Karol „Friz” Wiśniewski jakiś czas temu wywołał niemałe poruszenie, wspominając o swojej taktyce inwestycyjnej, która zakłada użycie fundacji rodzinnej w celu uniknięcia opłacania daniny od zysków kapitałowych. W świeżym wywiadzie dla Kanału Zero youtuber spróbował wytłumaczyć się z "afery podatkowej".

W poprzednim roku w przestrzeni wirtualnej zrobiło się głośno, kiedy to w programie "Biznes Klasa" Friz pochwalił się, że niemal wszystkie swoje zasoby finansowe przechowuje w fundacji rodzinnej i dzięki temu „nie uiszcza podatków”.
– Posiadam 20 tys. zł na rachunku bankowym, ponieważ więcej nie potrzebuję, a resztę wykorzystuję do gry (…), sprzedaję, nabywam. (…) Nie bez powodu założyłem sobie fundację rodzinną, w której jesteś zwolniony z jakichkolwiek obciążeń podatkowych od dochodów kapitałowych. Ta sprzedaż udziałów ma miejsce na mojej fundacji i nie uiszczam żadnego podatku od tego, co uzyskam z tej sprzedaży – mówił wtedy Friz, za co był już niejednokrotnie krytykowany.
Obecnie Wiśniewski wystąpił w programie „Godzina Zero” w Kanale Zero, gdzie musiał stawić czoła pytaniom Krzysztofa Stanowskiego między innymi na te tematy. Krzysztof Stanowski zapytał o etykę w biznesie, optymalizację podatkową oraz szeroko komentowane 4 miliony złotych dotacji, które otrzymała spółka Friza. Autor Ekipy wyraził się jasno: wykorzystuje możliwości, które oferuje polskie prawo.
Rozmowa szybko przeszła do konkretnych danych finansowych, które – analogicznie jak w deklaracjach majątkowych znanych polityków – wywołują w Polsce spore emocje. Friz postanowił zakończyć spekulacje na temat unikania płacenia należności na rzecz państwa.
10 milionów złotych dla fiskusa?
Znany youtuber, twórca Ekipy, wyjawił, że jego imperium biznesowe zasila budżet państwa olbrzymimi kwotami.
Zgodnie z oświadczeniem Karola Wiśniewskiego, spółka Ekipa Holding odprowadziła do 2025 roku blisko 10 milionów złotych podatku CIT. Sam Friz, jako osoba fizyczna, ma wnosić kolejne miliony złotych podatku dochodowego.
– Spółka Ekipa poprzez swoją działalność do 2025 r. zapłaciła około 10 milionów podatku i to CIT-u w różnych spółkach łącznie. To nie jest tak, że ja nie uiszczam podatków, uiszczam wszystkie, które należy. Uważam, że nie warto obwiniać gracza za to, że używa reguł, które są ustalone przez tych, którzy rządzą grą – stwierdził Friz. – Jeżeli jest spółka z estońskim CIT, nie uiszczasz podatku, dopóki nie wypłacisz sobie dywidendy. Jeżeli jest fundacja rodzinna (…), faktycznie wtedy do momentu, kiedy chcesz użyć tych pieniędzy, masz ulgi, które ci przysługują. Jak jest 800+, to ja z tej ulgi korzystam, mam dziecko. Ja nie ustalam tych reguł. Jestem graczem, który gra według reguł, które ustalili rządzący. Przykro mi, jeżeli ktoś uznał, że to nie jest uczciwe. Wydaje mi się, że tak politycznie to poszło, a po drugie, źle to powiedziałem po prostu, na maksa to uprościłem. No niestety, przylgnęło się, że "nie płacę podatków", mimo że płacę 10 milionów – powiedział Wiśniewski.
Kontrowersyjne dotacje od państwa
Stanowski zapytał o niemal 4 miliony złotych, które Ekipa otrzymała w ramach państwowych dotacji na stworzenie narzędzia AI do dubbingu. Wielu ludzi sądzi, że tak dochodowy biznes nie powinien sięgać po publiczne fundusze, zwłaszcza, że na rynku mamy już tego typu produkt – bardzo znane narzędzie od firmy ElevenLabs. Emocje wokół dotacji powróciły, gdy Friz pokazał się razem z żoną na słynnym charytatywnym streamie u Łatwoganga, gdzie zbierano środki na walkę dzieci z rakiem. Był po tym oskarżany o "charity washing", czyli poprawianie swojego wizerunku przy okazji medialnej akcji charytatywnej.
– Te pieniądze są z innego źródła. Nie da się tych pieniędzy z dofinansowania dać… To jest już kwestia rządzących, tych, co ustalają te reguły, nie moja. My złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z pieniędzy, które były przeznaczone na innowację. Wtedy, jak to składaliśmy, nie było jeszcze konkurencji – mówi Friz. I dodaje: Jestem graczem, który gra według reguł ustalonych przez rządzących. Zaznaczył, że skoro istnieją legalne programy wsparcia, z których mogą korzystać firmy, to nie widzi powodu, by jego spółka miała z nich rezygnować.
„Jeśli zasady gry na to pozwalają, to gracz z nich korzysta” – objaśniał obrazowo.
Friz wyjaśnia, że to nie prawda, że nie płaci podatków. Jego spółki i JDG zapłaciły łącznie kilkanaście mln zł.
"Place wszystkie podatki które trzeba"
Co do fundacji rodzinnej:
"Uważam, że nie warto winić gracza, że korzysta z zasad, które są ustalone przez osoby które… pic.twitter.com/r0Pu024VqU— Obywatel Prezes (@PrezesObywatel) May 4, 2026
Optymalizacja podatkowa i fundacje
Friz przyznał, że korzysta z pomocy profesjonalnych doradców, by jego biznes był jak najbardziej opłacalny. Analogicznie jak w przypadku audytów w państwowych spółkach, tutaj także liczy się każdy grosz.
Dla wielu obserwatorów rynku postawa Friza to przykład nowoczesnego kapitalizmu, w którym historia „od zera do milionera” łączy się z zaciekłą walką o zyski i ochronę płynności finansowej. Jedno jest pewne: Karol Wiśniewski nie zamierza przepraszać za swój sukces materialny.
Kim jest Friz?
Karol „Friz” Wiśniewski to jeden z najpopularniejszych polskich twórców internetowych i przedsiębiorca, który zrewolucjonizował krajowy rynek influencerski jako założyciel i przywódca grupy Ekipa. Urodzony w 1996 roku w Krakowie, przeszedł drogę od nagrywania prostych materiałów z gier (Pokémon GO), poprzez bicie rekordów popularności codziennymi vlogami w luksusowych rezydencjach, aż po debiut swojej spółki Ekipa Holding na warszawskiej giełdzie. Jego imperium biznesowe obejmuje nie tylko produkcję wideo, ale także branżę spożywczą (słynne lody Ekipy), odzieżową oraz gamingową, co czyni go jednym z najmłodszych multimilionerów w Polsce. Friz pozostaje kluczowym kreatorem współczesnych mediów społecznościowych w Polsce, tworzącym kariery kolejnych generacji twórców w ramach projektów takich jak Genzie.
oprac. KWS
