Magdalena Sobkowiak, rządowa pełnomocniczka ds. SAFE, w rozmowie z Business Insider Polska dzieli się szczegółami dotyczącymi porozumień, które Polska ratyfikuje z KE w tym tygodniu. Jeszcze w maju nasz kraj ma otrzymać 6,5 mld euro.

Całkowita suma środków z SAFE przeznaczona dla Polski wynosi 43,7 mld euro.
— Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, w piątek w Polsce nastąpi zatwierdzenie z Komisją Europejską dwóch umów w sprawie SAFE — pożyczkowej oraz operacyjnej — oznajmia Business Insider Polska Magdalena Sobkowiak, przedstawicielka rządu ds. Instrumentu na rzecz Wzmocnienia Bezpieczeństwa Europy (SAFE).
Początkowo oczekiwano sfinalizowania umowy na początku kwietnia, jednakże przygotowania do umów się przedłużyły.
W imieniu Polski podpiszą je wicepremier, szef resortu obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, a także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, jak również dwóch delegatów Banku Gospodarstwa Krajowego, a ze strony KE — komisarze ds. obrony Andrius Kubilius oraz ds. budżetu Piotr Serafin.
Przedpłata zasili Polskę jeszcze w maju
Jak tłumaczy Sobkowiak, umowa pożyczkowa zasadniczo będzie identyczna dla wszystkich krajów, odmienna będzie jedynie suma, nazwa państwa oraz kwestia zaliczki. W przypadku Polski rozważana jest 15-proc. przedpłata.
— Zostanie ona przesłana do Polski w przeciągu kilku–kilkunastu dni po zawarciu umowy. Z informacji, które posiadamy, Komisja ma już tę kwotę zagwarantowaną — musiała ją pozyskać z rynków. Mówimy o 6,5 mld euro, czyli około 20 mld zł, które wpłyną do Polski jeszcze w maju — deklaruje.
Z kolei umowa operacyjna, jak dodaje pełnomocniczka rządu, jest zróżnicowana dla każdego państwa i opiera się na polskim wniosku.

— Zawiera ona opis 129 wniosków o nabycie produktów na potrzeby naszej armii wraz z terminami realizacji. Zobowiązujemy się w niej także do tego, że dwa razy w roku będziemy przedstawiać raporty z postępu programu. Dwa razy w roku — do października 2030 r. — będziemy także składać wnioski o kolejne partie wypłat z tytułu SAFE (będą one zróżnicowane i będą zależeć od fazy projektów) — konkretyzuje Magdalena Sobkowiak.
W następnych latach Warszawa będzie aplikować o środki finansowe dwa razy do roku — w turze kwietniowej oraz październikowej.
W bieżącym roku wniosek o wypłatę złożymy jeden raz — w październiku. Do końca 2030 r. musimy otrzymać gotowe wyroby nabyte za fundusze z SAFE.
— Wszystkie kwestie są opatrzone klauzulami, jednakże obowiązuje deklaracja Agencji Uzbrojenia, że 89 proc. dóbr zakupionych w ramach programu będzie wytworzone przez polski przemysł. Zabezpieczyliśmy środki m.in. na amunicję itp. — zapewnia.
Jak zaznacza, do programu włączono kontrakty zawierane od maja ubiegłego roku.

W marcowej rozmowie z Business Insiderem Sobkowiak podkreślała, że w związku z wetem Karola Nawrockiego, rząd prowadzi usilne starania o ocalenie funduszy z SAFE dla Policji, Straży Granicznej oraz na infrastrukturę. Do dyspozycji resortu spraw wewnętrznych miało trafić 7,1 mld zł, a do Ministerstwa Infrastruktury — 10 mld zł z tego programu.
Jednakże te wysiłki okazały się bezskuteczne. — Jeśli chodzi o środki na infrastrukturę oraz dla służb mundurowych — Straży Granicznej i Policji — niestety partycypacja SAFE jest niemożliwa. Weto prezydenta skutecznie uniemożliwiło tę opcję. Niemniej jednak rząd znajdzie zasoby na te inwestycje w innych źródłach — będą o tym informować ministrowie spraw wewnętrznych oraz infrastruktury — informuje rządowa przedstawicielka.
Przypomnijmy, że 12 marca prezydent zawetował ustawę o SAFE. Weto odnosiło się do instrumentu, który miał służyć do rozdysponowywania środków z tego programu w Polsce.
Już 13 marca rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania z Komisją Europejską porozumienia dotyczącego SAFE. Jednocześnie wiodąca rola w koordynowaniu realizacji zadań finansowanych z programu przypadła ministrowi obrony.

W marcowej rozmowie z Business Insider Polska Sobkowiak-Czarnecka podkreślała również, że “wbrew niektórym wiadomościom w Polsce — nie będzie zróżnicowanego poziomu oprocentowania pożyczek SAFE, zależnego od ratingu danego kraju“.
— Fundusze zostaną przekazane do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który przekaże je Agencji Uzbrojenia. To ten podmiot w polskim systemie prowadzi bowiem procedury finansowania inwestycji zbrojeniowych — wyjaśniała wtedy Sobkowiak-Czarnecka.
Zgodnie z uchwałą rządu, pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Stąd — obok Kosiniaka-Kamysza i Domańskiego — umowę mają również zatwierdzić przedstawiciele BGK.
Pierwsza wiceprezes BGK Marta Postuła tłumaczyła w marcowej rozmowie z Business Insider Polska, że za to co oraz w jakim zakresie Polska kupuje z funduszu, odpowiada minister obrony narodowej. Natomiast minister finansów akceptuje uwarunkowania finansowe i monitoruje efektywność działań, a BGK zapewnia optymalne gospodarowanie środkami.
— Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych zasilamy z obligacji, kredytów, pożyczek bądź wpłat ministra obrony narodowej — opisywała.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
