Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) dokonali zatrzymania pięciu osób w powiązaniu z dochodzeniem dotyczącym grupy przestępczej funkcjonującej w Internecie. W kontekście skandalu związanego z platformą AdBlast, łączna liczba pokrzywdzonych sięga aż 90 tysięcy, a poniesione straty wynoszą co najmniej 32 mln dolarów (przekracza to kwotę 116 mln zł). Dochodzeniowcy zidentyfikowali, w jaki sposób działał złożony schemat piramidy finansowej.

Prokuratorzy oskarżyli jednego z zatrzymanych o stworzenie i zarządzanie zorganizowaną grupą przestępczą, jak również o legalizację środków pochodzących z przestępstwa. Pozostałym czterem osobom postawiono zarzuty związane z przynależnością do zorganizowanej grupy przestępczej oraz praniem brudnych pieniędzy. Zatrzymania miały miejsce na obszarze województw kujawsko-pomorskiego i śląskiego. Operacja CBŚP trwała od 18 marca do 27 kwietnia.
W jaki sposób funkcjonowała platforma AdBlast? Mechanizm przyjmowania wpłat na platformę został ustalony przez śledczych dzięki zastosowaniu metod odwróconej inżynierii oraz analizie danych. W procesie realizacji płatności kryptowalutami, organizatorzy procederu korzystali z pośrednika, co miało zapewnić im anonimowość.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Inwestowanie w czasach wstrząsów? Ekspert mówi o ważnej lekcji
Tak wyglądał obieg pieniędzy w aferze AdBlast
Śledczy zrekonstruowali przepływ środków finansowych za pomocą analizy zapisów blockchain [typ rozproszonego rejestru transakcji]. “Kryptowaluty były przesyłane poprzez tak zwane tymczasowe adresy, mieszane z innymi aktywami, a następnie deponowane na kontach prowadzonych przez giełdy kryptowalut. Po ich spieniężeniu, środki pieniężne były przelewane na konta bankowe, skąd dokonywano transferów pomiędzy kolejnymi rachunkami, aby ostatecznie wypłacać je w formie gotówki” — informuje prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej.
x.com
Wypłaty środków następowały za pośrednictwem kart płatniczych, kodów BLIK oraz bezpośrednio w oddziałach banków w Bydgoszczy. Wartości transakcji dochodziły nawet do około 1 mln zł. Uzyskana gotówka trafiała do osoby zarządzającej całym procederem, która dokonywała wymiany walut w kantorach na euro. Następnie, te środki były przekazywane organizatorom platformy AdBlast, którzy ukrywali je poza tradycyjnym systemem bankowym w celu utrudnienia ich lokalizacji i zabezpieczenia, wykorzystując do tego portfele kryptowalutowe oraz konta bankowe zakładane na osoby fizyczne i podmioty gospodarcze.
Prokuratura podkreśla, że dochodzenie jest w toku. Portal Next.gazeta.pl przypomina, że to już kolejna odsłona skandalu związanego z platformą AdBlast. W grudniu ubiegłego roku śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko kilku osobom powiązanym ze sprawą. To także kolejna głośna afera dotycząca kryptowalut — obok sprawy giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. W tym przypadku liczba poszkodowanych wynosi około 30 tysięcy osób.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
