Sezonowe zatrudnienie nie jest domeną jedynie studentów. Dostępność niższa niż przed rokiem.

Dla jednych to sposób na szybki dodatkowy przychód, dla innych – możliwość zdobycia kwalifikacji lub swobodne łączenie obowiązków z urlopowymi planami. W okresie wiosenno-letnim standardowo ożywia się rynek pracy dorywczej, a przedsiębiorstwa z sektorów, takich jak restauracje, hotelarstwo, handel detaliczny czy logistyka, nasilają procesy rekrutacyjne. Zbadaliśmy, ile w bieżącym roku jest ofert, kto ma szansę na takie zatrudnienie i jakie są potencjalne zarobki.

Praca sezonowa przeżywa oblężenie. O 30 proc. więcej kandydatów

fot. Grzegorz Klatka / / Forum

Wraz ze zbliżającym się okresem wakacyjnym tysiące firm szuka dodatkowych pracowników, co dla wielu osób stanowi okazję do szybkiego zarobku, nabycia doświadczenia lub poprawy stanu finansowego.

– W roku 2026 praca sezonowa niezmiennie jest elementem umożliwiającym sprawne funkcjonowanie kilku bardzo ważnych sektorów naszej gospodarki: handlu, turystyki, hotelarstwa, gastronomii, logistyki, rolnictwa. Bez tej formy zatrudnienia nie dałyby rady utrzymać ciągłości operacyjnej, zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim oraz przedświątecznym – mówi Bankier.pl Katarzyna Pietraczyk, menadżer regionalny w Manpower, ekspert rynku pracy.

Gastronomia wciąż na pierwszym miejscu

Największe zapotrzebowanie na personel sezonowy utrzymuje się w gastronomii, hotelarstwie, logistyce i handlu. Z danych OLX Praca wynika, że gastronomia odpowiada już za 31,7 proc. wszystkich propozycji sezonowych. Następnie znajdują się rolnictwo i ogrodnictwo (9,3 proc.), budownictwo i remonty (5,2 proc.), handel (5,1 proc.) oraz usługi porządkowe (4,5 proc.).

Najczęściej poszukiwani są:

  • kelnerzy,
  • kucharze,
  • pokojowe,
  • sprzedawcy,
  • animatorzy,
  • sortownicy,
  • magazynierzy,
  • hostessy,
  • osoby do obsługi wydarzeń i imprez masowych,
  • pracownicy przy zbiorach.

Coraz bardziej rośnie także znaczenie e-commerce. Jak wskazuje Konrad Grygo, analityk biznesowy Olx Praca, to właśnie handel w sieci przyciąga obecnie największą liczbę aplikantów.

Jedna oferta dotycząca pakowania paczek czy kompletowania zamówień przyciąga średnio ponad dwa razy więcej zainteresowanych niż oferta w hotelarstwie – mówi Bankier.pl Konrad Grygo. – Tego rodzaju zajęcia są odbierane jako mniej wymagające fizycznie i „bezpieczniejsze”, stanowiąc atrakcyjną alternatywę dla wymagającej pracy w kuchni lub przy obsłudze gości.

Praca sezonowa 2026 – ile można zarobić?

Stawki w pracy sezonowej nadal są bardzo zróżnicowane.

W przypadku prac sezonowych, mówimy najczęściej o stawkach godzinowych, które wahają się od minimalnej płacy, czyli 31,40 zł brutto przy umowie zlecenia, do nawet 50 zł brutto za godzinę – wskazuje Katarzyna Pietraczyk.

Według ekspertki, najwyższe wynagrodzenia otrzymują osoby z doświadczeniem, znajomością języków obcych lub też, gdy popyt na dodatkowych pracowników gwałtownie wzrasta u pracodawcy, na przykład przy obsłudze wydarzeń lub imprez plenerowych.

– Coraz częściej w ramach prac sezonowych pracodawcy wypłacają pracownikom dodatkowe środki pieniężne, na przykład w postaci premii. Pracownicy sektora gastronomicznego mogą liczyć na dopływ gotówki, jakim są napiwki. Mogą one znacząco zwiększyć realny zarobek pracownika, nawet do 40 proc. podstawy jego wynagrodzenia podstawowego – twierdzi Katarzyna Pietraczyk. – Warto zaznaczyć, że zarobki netto, czyli „na rękę”, dla różnych grup społecznych mogą się różnić, przy tej samej stawce brutto. Uczniowie i studenci do 26. roku życia, którzy nie posiadają innych tytułów do ZUS, otrzymują wyższe kwoty netto, ponieważ nie podlegają składkom społecznym. To zdecydowanie czyni dla nich ofertę prac sezonowych bardziej atrakcyjną – dodaje ekspertka Manpower.

Liczy się szybkość wypłaty i transparentność płac

Z kolei według przedstawiciela Olx Praca coraz większe znaczenie ma nie sama wysokość wynagrodzenia, ale termin jego wypłaty.

Najczęściej wybierane ogłoszenia to te, które oferują wynagrodzenie tygodniowe lub nawet dzienne – podkreśla Konrad Grygo.

Natomiast Anna Goreń, ekspertka Pracuj.pl, zwraca uwagę na zwiększającą się przejrzystość w zakresie wynagrodzeń.

Propozycje sezonowe znacznie częściej niż pozostałe zawierają jasne przedziały wynagrodzeń. To może być sposób na przyciągnięcie kandydatów w konkurencyjnym okresie – mówi Bankier.pl Anna Goreń.

Coraz mniej studentów, coraz więcej pracowników 40+

Eksperci zwracają jednak uwagę, że zmienia się profil osób zainteresowanych pracą sezonową. Jeszcze parę lat temu dominowali uczniowie i studenci. Obecnie coraz częściej są to osoby aktywne zawodowo, które chcą zarobić dodatkowo po godzinach, a także emeryci.

– Aktualnie ta forma pracy zyskała popularność wśród pracowników w wieku 40+, kobiet oraz emerytów. Nie traktujemy już prac sezonowych wyłącznie jako krótkoterminowe zlecenia. Zaczęły stanowić istotny element uzupełniający stałe zatrudnienie zarobkowe – ocenia Katarzyna Pietraczyk.

Najlepiej z zakwaterowaniem, wyżywieniem i widokiem na morze

Rosną również oczekiwania aplikantów. Istotne stają się warunki zakwaterowania, godziny pracy czy elastyczność harmonogramów. Dane Olx Praca pokazują, że udział ofert z bezpłatnym zakwaterowaniem wzrósł rok do roku o 14,5 proc., a liczba ogłoszeń, w których oferowane jest wyżywienie, niemal się potroila.

– Zapewnienie darmowego noclegu przestało być rzadkim dodatkiem, a stało się standardem rynkowym. Widzimy wyraźny wzrost odsetka ogłoszeń, w których pracodawca gwarantuje zakwaterowanie i wyżywienie – niemal co piąta oferta sezonowa nad morzem zawiera już taki pakiet – twierdzi Konrad Grygo. – Przedsiębiorcy w miejscowościach turystycznych konkurują już nie tylko wysokością pensji, ale standardem pokoi dla personelu i ich odległością od plaży.

Mniej ofert, więcej chętnych

Choć sezon wakacyjny dopiero nabiera tempa, rynek już stał się bardziej konkurencyjny. Według danych Olx Praca liczba ofert sezonowych w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. zmniejszyła się o 15 proc. rok do roku, ale liczba aplikacji wzrosła o 12 proc. W rezultacie na jedno ogłoszenie przypada obecnie średnio o 32 proc. więcej kandydatów niż rok wcześniej.

– Liczby nie kłamią: rynek pracy sezonowej w 2026 roku stał się rynkiem pracodawcy pod względem wyboru, ale rynkiem pracownika pod względem wymagań – podsumowuje Konrad Grygo.

Podobne spostrzeżenia ma przedstawicielka serwisu Pracuj.pl. Według niej, choć początek roku przyniósł spadki liczby ofert w najważniejszych sektorach pracy sezonowej, to kulminacja rekrutacji dopiero nadejdzie.

– Pierwsze sygnały dostrzegamy już w ogłoszeniach dotyczących transportu, spedycji i logistyki. Tylko w kwietniu liczba ofert w tej kategorii była o 10 proc. wyższa niż w analogicznym miesiącu 2025 r. – mówi Bankier.pl Anna Goreń. – Jednak zazwyczaj firmy intensyfikują rekrutacje na sezon letni w okresie bezpośrednio poprzedzającym wakacje.

Sezonowość „na żądanie”

Okazuje się jednak, że rynek pracy tymczasowej wyraźnie ewoluuje. Zdaniem Tomasza Miłosza, założyciela i CEO Giglike, obecnie przechodzi on dogłębną transformację strukturalną.

Najmocniejszym trendem jest sezonowość na żądanie. Dzięki platformom cyfrowym przedsiębiorstwa mogą skalować zatrudnienie w czasie rzeczywistym, optymalizując koszty operacyjne bez budowania trwałych struktur kadrowych – mówi Bankier.pl Tomasz Miłosz.

Ekspert zwraca uwagę także na rosnącą popularność tzw. „portfolio workers”, czyli osób łączących kilka projektów i źródeł dochodu.

– Praca sezonowa przestaje być etapem przejściowym, a staje się świadomie obranym modelem kariery opartym na elastyczności – dodaje przedstawiciel Giglike.

Zdaniem reprezentanta Olx Praca, jednym z najciekawszych zjawisk 2026 roku jest to, jak silnie na kandydatów wpływa samo określenie pracy mianem „sezonowej”. Okazuje się, że ten prosty komunikat znacząco podnosi atrakcyjność ogłoszenia w porównaniu ze standardowymi ofertami z tej samej branży.

–  W gastronomii takie ogłoszenia przyciągają średnio o jedną czwartą więcej zainteresowanych niż propozycje stałego etatu, a w logistyce ta przewaga w liczbie zgłoszeń sięga niemal 30 proc. – mówi Konrad Grygo. – Kandydaci, zwłaszcza młodzi, cenią sobie jasne ramy czasowe – szukają konkretnych, zamkniętych w czasie wyzwań, które dają możliwość szybkiego zarobku bez konieczności długotrwałego angażowania się u jednego pracodawcy.

Praca sezonowa również dla „białych kołnierzyków”

Z kolei według Katarzyny Pietraczyk widoczna jest mniejsza dynamika wzrostu ofert pracy oraz wolniej rosnące płace niż w latach ubiegłych. Można to zaobserwować także w obszarze kompetencji, doświadczenia i dyspozycyjności pracowników sezonowych.

Pracodawcy nie zatrudniają już tak często w sposób masowy, przywiązując większą wagę do weryfikacji profili kandydatów – uważa ekspertka Manpower. – Wraz ze wzrostem wymagań pracodawców zmieniają się również oczekiwania pracowników sezonowych względem ofert pracy. Zyskały takie elementy jak: dodatki do wynagrodzenia, fizyczne warunki pracy, godziny pracy czy zakwaterowanie.

Jej zdaniem ostatnim, mocno uwidaczniającym się trendem, jest większe sezonowe zapotrzebowanie na role tzw. „białych kołnierzyków”.

– Wzrosty sezonowe w wielu branżach wymagają zatrudnienia dodatkowych pracowników administracyjnych czy osób związanych z zarządzaniem, koordynacją projektów dotyczących określonego czasu – uważa Katarzyna Pietraczyk. – W poprzednich latach tego typu zjawisko, z perspektywy pracownika mogło być postrzegane jako „wpadka” zawodowa. Dziś mówimy o redefinicji ról zawodowych i potrzeb rynku.

Rośnie rola cudzoziemców i presja płacowa

Zdaniem Tomasza Miłosza na rynku pracy tymczasowej widoczne są obecnie trzy dominujące zjawiska.

– Po pierwsze rośnie rola pracowników z zagranicy. Lukę wypełniają już nie tylko obywatele Ukrainy, ale coraz częściej pracownicy z krajów azjatyckich. Po drugie, rynek boryka się z silną presją płacową. Według danych Polskiego Forum HR, aż 60 proc. pracodawców nie jest już w stanie pozyskać pracowników sezonowych na warunkach sprzed trzech lat. W końcu, po trzecie, następuje profesjonalizacja i pełna formalizacja zatrudnienia. Rośnie świadomość prawna obu stron, co jest szczególnie istotne w kontekście nadchodzącej nowelizacji przepisów. Nowe uprawnienia PIP wymuszają na firmach odejście od "szarej strefy" na rzecz transparentnych modeli kontraktowych, również w obszarze B2B.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *