W minionych dniach pojawiły się niepotwierdzone wiadomości, że głowa państwa Karol Nawrocki mógłby zatwierdzić projekt aktu prawnego o aktywach wirtualnych w wersji zaproponowanej przez ugrupowanie Polska 2050. Adwokaci wskazują, że projekt ten nie uwzględnia uwag prezydenta.
Termin na wprowadzenie regulacji wdrażających rozporządzenie MiCA (skrót od ang. Markets in Crypto Assets), dotyczące aktywów wirtualnych, upływa 30 czerwca bieżącego roku. Prezydent Karol Nawrocki już dwukrotnie odrzucił ustawę rządową. Jak informował Andrzej Domański, minister finansów, rząd pracuje już nad kolejnym projektem. Jednocześnie, w czwartek Polsat News ustalił, że według nieoficjalnych informacji ustawa o kryptowalutach autorstwa Polski 2050 zostałaby zaaprobowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, pod warunkiem, że Sejm przegłosuje ją w obecnym kształcie.
Czy projekt faktycznie eliminuje przeszkody podnoszone przez prezydenta?
Zdaniem Tomasza Konarzewskiego, prawnika, doradcy podatkowego i associate w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska, propozycja Polski 2050 likwiduje tylko niektóre z trudności, które powodowała ustawa rządowa. Większość z nich jednak powiela.
— To nie przełom, lecz raczej próba znalezienia porozumienia z prezydentem bez wprowadzania znaczących ustępstw — potwierdza Katarzyna Szczudlik, adwokat, partner w kancelarii Schoenher. Specjalistka dodaje również, że jest już zbyt późno na ocalenie branży krypto w Polsce. Wyjaśnia powody.
Co państwa członkowskie muszą wdrożyć na mocy rozporządzenia MiCA?
Należy przypomnieć, że unijne rozporządzenie MiCA już obowiązuje. Polska, podobnie jak inne kraje członkowskie, musi jedynie dopasować polskie przepisy w ograniczonym zakresie:
— wyznaczyć odpowiedni organ nadzoru w obszarze aktywów wirtualnych (ostatecznie ma to być KNF) oraz
— ustalić krajowe wymagania regulacyjne i nadzorcze, a także właściwą ochronę interesów konsumentów.
Ustawa o aktywach wirtualnych 2.0 idzie jednak znacznie dalej niż te dwa obowiązkowe punkty. Stąd zastrzeżenia prezydenta, jak i prawników, dotyczące nadmiernej regulacji.
Czytaj też: To koniec rynku krypto w Polsce? Spór rządu i prezydenta nie ma końca
Co odróżnia poselski projekt Polski 2050 od odrzuconych ustaw rządowych?
Powodem zawetowania rządowych projektów ustaw — zgodnie z argumentacją Prezydenta, było wprowadzenie zbyt wielu ograniczeń regulacyjnych, takich jak relatywnie wysokie opłaty za nadzór oraz wprowadzenie mechanizmów sankcyjnych, w tym możliwość blokowania domen internetowych i kont przez Komisję Nadzoru Finansowego.
— Poselski projekt Polski 2050 zakłada obniżenie m.in. stawki uwzględnianej przy kalkulacji rocznej opłaty dotyczącej kosztów nadzoru nad rynkiem aktywów wirtualnych, odnoszącej się do emitentów tokenów, ale nie przewiduje analogicznego obniżenia stawki dotyczącej kosztów nadzoru w odniesieniu do dostawców usług w zakresie aktywów wirtualnych (tzw. CASP, Crypto-Asset Service Provider). Podobnie jak w projekcie rządowym, stawka została ustalona na poziomie 0,4 proc — wyjaśnia Tomasz Konarzewski.
— Projekt poselski nie zawiera również zmian dotyczących uprawnień KNF w zakresie blokowania domen internetowych na podstawie przesłanki naruszenia przepisów rozporządzenia MiCA — wskazuje Tomasz Konarzewski. Jego zdaniem, przesłanka zawarta w projekcie jest niejasna i może wywoływać znaczące wątpliwości z punktu widzenia pewności prawa i zasady proporcjonalności.
— W projekcie poselskim nie uwzględniono także uwag dotyczących przedłużania blokady rachunków aktywów wirtualnych i rachunków pieniężnych — zauważa Tomasz Konarzewski. Krótko mówiąc, projekt Polski 2050 nie odpowiada na większość zastrzeżeń wniesionych przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Katarzyna Szczudlik wyraża podobne zdanie.
Jak twierdzi, niektóre z powszechnie krytykowanych (również przez prezydenta) zapisów ustawy rządowej, np. dopiski dotyczące działalności kantorowej lub dotyczące zmniejszenia kosztów nadzoru dla emitentów tokenów, zostały wyeliminowane w projekcie Polski 2050.
