Zarobił dla Trumpa 20 mld w kwadrans. “Prezydenckiej przychylności nie da się nabyć, lecz Boeing może pomóc”

"20 mld dolarów w ciągu 20 minut". To motto człowieka, który przypisuje sobie zasługę połączenia Melanii z Donaldem Trumpem. Zampolli przemieszcza się między Europą a Bliskim Wschodem, ukazując się raz u boku istotnych funkcjonariuszy amerykańskich, a innym razem w otoczeniu modelek.

Zarabia dla Trumpa 20 miliardów w 20 minut. "Łaski prezydenta nie kupisz, ale Boeing pomoże"

fot. Jonathan Ernst / / FORUM

"Moim najważniejszym zwierzchnikiem jest prezydent USA" – oznajmił Zampolli w rozmowie z "Financial Times". Twierdzi, że wdraża zalecenia Białego Domu oraz resortów Handlu i Obrony, działając zgodnie ze strategią "America First".

W ubiegłym tygodniu, występując jako formalny specjalny delegat Stanów Zjednoczonych, Zampolli spotkał się na Węgrzech z wiceprezydentem JD Vance’em, by dopiąć szczegóły umowy dotyczącej energetyki nuklearnej. Parę miesięcy wcześniej w Uzbekistanie angażuje się w promocję korporacji Boeing.

"W zasadzie stałem się drugim, po prezydencie, najefektywniejszym sprzedawcą Boeinga na świecie… robię to bez żadnego honorarium, ale taka jest prawda" – obwieścił z dumą i nutą przesady.

Boeing nie potwierdził tej wersji zdarzeń, jednak tego typu oświadczenia są charakterystyczne dla Zampolliego. Doskonale oddają ducha epoki, w której pomnażanie ogromnych środków finansowych przybiera niemal nierealny charakter.

Transformacja Zampolliego z nowojorskiego bywalca salonów i agenta modelek w globalnego wysłannika Trumpa ukazuje, jak obecny prezydent USA sprawuje władzę opartą na transakcjach. Oddani współpracownicy pełnią rolę łączników w strukturze, gdzie wpływy, prywatne powiązania i interesy państwowe wzajemnie się przeplatają.

Ścisła więź Zampolliego z centrami władzy wywołuje kontrowersje. "New York Times" doniósł niedawno, że miał on prosić amerykańskie organy o interwencję w konflikcie ze swoją byłą partnerką, Brazylijką Amandą Ungaro, co poskutkowało jej deportacją. Sugeruje się, że Zampolli wykorzystał wpływy w Białym Domu, by uderzyć w kobietę, z którą od lat toczy spór o opiekę nad synem.

On sam określa te rewelacje jako nieprawdziwe i polityczne, twierdząc, że nie oczekiwał względów, a jedynie dążył do objaśnienia sytuacji.

Pomimo tych sporów Zampolli kontynuuje umacnianie swojej pozycji jako pośrednika ułatwiającego prowadzenie interesów w Ameryce czasów Trumpa.

"Zwariowaliście? Nie będę absorbował szefa dla mizernych 6 miliardów"

Zgodnie z relacją Zampolliego, jego sposób działania zamanifestował się w Uzbekistanie. Kiedy tamtejsi urzędnicy zaproponowali kontrakt z Boeingiem na 4 mld dolarów, on zaprotestował. Zapytał: Zwariowaliście? Nie będę zawracał głowy szefowi dla mizernych 6 miliardów… Oczekuję 50 miliardów.

Zampolli twierdzi, że w przeciągu kilku godzin wynegocjowano 20 miliardów dolarów. "20 mld w 20 minut" – powtarzał z charakterystycznym włoskim akcentem, dodając, że mniejsze projekty poniżej miliarda dolarów wręcz go peszą – czytamy dalej w "Financial Times".

Fakty przedstawiają się nieco odmiennie. We wrześniu Trump ogłosił, że Uzbekistan Airways nabędą 22 samoloty za ponad 8 mld dolarów z opcją rozszerzenia zamówienia. Następnie prezydent wspomniał, że Uzbekistan zainwestuje w USA łącznie ponad 100 mld dolarów.

Przedstawiciel Departamentu Stanu zaświadczył "FT", że prezydent osobiście sfinalizował umowę na 22 Dreamlinery podczas rozmowy z prezydentem Mirziyoyevem we wrześniu 2025 roku, dodając, że zespół Trumpa jest silnie skupiony na wspieraniu interesów narodowych.

Zampolli chełpił się także planem otwarcia "Donald J Trump Park" w Bukareszcie, co ma upamiętnić 250-lecie niepodległości USA.

Naśladując styl prezydenta, Zampolli pomija detale i lekceważy techniczne aspekty transakcji. Twierdzi, że jego funkcją jest łączenie ludzi, a szczegółami powinni zajmować się sekretarze. Jego idea jest dość znacząca. "Ludzie, dostrzegając mnie, zawsze pragną dostępu do prezydenta, a odpowiedź jest banalna: kupić Boeinga. Jeśli chcecie usatysfakcjonować prezydenta, kupcie Boeinga. To najłatwiejsza droga".

Zampolli nie ukrywa swojej aktywności. Jego poczynania są szeroko opisywane na Instagramie, gdzie publikuje fotografie z kluczowych spotkań i negocjacji – czytamy dalej w "Financial Times".

oprac. WM

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *