
APKWS z powodzeniem sprawdził się na Ukrainie jako przechwytywacz dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu Shahed, a teraz pocisk ten został zintegrowany z dronem MQ-9A Reaper.
Bezzałogowy statek powietrzny MQ-9A Reaper potrafił wykorzystywać pociski APKWS o wysokiej precyzji — firma GA-ASI (General Atomics Aeronautical Systems) wspólnie z Siłami Powietrznymi Stanów Zjednoczonych przeprowadziła testy w locie tego pocisku z drona, jak podano w komunikacie prasowym firmy.
Jeśli chodzi o szczegóły, należy zaznaczyć, że testy odbyły się na poligonie testowo-treningowym w Nevadzie. W trakcie wydarzenia przeprowadzono szereg testów, w tym strzelanie do celów powietrznych.

Prezes GA-ASI, David R. Alexander, podkreślił, że precyzyjne pociski kierowane APKWS dla dronów MQ-9 są cennym narzędziem w kontekście walki ze współczesnym zagrożeniem ze strony dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu. „Ta integracja pokazuje, jak rząd i przemysł mogą współpracować, aby szybko testować i dostarczać nowe możliwości wojsku”.
Dron MQ-9 miał już wcześniej możliwość zestrzeliwania celów powietrznych. Wcześniej testowano go na przykład z pociskami AIM-9X Block 2 lub AGM-114 Hellfire. To właśnie za pomocą tego pocisku dron MQ-9 Reaper po raz pierwszy w 2024 r. przechwycił cel powietrzny, którym okazał się niezidentyfikowany obiekt latający (UFO).

Ale dzięki pociskom APKWS możliwości przeciwdronowe drona MQ-9 osiągają zupełnie nowy poziom, ponieważ mówimy o możliwości przenoszenia sześciu wyrzutni LAU-131/A (po siedem pocisków każda) – czyli 42 pocisków APKWS – w modyfikacji MQ-9A Block 5 i ośmiu bloków dla wersji MQ-9A Block 5 Extended Range (ER) – czyli już 56 pocisków, ale zwykle stosuje się dwa dodatkowe punkty podwieszenia zbiorników paliwa w celu wydłużenia czasu lotu drona.
Ale nawet z 42 pociskami APKWS i możliwością pozostawania w powietrzu dłużej niż dobę, to doskonałe wskaźniki, że MQ-9 jest w stanie zestrzelić znaczną liczbę dronów, takich jak Shahed, podczas jednej misji. Pozwala to na rozładowanie załóg załogowych samolotów bojowych i jest bardziej opłacalne, biorąc pod uwagę niższy koszt godziny lotu drona i ryzyko utraty znacznie tańszego pojazdu, bez narażania życia pilota.

Biorąc pod uwagę, że MQ-9 Reaper otrzymał wzmocnione zdolności zwalczania dronów, kwestia dostarczenia tego drona Ukrainie może być istotna. Jednak na razie nie ma przekonujących argumentów, które pozwoliłyby stwierdzić, że nasze Siły Obronne mogą otrzymać to narzędzie w najbliższej przyszłości.
Pomijając dyskusje o tym, jak bardzo Ukraina rzeczywiście potrzebuje MQ-9 Reaper, przypomnijmy, że historia ta trwa od 2022 roku, kiedy to GA-ASI zaoferowało Ukrainie zakup dwóch MQ-9 Reaperów za 1 dolara, a później nawet uwzględniło w umowie szereg powiązanych usług i niezbędnego sprzętu. Umowa ta jednak nigdy nie została zrealizowana, między innymi z powodu obaw USA, że ważne technologie mogą trafić w ręce Federacji Rosyjskiej.
Ponadto Wielka Brytania wcześniej odmówiła przekazania lub sprzedaży wycofanych z użytku dronów MQ-9 Reaper Ukrainie – i w zasadzie miało to sens, ponieważ Brytyjczycy aktywnie eksploatowali te drony i samo doprowadzenie ich do porządku wymagałoby ogromnych nakładów finansowych, które mogłyby zostać przeznaczone na inne projekty, w tym projekty „antydronowe”.
