Zaniedbanie odpowiedzi kosztowało 8,5 mln zł. UOKiK był nieugięty wobec popularnego sklepu online.
UOKiK wymierzył ogromną karę firmie Beliani. Szefostwo Urzędu Ochrony Konkurencji i Klientów ogłosiło, że spółka trudniąca się sprzedażą mebli przez sieć ma uiścić 8 453 400 zł, czyli ekwiwalent 2 mln euro. Przyczyna? Pomimo monitów, przedsiębiorstwo nie doręczyło urzędowi niezbędnych danych dotyczących komunikatów o promocjach oraz formy prezentowania zniżek cenowych w sklepie internetowym.
W niniejszym artykule dowiesz się:
- dlaczego UOKiK ukarał firmę Beliani,
- jakie przekazy sprzedażowe analizował urząd,
- jak wyliczono karę w kwocie 2 mln euro,
- co zrodziło zastrzeżenia UOKiK,
- dlaczego zaniechanie odpowiedzi może kosztować przedsiębiorstwo setki tysięcy.
UOKiK zbadał bliżej akcje rabatowe Beliani. Rzecz w nacisku na zakup
Dochodzenie wyjaśniające obejmowało komunikaty widoczne na witrynie beliani.pl. UOKiK badał m.in. slogany implikujące ograniczoną dostępność produktów lub pośpiech czasowy, takie jak „Prędko! Zostało niewiele” bądź dane o ilości klientów, którzy mieli nabyć dany produkt w minionej dobie.
Urząd weryfikował także sposób ujawniania ofert specjalnych i obniżek cenowych, w tym komunikaty traktujące o najniższej cenie z ostatniego miesiąca przed promocją. Właśnie na tym obszarze UOKiK od wielu miesięcy pilnie nadzoruje funkcjonowanie sklepów internetowych prosperujących na polskim rynku.

Zobacz także: UOKiK przedstawia zarzuty trzem rozpoznawalnym sieciom. Rzecz w sposobie oznaczania promocji
Dwa pisma i głucha cisza. Beliani nie odpowiedziało UOKiK
Jak zaznacza urząd, kłopotem nie była niesatysfakcjonująca reakcja, lecz całkowity brak współdziałania ze strony firmy. UOKiK dwukrotnie wezwał Beliani do dostarczenia dokumentów i wyjaśnień tyczących się używanych komunikatów marketingowych, jednak firma nie zareagowała pomimo skutecznego dostarczenia pism.
Urząd usiłował również nawiązać kontakt ze spółką innymi środkami i przez pośrednictwo powiązanych podmiotów prosperujących w Polsce. Także te próby okazały się bezowocne. Beliani nie ustosunkowało się również do zawiadomienia w przedmiocie wszczęcia procedury w sprawie nałożenia kary.
„Sklep online może wabikować akcją rabatową, lecz nie może ukrywać się przed pytaniami UOKiK. Jeżeli przedsiębiorca działa na krajowym rynku i zbywa produkty krajowym nabywcom, musi też współpracować z krajowym urzędem”
– podkreślił Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
8,5 mln zł grzywny dla Beliani. To rezultat braku kooperacji
Zaniedbanie danych na temat obrotu spółki sprawiło, że UOKiK zastosował maksymalny pułap kwotowy przewidziany w podobnych sytuacjach – równowartość 2 mln euro, czyli 8 453 400 zł. Firma ma miesiąc, by odwołać się od postanowienia do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Urząd zaznacza, że o wysokości sankcji zadecydowała skala braku współpracy ze strony Beliani. Spółka nie odpowiedziała na dwa monity, nie reagowała na próby kontaktu i nie przedstawiła stanowiska także w toku samego postępowania dotyczącego grzywny.
To jedna z pokaźniejszych kar powiązanych bezpośrednio z brakiem kooperacji z UOKiK, a nie z samym stwierdzeniem pogwałcenia praw konsumentów.
Akcje rabatowe, odliczanie czasu i „ostatnie egzemplarze” pod nadzorem urzędu
W ostatnich miesiącach urząd coraz baczniej przygląda się sposobowi anonsowania promocji w sklepach internetowych. Szczególną atencję zwracają mechanizmy wywołujące nacisk na zakup oraz forma pokazywania zniżek cenowych po wdrożeniu unijnej dyrektywy Omnibus.
Dla segmentu e-commerce to kolejny znak, że UOKiK coraz bardziej zdecydowanie podchodzi nie tylko do samych technik sprzedażowych, lecz także do zobowiązania współdziałania z urzędem podczas prowadzonych procedur.
Zobacz: Ponad 28 mln zł grzywny dla polskiej spółki. Firma zapowiada bój w sądzie
Kara UOKiK dla Beliani unaocznia, że zaniechanie odpowiedzi może kosztować miliony
Sprawa Beliani dowodzi, że dla UOKiK brak kooperacji z urzędem może być traktowany równie poważnie, co potencjalne naruszenia praw klientów. Zwłaszcza w e-handlu, gdzie decyzje o zakupie często podejmowane są pod wpływem promocji, ograniczonej dostępności i presji czasu, urząd coraz dogłębniej analizuje sposób komunikacji sklepów internetowych.
Dla całej branży to jasny sygnał, że ignorowanie zapytań regulatora może dzisiaj zakończyć się nie tylko postępowaniem, lecz również wielomilionową karą.

Może Cię zaciekawić: Koniec ery „markotnego beżu”. Oto barwy, które zdominują wnętrza w 2026 roku
FAQ
Czym jest Beliani?
Beliani to marka sprzedająca przez internet meble, wyposażenie mieszkań oraz wyroby do ogrodu. Przedsiębiorstwo działa również na krajowym rynku e-commerce.
Dlaczego UOKiK zainteresował się akcjami rabatowymi Beliani?
Urząd badał komunikaty mogące wzbudzać presję na zakup, m.in. informacje o „ostatnich sztukach”, ograniczonym czasie oferty specjalnej bądź liczbie nabywców.
Dlaczego grzywna była tak wysoka?
UOKiK wskazał, że spółka całkowicie bagatelizowała wezwania i nie przekazała żadnych informacji. W zaistniałej sytuacji urząd zastosował maksymalną dopuszczalną sankcję – ekwiwalent 2 mln euro.
Zdjęcie tytułowe: Instagram @beliani_polska
Źródło: Komunikat UOKiK z dnia 11.05.2026
