Wielkie sumy na armię Stanów Zjednoczonych. Sprawdź kwoty.

Obecność wojsk ze Stanów Zjednoczonych uważa się za pożądaną — a nawet za najlepszą — gwarancję przed atakiem ze strony Rosji. Jak duży jest jednak faktyczny koszt tej gwarancji? Z naszych obliczeń wynika, że może to być kwota rzędu ok. 500 mln zł na rok — choć i tak nie uwzględnia to pełnego spektrum wydatków.

Żołnierze U.S. Army (zdjęcie ilustracyjne)
Żołnierze U.S. Army (zdjęcie ilustracyjne) | Foto: U.S. Army Photo/SIPA / East News

Większość polskich decydentów politycznych jest zgodna, że obecność amerykańskich żołnierzy jest u nas wskazana i stanowi pewnego rodzaju zabezpieczenie przed rosyjską agresją. Nie jest to jednak zabezpieczenie bezpłatne.

Z wyliczeń Business Insider Polska wynika, że utrzymanie — a właściwie współfinansowanie — pobytu amerykańskich żołnierzy obciąża polskiego podatnika kwotą około pół miliarda zł rocznie.

Skąd uzyskaliśmy te dane? Biuro prasowe MON poinformowało nas, że w Polsce przebywa około 8,5–9 tys. amerykańskich żołnierzy. Sam minister obrony zaznaczył zaś, że Polska ponosi część kosztów ich utrzymania. “Przeznaczamy około 15 tys. dolarów rocznie na jednego żołnierza z USA” — powiedział w ubiegłym roku Władysław Kosiniak-Kamysz. O tej samej sumie wspomniał również szef MSZ Radosław Sikorski.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Loty kasowane, bilety drożeją. Rzecznik LOT-u: te połączenia są zagrożone

To odróżnia nas od Niemców

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił ponadto, że tym różnimy się np. od Niemiec, które niechętnie uczestniczą w kosztach utrzymania żołnierzy z USA.

Czy to wszystkie wydatki, które ponosimy w związku z obecnością wojsk USA? Mówiąc o finansowaniu pobytu żołnierzy, minister obrony miał prawdopodobnie na myśli tylko bieżące wydatki, natomiast istnieją jeszcze środki, które przeznaczamy na modernizację infrastruktury militarnej, wykorzystywanej przez amerykańskich żołnierzy. Serwis Defence24 ocenił, że w 2026 r. może to być aż 2 mld zł. W ramach tej kwoty powstają m.in. baraki, kantyny, miejsca postojowe dla helikopterów czy magazyny na paliwo.

Polscy politycy niejednokrotnie próbowali przekonywać, że stacjonowanie wojsk w Polsce jest po prostu korzystne finansowo dla USA. Minister Sikorski stwierdził np. w “Foreign Affairs”, że dysponujemy dobrymi poligonami i że szkolenie żołnierzy w Polsce jest po prostu tańsze niż w USA. “Uważam, że zaproponowaliśmy Donaldowi Trumpowi korzystną transakcję” — powiedział szef MSZ.

To wszystko może nabrać szczególnego znaczenia, jeśli Donald Trump zachowa konfrontacyjny kurs wobec NATO. Prezydent USA bowiem sugerował, że jest niezadowolony z sojuszników, którzy nie wsparli go w operacji w Iranie. Ale — co istotne — w tym kontekście nie wspomniał o Polsce, mimo że nasze wojska nie brały udziału w tym konflikcie na dużą skalę.

Gdzie rozmieszczone są wojska USA w Polsce

Istnieje ponad dziesięć baz, w których aktualnie przebywają wojska USA. Kluczową rolę odgrywa baza w Redzikowie koło Słupska — jest to element tzw. tarczy antyrakietowej, której celem jest ochrona USA oraz państw NATO przed atakami pociskami balistycznymi z powietrza.

HtmlCode

Amerykańscy żołnierze stacjonują także m.in. w Poznaniu, Powidzu oraz Bolesławcu. A także w Balicach pod Krakowem. Tam, w pobliżu lotniska, w 2024 r. otwarto bazę dla żołnierzy amerykańskich sił specjalnych.

Donald Trump grozi NATO

W tym samym czasie administracja w USA rozważa ukaranie niektórych państw członkowskich sojuszu NATO, które według niej nie udzieliły wystarczającej pomocy podczas konfliktu z Iranem — informował dziennik “The Wall Street Journal”.

Gazeta podaje, że szczególne niezadowolenie Waszyngtonu wywołują przede wszystkim Hiszpania oraz Niemcy, ale również Francja, a nawet Włochy. Przeniesienie wojsk mogłoby teoretycznie przynieść korzyści Polsce, a także np. Rumunii. Oba te kraje utrzymują relatywnie dobre stosunki z USA, które nie zostały poważnie nadszarpnięte w czasie konfliktu w Iranie.

Zobacz: Donald Trump wywiera presję na sojuszników. Nieoficjalnie: daje im kilka dni

“WSJ” zauważa jednak, że ewentualna relokacja oznaczałaby przesunięcie amerykańskich wojsk bliżej granicy z Rosją, co z pewnością nie spotkałoby się z aprobatą Kremla.

Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *