Lekarze Bez Granic: Izrael ponosi winę za katastrofę humanitarną w Gazie

Według większości osób ankietowanych przez Lekarzy bez Granic, Izrael utrudniał dostarczanie wsparcia humanitarnego, atakował osoby cywilne oraz obiekty medyczne w Strefie Gazy. Polacy pragną interwencji rządu Donalda Tuska. „Rzeczpospolita” jako pierwsza przedstawia najnowszą odsłonę Barometru Humanitarnego.

Foto: REUTERS/Stringer

Izabela Kacprzak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak opinia publiczna w Polsce postrzega sytuację humanitarną w Strefie Gazy?
  • Jakich konkretnych kroków Polacy oczekują od władz państwowych w zakresie pomocy humanitarnej?
  • W jaki sposób ewoluują przekonania Polaków odnośnie do wsparcia dla uchodźców i migrantów w porównaniu z wcześniejszymi latami?
  • Które cele charytatywne i formy wsparcia finansowego cieszą się największym zainteresowaniem wśród Polaków?

Polacy domagają się od Izraela zniesienia blokady pomocy humanitarnej w Strefie Gazy, a od rządu Donalda Tuska interwencji w tej kwestii – takie konkluzje wynikają z tegorocznego sprawozdania z badań Barometr Humanitarny Lekarzy bez Granic. Rezultaty są jasne – ocena postępowania wobec ludności cywilnej przez wojsko oraz rząd Izraela jest zdecydowanie negatywna.

Reklama Reklama

– Obecnie w Gazie, pomimo rozejmu, wciąż występuje kryzys humanitarny. Polki i Polacy widzą potrzebę działań humanitarnych oraz informacyjnych również w czasie zawieszenia broni w Strefie Gazy. Największe poparcie, wynoszące 86 proc., odnosi się do żądania zapewnienia przez Izrael niezależnym organizacjom humanitarnym możliwości dotarcia do Strefy Gazy i udzielania pomocy Palestyńczykom – mówi „Rzeczpospolitej” Draginja Nadaždin, szefowa Lekarzy bez Granic w Polsce. 

W ubiegłym roku liczba osób angażujących się w pomoc humanitarną wzrosła o jedną trzecią. Na zdjęciu Społeczeństwo Polska humanitarna. Komu chcą pomagać Polacy?

Szczególnie chcemy wspierać dzieci. Najmniej imigrantom, mniejszościom seksualnym oraz kobietom – wynika z ankiety Lekarzy bez Granic.

Polacy wykazują wrażliwość na dramat ludności cywilnej w Strefie Gazy. Im starsi, tym bardziej krytyczni

Blisko 70 proc. dorosłych Polaków spotkało się w ciągu ostatnich 12 miesięcy z relacjami o konflikcie w Strefie Gazy – przeważająca większość z nich dostrzega kryzys humanitarny i negatywnie ocenia działania Izraela. Badanie zrealizowano w lutym bieżącego roku na grupie tysiąca dorosłych Polaków. 89 proc. ankietowanych przyznało, że ludziom brakowało pożywienia, 88 proc., że dochodziło do ataków na ludność cywilną, a 80 proc. – że atakowano obiekty medyczne. Przekonanie o blokowaniu wsparcia humanitarnego przez Izrael podziela 79 proc. badanych, jedynie 6 proc. ankietowanych uznało każde z tych twierdzeń za niezgodne z prawdą. Co interesujące, krytyczna ocena nasila się w starszych grupach wiekowych. Stwierdzenie o niedostatecznej ochronie ludności popierało 53 proc. ankietowanych w wieku 18-24 lata, a wśród badanych po 60. roku życia wynik ten wyniósł 74 proc. Badanie ukazuje również, że jest to rezultat czerpania wiedzy z informacji tradycyjnych, a nie przede wszystkim z mediów społecznościowych.

W Strefie Gazy otwartych jest zaledwie połowa z 37 szpitali, a żaden szpital nie funkcjonuje w pełni

Draginja Nadaždin, dyrektorka Lekarze Bez Granic Polska

To, co Lekarze bez Granic obserwują w Gazie, wymaga niezwłocznej interwencji. – Pomoc jest zatrzymywana, czynna jest tylko połowa z 37 szpitali, a żaden szpital nie działa w pełni sprawnie. Zniszczona została infrastruktura cywilna i setki tysięcy osób egzystuje w skandalicznych warunkach. Utrudniana, a nawet niemożliwa jest praca niezależnych organizacji humanitarnych. Ograniczony jest dostęp do czystej wody oraz opieki medycznej, brakuje lekarstw i wyposażenia medycznego – wylicza Draginja Nadaždin.

To, co raduje organizację pomocową, to fakt, że Polacy dostrzegają tragedię ludzi i chcą, by ich rząd interweniował. Z badania wynika, że niemal 70 proc. ankietowanych oczekuje od polskiego rządu konkretnych poczynań, aby zapewnić potrzebującym dostęp do pomocy humanitarnej. Nadaždin: – Ponad połowa badanych aprobuje przyjmowanie na leczenie w Polsce Palestyńczyków, którzy nie mogą oczekiwać odpowiedniej opieki medycznej w Gazie. Na ewakuację medyczną ze Strefy Gazy oczekuje ponad 18 tys. osób, w tym blisko 4 tys. dzieci. 

52 proc. badanych uważa, że Polska powinna przyjmować na leczenie osoby poszkodowane w konflikcie w Strefie Gazy (odmienne zdanie ma 18 proc. ankietowanych, a 30 proc. nie ma w tej kwestii ukształtowanej opinii). Ponad dwie trzecie badanych (69 proc.) uważa, że polski rząd powinien podejmować działania dyplomatyczne, by zagwarantować Palestyńczykom dostęp do niezbędnego wsparcia (7 proc. odpowiedzi negatywnych). 

Czy polski rząd mógł uczynić więcej w kwestii kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy? Prawie połowa (45 proc.) badanych sądzi, że rząd Donalda Tuska nie realizował wystarczających działań w celu zapobiegania ludobójstwu (przeciwne zdanie wyraża blisko jedna piąta).

Społeczeństwo Sondaż: Kryzys polskiej dobroczynności. Chcemy, by teraz to nam pomagano

– W przeciągu dwóch lat Polacy odwrócili się od dobroczynności – mówią autorzy „Barometru humanitarnego”, czyli badania opinii publicznej organizowanego przez Lekarzy be…

Polacy są bardziej pozytywnie nastawieni wobec uchodźców oraz migrantów. Czy miało na to wpływ cierpienie Palestyńczyków?

Tegoroczna edycja Barometru Humanitarnego składa się z dwóch segmentów. Pierwszy odnosi się do oceny skutków konfliktu w Strefie Gazy. Drugi, jak co roku, dedykowano nastawieniu Polaków do pomagania. I tutaj ujawniły się zaskakujące przemiany – głównie w podejściu do uchodźców i migrantów. Są one w tym roku bardziej przychylne niż w roku poprzednim – co więcej, te grupy najchętniej wsparliby starsi oraz mężczyźni. Mimo że wciąż wyraźnie niższa niż w odniesieniu do innych celów pozostaje gotowość wspierania uchodźców (47 proc.) i migrantów (39 proc.), to jednak w zestawieniu z rokiem 2025 widoczny jest wzrost odpowiednio o 4 pkt proc. oraz 5 pkt proc. Zdaniem organizacji Lekarze bez Granic wpływ na to miała właśnie sytuacja w Strefie Gazy. 

