Resort kultury opracowuje nowy akt prawny dotyczący insygniów narodowych.

Pomimo wstępnego opóźnienia, postępują działania nad udoskonaleniem wyglądu oraz reguł użytkowania polskich symboli narodowych. Projekt ma być dostępny w nadchodzących miesiącach, a zatwierdzony przed końcem obecnej kadencji – poinformowała „Rzeczpospolita”.

O tym, że obowiązująca ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej, datowana na 1980 r., odbiega od dzisiejszej rzeczywistości, specjaliści wspominają od dawna.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Wiktor Ferfecki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Nowe prawo ma przeobrazić wygląd i zasady używania polskich symboli narodowych.
  • Uzasadniono, dlaczego aktualnie obowiązujące prawo z 1980 roku wymaga uaktualnienia.
  • Zaprezentowano ewentualne przeobrażenia orła: eliminacja cieniowania, zmiany w kolorystyce.
  • Przedyskutowano kwestie związane z dokładnością barw, brakiem oficjalnych wariantów oraz dyskusje terminologiczne.
  • Artykuł przedstawia harmonogram prac oraz sposoby unikania sporów z poprzednich koncepcji.
  • Wskazano, które z problematycznych propozycji prawdopodobnie nie zostaną uwzględnione w nowym prawie.

Wyeliminowanie cieniowania z wizerunku orła, dodane prześwity w koronie i pomalowane na złoto całe nogi, a nie tylko pazury – tego typu transformacje mogą zostać wprowadzone w symbolu państwowym, czy raczej w herbie, ponieważ zmianie ulec ma nie tylko wygląd, ale i urzędowa nazwa tego znaku państwowego. Zmiany zaimplementować ma nowe prawo o symbolach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, którego projekt będzie przedstawiony już w najbliższych miesiącach.

Reklama Reklama

Aktualne prawo od lat jest celem krytyki ekspertów

O tym, że dzisiejsza ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej, pochodząca z 1980 r., nie odpowiada współczesnej rzeczywistości, eksperci mówią od lat. Ich zdaniem pomyłka została popełniona nie tylko w ustawie, lecz nawet w Konstytucji, gdzie używa się terminu „godło” zamiast „herb”. Heraldycy utrzymują, że niedorzecznością było m.in. nieprzywrócenie po 1989 r. Chorągwi Rzeczypospolitej należnej prezydentowi, ukazującej orła na czerwonej płachcie w obramowaniu zygzaka generalskiego. Ich zdaniem w godle niepotrzebnie użyto cieniowania w rysunku orła, trwają też polemiki, czy słuszna była decyzja o pomalowaniu na złoto tylko pazurów, a nie całych nóg. Jednak pomijając dyskusję na poziomie heraldycznym, niepewność budzi również jakość załączników do obowiązującego prawa.

Kraj Historyk: Flaga Polski mogła wyglądać inaczej

Barwy biało-czerwone nie były jedynymi, które brano pod uwagę – mówi prof. Marek Adamczewski, historyk i heraldyk z UŁ.

Jak tłumaczył „Rzeczpospolitej” grafik Andrzej Ludwik Włoszczyński, nie wiadomo nawet … jaki jest odcień czerwieni na fladze i tarczy herbu. Jak wyjaśniał, w załączniku do ustawy flagę i herb wydrukowano w odcieniu zbliżonym do cynobru. Jednak obok zamieszczono tabelę ze współrzędnymi barw w rzadko używanym dziś systemie CIELUV, z której – zdaniem wielu grafików – nie wynika wcale cynober, lecz karmazyn. – Co więcej, jeśli zastosujemy parametry systemu CIELUV, biel flagi nie jest wcale biała, lecz jasnoszara – mówił nam Włoszczyński. Dlatego np. we fladze Polski dostępnej w Wikipedii zamiast bieli użyto jasnoszarego.

1955 rok

to data powstania części regulacji, zawartych w obowiązującym prawie, formalnie uchwalonym w 1980 roku

Poza parametrami barw problem grafikom sprawia również brak innych oficjalnych wersji herbu, np. monochromatycznej i konturowej. Z kolei muzycy narzekają, że w ustawie zawarto jedynie opracowanie „Mazurka Dąbrowskiego” na głos z fortepianem i brakuje oficjalnych partytur np. na chór czy najpopularniejsze składy instrumentalne.

Rozwiązanie tych trudności zbliża się wielkimi krokami, albo przynajmniej zostanie podjęta taka próba. – Zgodnie z założeniami, prace zespołu eksperckiego nad zasadniczym tekstem projektu ustawy o symbolach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej potrwają do końca pierwszego półrocza 2026 r. Po tym terminie projekt ustawy zostanie przedstawiony opinii publicznej – informuje „Rzeczpospolitą” Piotr Jędrzejowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W celu uniknięcia kontrowersji, ministerstwo prawdopodobnie upubliczni protokoły z posiedzeń zespołu eksperckiego

O tym, że w ministerstwie powstała specjalna grupa pracująca nad nowym prawem, „Rzeczpospolita” jako pierwsza zawiadamiała w lipcu zeszłego roku. W skład weszli specjaliści od heraldyki, weksylologii i muzyki oraz przedstawiciele resortów, a na jego pierwsze posiedzenie trzeba było wyczekiwać ponad pół roku, bo aż do grudnia. Stwarzało to wrażenie braku pośpiechu, jednak prace przyspieszyły. O tym, że możliwe jest „zamknięcie” kwestii polskich symboli narodowych w tej kadencji, słyszymy nie tylko od rzecznika resortu, ale też nieoficjalnie. Jak wynika z naszych informacji, zespół spotyka się regularnie, dwa razy w miesiącu, a na początku maja ministerstwo ma opublikować protokoły z jego obrad. Powód? Chęć uniknięcia sporów takich, jakie miały miejsce za rządów PiS.

Polityka Orzeł z problemami. PiS chce zmienić hymn i godło

Eksperci mają zastrzeżenia do odświeżonych symboli, zaprezentowanych przez rząd.

Wówczas, w 2021 r., projekt ustawy o symbolach państwowych RP zaprezentowało Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, kierowane przez ówczesnego wicepremiera Piotra Glińskiego. Tamten projekt wzbudził spore kontrowersje m.in. z powodu zmiany kolejności zwrotek w hymnie. W rządowym projekcie druga zaczynała się od słów „Jak Czarniecki do Poznania”, a dopiero trzecia – „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę”, bo taka właśnie kolejność była w rękopisie Józefa Wybickiego. Ministerstwo tłumaczyło, że taki tekst jest bardziej logiczny, bo aby przekroczyć Wisłę i Wartę, trzeba wcześniej wrócić do Polski. Jednak zmiana wzbudziła spore wątpliwości. Np. negatywną opinię na ten temat wystawiło Polskie Towarzystwo Historyczne.

A na tym kontrowersje się nie skończyły. Gliński chciał m.in. wprowadzić dwa rodzaje flag: państwową i narodową. Obie byłyby biało‑czerwone, ale ta pierwsza miałaby dodatkowo naniesione godło na białym polu, czyli przypominałaby obecną banderę i flagę używaną przez polskie ambasady. Z projektu wynikało, że flaga państwowa miałaby niejako wyższą rangę od narodowej i byłaby wywieszana na najważniejszych urzędach. Ostro skrytykowało to m.in. Polskie Towarzystwo Weksylologiczne, którego zdaniem Gliński w nieuzasadniony sposób skorzystał z wzorców niemieckich.

Proponowany przez twórców podział na flagę państwową i flagę narodową w warunkach polskich nie jest dobrym rozwiązaniem. Geneza flagi określanej w ustawie mianem „flagi państwowej” sięga początków odrodzonej polskiej państwowości w XX wieku.

Polskie Towarzystowo Historyczne o pomyśle resortu Glińskiego

– Upublicznienie protokołów zespołu ma pokazać, że też powstający projekt nie jest wymysłem urzędników, lecz efektem debaty specjalistów – słyszymy nieoficjalnie w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Jawność prac ma też pomóc w przeprowadzeniu projektu przez wszystkie szczeble legislacyjne, z podpisem prezydenta włącznie. Dodatkowo ministerstwo zdaje sobie sprawę z tego, że projekt nawet po długich latach będzie analizowany przez ekspertów od heraldyki i omawiany w opracowaniach dotyczących symboli państwowych. Również z tego punktu widzenia ważne jest, by móc pokazać, dlaczego znalazły się w nim poszczególne zapisy – mówi nasz rozmówca.

