

Publicznie przyznał się do przewinienia, zrezygnował z immunitetu i wyraził ubolewanie z tego powodu – oświadczył Błaszczak, twierdząc, że sprawa posła Mejzy stanowi zasłonę dymną dla tych kompromitujących spraw, które tyczą się rządzących”.

Policja pragnie ukarać Mejzę za 10 przekroczeń prędkości. Władze PiS bronią posła

Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu już w związku z wcześniejszymi wykroczeniami drogowymi. W październiku 2025 roku polityk został zatrzymany na drodze szybkiego ruchu S3 obok Polkowic na Dolnym Śląsku za niemal dwukrotne przekroczenie dopuszczalnej szybkości – poruszał się z prędkością 200 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h.

 

Wówczas poseł zasłonił się immunitetem i nie przyjął mandatu w wysokości 2,5 tys. zł i 15 punktami. Policja złożyła wniosek o uchylenie posłowi immunitetu, potem on sam zapowiedział, że zrezygnuje z immunitetu w sprawie dotyczącej przekroczenia dozwolonej prędkości na S3.

 

 

Poseł oprócz uiszczenia wynoszącego 2,5 tys. zł mandatu zobowiązał się także do wpłaty jego równowartości na cel związany z pomocą ofiarom kolizji drogowych.

 

Policja zamierza ukarać Mejzę w sumie za 10 przypadków przekroczenia prędkości. Poza naruszeniem na S3 drugi z policyjnych wniosków dotyczy dziewięciu wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Za swoje przewinienia powinien otrzymać łącznie 168 punktów.

 

Ujrzałeś coś ważnego? Prześlij fotografię, nagranie albo napisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni

WIDEO: Zbigniew Ziobro w Polsat News. "Tusk jak nowotwór"

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *