Bezrobocie we Francji powiększyło się do 8,1% w pierwszym kwartale bieżącego roku, osiągając pułap nienotowany od 2021 roku – oświadczył w środę krajowy urząd ds. statystyki INSEE. W porównaniu z poprzednim kwartałem, ilość osób pozostających bez pracy wzrosła o 68 tysięcy, do poziomu 2,6 miliona.

Komentując te doniesienia, prezes banku centralnego, Francois Villeroy de Galhau, oznajmił, iż nie są to informacje napawające optymizmem, lecz zaakcentował, że od 2010 roku w państwie utworzono blisko 4 mln nowych miejsc pracy.
– Francuska ekonomia to zestawienie dwóch komponentów, które ciężko zharmonizować; dysponujemy odpornością, jak również spowolnieniem – oznajmił szef banku centralnego. Jak dodał, osłabienie koniunktury jest związane z kryzysem na Bliskim Wschodzie i podwyżką cen paliw. Mimo to, gospodarka manifestuje odporność, zwłaszcza sektor przemysłowy, choć to on odczuwa największe trudności – argumentował Villeroy de Galhau.
W latach 2015-2016 stopa bezrobocia we Francji była wyższa niż 10%. Jej regres był efektem reform forsowanych przez prezydenta Emmanuela Macrona. Jednakże zamierzenie Macrona, aby poziom bezrobocia spadł do 5% w 2027 roku, czyli w momencie zakończenia jego drugiej kadencji prezydenckiej, aktualnie jawi się jako nieosiągalne. (PAP)
awl/ ap/