Społeczeństwo Polacy wciąż chcą pomagać Ukraińcom, ale na dużo mniejszą skalę niż zaraz po wybuchu wojny

Polacy modyfikują podejście do wsparcia Ukraińców, a nawet do nich samych – takie wnioski płyną z najnowszego badania percepcji uchodźców z Ukrainy oraz…

– W zeszłorocznej edycji zaobserwowaliśmy znaczący spadek aprobaty dla pomocy tym grupom, w dużej mierze w wyniku agresywnej retoryki antymigranckiej ze strony polityków. W bieżącym roku, kiedy komunikatów tego typu było mniej, widzimy pozytywną zmianę – wzrasta grupa osób gotowych wesprzeć pomoc dla migrantów i uchodźców własnymi środkami pieniężnymi. Dowodzi to, jaką moc mają słowa polityków i jaka spoczywa na nich odpowiedzialność za nastroje społeczne – mówi „Rzeczpospolitej” Draginja Nadaždin. Co ciekawe, znaczenie ma wiek respondentów. Z Barometru Humanitarnego wynika, że pomoc uchodźcom znacznie chętniej wsparłyby osoby starsze. W przedziale 18-24 lata deklarowała to jedna trzecia osób (32 proc.), a w grupie 60 lat i więcej nawet 59 proc. Różnica wyniosła zatem aż 27 pkt proc.

Co czwarty gotów jest zapisać w testamencie część swojego majątku organizacjom pomocowym

Najczęściej Polacy – co nie ulega zmianie od lat – z własnych środków finansowych chcą wspomagać zdrowie i leczenie (78 proc.) oraz pomoc ofiarom katastrof naturalnych (74 proc.). Pomoc humanitarna (72 proc.) awansowała na trzecią lokatę w rankingu deklaracji, zamieniając się pozycjami z opieką nad zwierzętami (70 proc.). Wsparcie osobom z krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi popiera dwie trzecie badanych (66 proc.). 

Konflikty zbrojne Dwa lata w rękach Hamasu. Ostatni izraelscy zakładnicy czekają na uwolnienie

Wojna w Strefie Gazy może się wreszcie zakończyć. I to mniej więcej w drugą rocznicę ataku Hamasu na Izrael. Priorytetem dla izraelskiego rządu, prz…

Jak pomagamy? Najchętniej i najliczniej wrzucamy do puszki (43 proc.), na drugim miejscu jest ulga podatkowa (39 proc.). W tegorocznej edycji badania po raz pierwszy zapytano respondentów o to, czy rozważyliby wsparcie wybranej organizacji pozarządowej poprzez zapis w testamencie dowolnej kwoty lub części majątku. Ponad dwie piąte badanych (44 proc.) nie jest skłonnych do tego typu kroku, przy 24 proc. osób otwartych na tę jeszcze mało popularną w Polsce formę wsparcia. Niemal jedna trzecia jest w tej kwestii niezdecydowana.

Możliwość wsparcia organizacji poprzez przekazanie części podatku istnieje od dawna i z punktu widzenia organizacji społecznych ta forma wsparcia jest bardzo istotna. – Zapytaliśmy również o mniej rozpowszechnione formy pomocy, takie jak regularne darowizny za pomocą zlecenia stałego, ponieważ dbając o naszą niezależność, jako Lekarze bez Granic opieramy swoją działalność na darowiznach prywatnych, w tym comiesięcznych wpłatach od osób prywatnych – zaznacza dyrektorka organizacji. Po raz pierwszy w tym roku zadano pytanie o zapis testamentowy na rzecz organizacji społecznej. – Ku naszemu zdumieniu prawie jedna czwarta Polek i Polaków gotowa jest zapisać w testamencie część swojego majątku organizacjom i w ten sposób pozostawić ślad, wspierając ważny dla siebie cel społeczny – dodaje.

Badanie Lekarzy bez Granic w Polsce ukazało jeszcze jedną interesującą zmianę w naszym postrzeganiu dobroczynności. Z roku na rok zmniejsza się liczba osób, które wierzą, że dobro powraca. To nadal jedna z najczęstszych motywacji do wspierania celów charytatywnych (50 proc.), niemniej jednak po raz kolejny zanotowano tutaj spadek – o 3 pkt proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Najczęściej wspieramy innych, ponieważ uważamy, że ludzie powinni sobie pomagać i dzielić się ze sobą. Tak myśli aż 56 proc. badanych Polaków. 

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *