
Mimo wszystko NHIndustries wierzy w swój śmigłowiec NH90 i chce wdrożyć modyfikację Block 2, dzięki której śmigłowiec powinien spełniać potrzeby operacyjne co najmniej do lat 40. XXI wieku.
Firma NHIndustries (NHI) ogłosiła podpisanie umowy z Agencją Zarządzania Śmigłowcami NATO (NAHEMA) o wartości 15 milionów euro na przeprowadzenie badań nad modyfikacją Block 2 śmigłowca NH90, poinformowała firma w komunikacie prasowym z 20 kwietnia.
Według NHIndustries, badanie Block 2 dotyczące śmigłowców NH90 ma na celu „określenie podstaw technicznych i parametrów” mających na celu spełnienie potrzeb operacyjnych pola walki w latach 40. XXI wieku i później.

Badanie potrwa dwa lata i będzie spójne z innymi prowadzonymi analizami możliwości i technologii nowej generacji, wpisując się w szersze działania Europy mające na celu ocenę, w jaki sposób śmigłowce mogą być w przyszłości przydatne na polu walki.
Badania NH90 Block 2 skupią się na modułowej i skalowalnej architekturze awioniki, aby sprostać obecnemu trendowi szybkiej integracji technologii w śmigłowcu. Ponadto, prace będą prowadzone nad uproszczoną opcją konserwacji – może to pozytywnie wpłynąć zarówno na obniżenie kosztów konserwacji, jak i zwiększenie dostępności floty, a także na rozszerzenie możliwości wykonywania misji bojowych.

Na podstawie wyników badania modyfikacji Bloku 2 kraje uczestniczące w programie NH90 będą miały okazję ocenić kilka opcji rozwoju swojej floty tych śmigłowców.
Jak podkreślił prezes Axel Aloccio, podpisanie umowy badawczej zasadniczo otwiera drogę do rozpoczęcia modyfikacji Bloku 2 i „potwierdza gotowość NHI, naszych firm partnerskich i naszych klientów do współpracy nad długoterminową ewolucją NH90, a także wzmacnia centralną rolę tej platformy w zapewnianiu przyszłym zdolnościom w zakresie śmigłowców wojskowych dla krajów uczestniczących”.
Przy tym wszystkim warto zauważyć, że rozpoczęcie prac nad modyfikacją Block 2 śmigłowca NH90 rozpoczyna się w kontekście dość skandalicznego roku 2025 dla tej maszyny – już w lipcu Belgia ogłosiła plany wycofania z eksploatacji swojej floty NH90, która miała wówczas zaledwie 11 lat, wprost nazywając nabycie tych maszyn nieudanym zakupem ze względu na wyjątkowo wysokie koszty utrzymania, a także wcześniej narzekając na niską gotowość lotniczą tych samolotów.
Belgia stała się czwartym krajem, który zrezygnował z tych maszyn, po Norwegii, Szwecji i Australii. Ta ostatnia ogłosiła plany całkowitego zezłomowania swojej floty liczącej prawie pięćdziesiąt śmigłowców, pomimo rzekomej gotowości Ukrainy do zakupu tych maszyn.
Dość wymowna była historia Norwegii, która zażądała aż 2,8 mln euro odszkodowania za problematyczne śmigłowce NH90, zakupione za zaledwie pół miliarda euro – jednak strony musiały rozstrzygnąć ten spór i zgodzić się na znacznie skromniejsze odszkodowanie w wysokości 375 mln euro.
Pomimo wszystkich problemów z NH90 wśród różnych operatorów, Airbus (który, jak pamiętamy, ma 62,5% udziałów w spółce joint venture NHI) wydaje się wierzyć w przyszłość tego śmigłowca. Według wyników z ubiegłego roku, dwa kolejne kraje zamówiły problematyczny NH90 – Holandia złożyła niewielkie zamówienie na trzy kolejne maszyny, a Hiszpania – dość duże na 31 śmigłowców w ramach dużych zamówień na 3,68 mld euro dla lotnictwa w ogóle.
Wcześniej Defense Express informował, że NATO, ze względu na wojnę na Ukrainie i w Iranie, chce przejść z pojedynczej platformy AWACS na „system systemów”, a to jest zmiana koncepcji.