— Prezydent kwestionował również inne elementy ustawy rządowej, np. kalkulację opłaty na pokrycie kosztów nadzoru na podstawie średniej wartości przychodów zamiast dochodów. Projekt Polski 2050 tego nie modyfikuje. Nie zagłębiając się w szczegóły, nie uległy zmianie także przepisy np. dotyczące rejestru domen internetowych, które dawałyby organowi nadzorczemu szerokie pole do interpretacji — zauważa Katarzyna Szczudlik.
Według ekspertki, zmiany w projekcie Polski 2050 mają charakter kosmetyczny i nie eliminują nawet części nadmiernych regulacji, które zaproponowano w projekcie rządowym.
Czy projekt Polski 2050 jest lepszy od ustawy rządowej?
— To nie przełom, lecz raczej próba znalezienia porozumienia z prezydentem bez wprowadzania znaczących ustępstw. Nie sądzę, by istniały istotne różnice merytoryczne, w tym korzystne, w porównaniu z projektem ustawy dwukrotnie już odrzuconej — ocenia Katarzyna Szczudlik. Jej zdaniem projekt poselski nadal jest nadmierny i stanowi klasyczny przykład goldplatingu. — Uważam, że jego procedowanie i chęć znalezienia kompromisu oraz zatwierdzenia ustawy, która tylko częściowo odnosi się do uwag prezydenta wobec dwukrotnie zawetowanego przez niego projektu, wynika z kryzysu wizerunkowego, który dotyka wszystkie osoby zaangażowane w proces legislacyjny w związku z faktycznym upadkiem Zondacrypto — komentuje mec. Szczudlik.
— Projekt Polski 2050 nie jest projektem, o którym można by powiedzieć, że merytorycznie różni się od projektu rządowego — zgadza się Tomasz Konarzewski. Jak twierdzi, projekt poselski wprowadza jedynie drobne korekty, a w pozostałym zakresie jest zbieżny z odrzuconą ustawą rządową. — Projekt Polski 2050 nie uwzględnia zatem zarówno krytycznych opinii “z rynku”, jak i uwag prezydenta — stwierdza Tomasz Konarzewski.
Ekspert dodaje, że projekt nie bierze pod uwagę również zgłaszanych postulatów w zakresie doprecyzowania przepisów podatkowych i rachunkowych. Co prawda projekt Polski 2050 zawiera m.in. przepisy zapewniające neutralność podatkową emisji tokenów ART i EMT na gruncie przepisów o CIT, które zostały dodane w trakcie prac legislacyjnych nad rządowymi projektami ustawy o rynku aktywów wirtualnych, natomiast nie zostały doprecyzowane definicje i odpowiednie przepisy w zakresie podatkowej i księgowej kwalifikacji tzw. stablecoinów (będących np. tokenami EMT) oraz konsekwencji podatkowych zmiany kwalifikacji tych tokenów.
— Zastrzeżenia i wątpliwości może wywoływać również rozszerzenie zwolnienia na gruncie podatku PCC na wszystkie aktywa wirtualne (przepis odsyła podatnika do rozporządzenia MiCA, ale nie uwzględnia, że definicja aktywów wirtualnych na gruncie MiCA jest bardzo szeroka i obejmuje także te cyfrowe aktywa, które nie podlegają tej regulacji). W rzeczywistości może to prowadzić do niezamierzonych konsekwencji podatkowych i sporów interpretacyjnych — ocenia mec. Konarzewski.
Czy należy spodziewać się podpisu prezydenta, jeśli Sejm uchwali projekt Polski 2050?
— Jeżeli potwierdzą się informacje, że prezydent jest gotów zatwierdzić ustawę w kształcie zaproponowanym przez Polskę 2050, będzie to świadczyć o braku konsekwencji prezydenta. Projekt Polski 2050 należy bowiem uznać za trzecią próbę uchwalenia ustawy opartej w gruncie rzeczy na tym samym projekcie, który pomija zasadnicze zastrzeżenia motywujące dwa poprzednie weta prezydenckie — ocenia Tomasz Konarzewski.
Zdaniem naszego rozmówcy, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem z perspektywy rynku byłoby przyjęcie regulacji, która z jednej strony zapewnia skuteczne wdrożenie rozporządzenia MiCA, a z drugiej nie wykracza znacząco poza jego ramy.
Problem polega na tym, że — jak twierdzi Katarzyna Szczudlik — jest już za późno, żeby ocalić branżę krypto w Polsce. — Nawet jeśli ustawa zostanie uchwalona przez Sejm, podpisana przez prezydenta i weszłaby w życie już w maju, to KNF nie będzie w stanie przyznać licencji CASP żadnemu podmiotowi przed upływem okresu przejściowego z MICA, ponieważ nie ma możliwości zakończenia tak złożonego procesu, jakim jest uzyskanie licencji, w ciągu dwóch miesięcy. Wszyscy polscy dostawcy kryptowalut, którzy nie uzyskali jeszcze licencji CASP w innym kraju, muszą poszukiwać rozwiązań alternatywnych — przyznaje Katarzyna Szczudlik.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo, Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
