Dziemianowicz-Bąk o rynku pracy: Wzrost bezrobocia ujawnia ukrytych bezrobotnych.

Oceniamy, że blisko 450 tys. zleceń to przypadki, które winny zostać przekształcone w etaty – to po prostu osoby pokrzywdzone, pozbawione przysługujących im uprawnień pracowniczych – oznajmiła w rozmowie dla portalu zero.pl minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Dziemianowicz-Bąk o rynku pracy: Bezrobocie rośnie, bo system w końcu widzi ludzi

fot. Attila Husejnow / / FORUM

Zaznaczyła, że jest pewna, iż ta liczba będzie sukcesywnie się redukować.

„Jestem przekonana, że zmaleje ilość umów cywilnoprawnych o charakterze fikcyjnym, czyli tzw. umów śmieciowych, które powinny być etatami. Ponieważ trzeba to odróżnić. Nie każda umowa cywilnoprawna to umowa śmieciowa, niemało tego rodzaju umów jest zawieranych legalnie, bo nie dotyczą stosunku pracy” – podkreśliła szefowa ministerstwa.

Wyjaśniła, że wzrasta świadomość zarówno po stronie pracobiorców, jak i pracodawców, którzy w jej ocenie będą odchodzić od umów śmieciowych, by uniknąć sankcji i problemów. Dodatkowo w lipcu kontrolerzy PIP rozpoczną inspekcje, „by egzekwować prawa pokrzywdzonych pracowników i przekształcać umowy-zlecenia w etaty”.

Zasygnalizowała również, że zgodnie z przyjętą ustawą Państwowa Inspekcja Pracy będzie miała możliwość zamieniać umowy śmieciowe w etaty na dwa sposoby: administracyjnie, wydając zarządzenie, albo na drodze sądowej, wnosząc do sądu powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy.

100 tysięcy „niewidocznych” bezrobotnych. Minister komentuje nowe dane statystyczne

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odniosła się także do wzrostu bezrobocia w ostatnich miesiącach, stwierdzając, że przyczyn tego zjawiska jest kilka, m.in. sezonowy charakter pracy.

Za nami najsroższa zima od lat – z tej przyczyny obserwowaliśmy zawieszenie części robót np. w sektorze budowlanym – objaśniła.

Dodała, że stan w zakresie liczenia danych zmieniła również ustawa o rynku pracy oraz służbach zatrudnienia, która weszła w życie w minionym roku.

„Zmodyfikowała ona zasady wyrejestrowywania osób z ewidencji bezrobotnych i ułatwiła rejestrowanie się w miejscu pobytu, a nie, jak dotychczas, zameldowania. To spowodowało, że osoby, które już wcześniej faktycznie były bez zatrudnienia, ale były dla systemu niedostrzegalne, zostały zauważone. Szacujemy, że gdyby nie te modyfikacje, to w statystykach byłoby o ok. 100 tys. osób mniej” – dodała. (PAP)

mas/ joz/

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *