
Jedną z głównych zalet samolotu JAS 39 Gripen jest to, że firma Saab jest bardzo otwarta na integrację uzbrojenia ze swoimi myśliwcami, co jest ważne dla Ukrainy z dwóch powodów.
Ukraina jest bliska zawarcia wiążącej umowy na szwedzkie myśliwce JAS 39 Gripen od Saaba, których planuje zakupić do 100-150 sztuk, a obecnie, jak donosi Ministerstwo Obrony, trwają już intensywne prace przygotowawcze do zawarcia umów. W tym kontekście często wymienia się zalety tego myśliwca, w tym oczywiście jego operacyjność z autostrad, niekiedy nie precyzując, że za tą łatwością kryje się cały strategiczny system Bas-90.
Jednak inną, często pomijaną zaletą, która może mieć kluczowe znaczenie dla Ukrainy, jest „wszechstronność” Gripena pod względem uzbrojenia. Ponieważ Szwecja posiada w rzeczywistości tylko jeden narodowy pocisk rakietowy – przeciwokrętowy pocisk rakietowy RBS-15 – cała pozostała broń na tym samolocie jest zagraniczna.
Deklarowany arsenał uzbrojenia Gripena E/F obejmuje pociski amerykańskie, niemieckie, brytyjskie, paneuropejskie, izraelskie, szwedzkie, a nawet północnoafrykańskie. Na przykład Gripen regularnie używa nie tylko pocisków Meteor o najdłuższym zasięgu z europejskiej MDBA, ale także znacznie masywniejszych amerykańskich pocisków AIM-120, niemieckich pocisków IRIS-T, znanych na Ukrainie, oraz egzotycznych pocisków A-Darter z RPA.

I wcale nie jest to błaha możliwość. W szczególności francuski Rafale używa wyłącznie francuskich pocisków rakietowych. Nawet zamiast 70-milimetrowego APKWS lub FZ275 LGR, jako rozwiązanie przeciwdronowe zastosowano niekompatybilny 68-milimetrowy Aculeus LG.
Rzadko można zobaczyć pociski rakietowe innych niż amerykańskie na amerykańskich samolotach. Nawet na F-16, który jest w służbie od prawie pół wieku i jest aktywnie dostarczany na eksport. Przez cały ten czas, z wyjątkiem izraelskiego F-16I Sufa, „zarejestrowano” tylko IRIS-T. I chociaż Stany Zjednoczone są generalnie otwarte na integrację nowego uzbrojenia ze swoimi myśliwcami, w praktyce moment integracji Meteorów z F-35 przesunięto gdzieś na lata 30. XXI wieku.

Generalnie Saab jest jak najbardziej otwarty na możliwość integracji nowego uzbrojenia narodowego ze swoim myśliwcem. Na przykład Indiom zaproponowano kiedyś możliwość zainstalowania uzbrojenia narodowego w Gripenach własnymi siłami zbrojnymi. I właśnie ta kwestia jest obecnie przedmiotem sporu między Delhi i Paryżem, które wciąż są o krok od megakontraktu na 114 samolotów Rafale.
Dla Ukrainy maksymalna różnorodność uzbrojenia w myśliwcu jest istotna ze względu na jej własne doświadczenie, gdy zależność od jednego dostawcy, a nawet jednego kraju, stanowi zagrożenie dla zdolności obronnych. Co więcej, dla Ukrainy możliwość integracji własnych pocisków rakietowych z myśliwcem jest zdecydowanie istotną opcją.
Narodowy Kompleks Przemysłowo-Obronny może opracowywać i produkować własne pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu oraz ma projekty pocisków średniego zasięgu, a ponadto własny pocisk manewrujący „Neptun”, który powinien mieć wersję lotniczą. A także prace rozwojowe nad tworzeniem własnych pocisków aerobalistycznych i pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu. Ukraina z pewnością ma coś do zintegrowania z własnym uzbrojeniem pod skrzydłami i kadłubem Gripenów.