Ministerstwo prawdopodobnie oprze się na załącznikach graficznych i muzycznych powstałych za rządów PiS

Co ostatecznie znajdzie się w projekcie? Na obecnym etapie można jedynie przypuszczać. Ministerstwo Kultury nie ukrywa, że punktem wyjścia jest projekt powstały za rządów PiS, jednak nieoficjalnie wiadomo, że nie zostaną uwzględnione najbardziej problematyczne postulaty, jak zmiana kolejności zwrotek hymnu czy wprowadzenie dwóch rodzajów flag. Można się spodziewać za to, że załączniki do powstającego projektu będą zbliżone do tych zaprojektowanych za rządów PiS.

Foto: Paweł Krupecki

Wówczas we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina powstały niebudzące większych sprzeciwów opracowania hymnu m.in. na chór, mały skład instrumentalny, orkiestrę symfoniczną i małą orkiestrę dętą. Nie wydaje się prawdopodobne, by ministerstwo miało wprowadzić w nich większe zmiany.

Z kolei załączniki graficzne opracował poznański artysta Aleksander Bąk. Wszedł on w skład obecnego zespołu eksperckiego, co pozwala przypuszczać, że orzeł narysowany przez niego za rządów PiS będzie podobny do tego, powstającego dziś. Za rządów PiS zaprojektował on orła, bazującego na projekcie Zygmunta Kamińskiego z 1927 r., pozbawionego cieniowania i z niewielkimi modyfikacjami, jak zabarwienie na złoto całych nóg.

Bąk regularnie na swoim blogu umieszcza zresztą wpisy sugerujące, w jakim kierunku mogą zmierzać prace nad projektem. „Kokarda Narodowa symbolem narodowym, a nie formą barw RP” – zatytułował swój wpis sprzed kilku dni. „Ranga Kokardy Narodowej jako polskiego znaku tożsamościowego o prawie 200‑letniej historii stanowi wystarczające uzasadnienie dla umieszczenia jej w ustawowym katalogu współczesnych znaków tożsamościowych jako osobny symbol Rzeczypospolitej Polskiej” – dodał.

Choć nowy projekt bazował będzie na propozycji z czasów PiS, prawdopodobnie zabraknie w nim najbardziej kontrowersyjnych elementów

W innym wpisie, z początku kwietnia, zasugerował, że w nowej ustawie może znaleźć się kategoria prawna „znak naczelny” dla zespołu znaków państwa o randze godła. „Znakami naczelnymi byłyby zatem zgodnie z tradycją: Godło Rzeczypospolitej Polskiej Orzeł Biały, Chorągiew Rzeczypospolitej Polskiej, Pieczęć Rzeczypospolitej Polskiej. Taka konstrukcja i brzmienie katalogu symboli z ich przejrzystym oraz imiennym przedstawieniem pozwoli nie tylko wykreować ustawę o właściwym dla jej rangi brzmieniu, ale także o pożądanym walorze edukacyjnym tego szczególnego aktu prawnego” – napisał. Zaś we wpisie z końca marca zawarł postulat, by w nowej ustawie o symbolach państwowych zamieszczony został wzór Pieczęci Rzeczypospolitej.

Czy te wpisy można uznać za oficjalne przecieki z prac zespołu, czy tylko sugestie jednego z jego członków? – Raczej to drugie. Na ostateczną wersję projektu musimy jeszcze poczekać – słyszymy w ministerstwie.

Kto jest autorem polskiego godła (po lewej projekt Elisa Beetz-Charpentier)? Historia Godło Polski jest plagiatem?

Pojawiły się wątpliwości, czy polskie godło nie jest plagiatem.

O tym, co prawdopodobnie najbardziej interesuje opinię publiczną, czyli w jaki sposób zostanie przerysowany herb państwowy i czy obowiązujący jest projekt z czasów PiS, Bąk póki co nie napisał.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *