
Optymiści żyją dłużej niż pesymiści, rzadziej chorują i odczuwają mniejszy ból. Do takich wniosków doszli naukowcy z różnych krajów. Ale dlaczego pozytywne nastawienie poprawia nasze zdrowie?
Najpopularniejszymi metodami leczenia bez użycia leków są prawdopodobnie aktywność fizyczna i prawidłowe odżywianie. Ale jeśli nie przepadasz za dietami i nie chcesz ćwiczyć, nie wszystko stracone dla Twojego zdrowia. Naukowcy twierdzą, że pogodne usposobienie i wiara w świetlaną przyszłość mogą pomóc wzmocnić organizm i opóźnić starość. Optymizm nie tylko pomaga zachować spokój, ale także wzmacnia układ odpornościowy, odstrasza zarazki i łagodzi ból, twierdzą lekarze.
Medycyna już wcześniej dostrzegała wpływ emocji na zdrowie, ale głównie negatywny. Na przykład stres przez długi czas był uważany za przyczynę wrzodów, a gniew za czynnik ryzyka chorób serca. Teraz jednak pozytywne doświadczenia mogą mieć status terapeutyczny.
Niedawne badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Pittsburghu wykazało, że osoby, które, jak to mówią, „nie przejmują się” i lekceważą wszystkie swoje problemy, są trzy razy mniej narażone na infekcje wirusowe niż pesymiści i osoby o skłonnościach do fochów. Lekarze przeprowadzili nawet eksperyment, aby potwierdzić swoją teorię: celowo zarażali swoich pacjentów wirusem przeziębienia i obserwowali reakcję ich organizmu. Układ odpornościowy optymistów wykazał znacznie silniejszą odporność na infekcję niż u pesymistów.
Inne badanie przyniosło jeszcze bardziej zaskakujące wyniki: amerykańscy lekarze odkryli, że osoby optymistycznie patrzące w przyszłość odczuwają mniejszy ból niż osoby o negatywnym nastawieniu. Szybciej też dochodzą do siebie po urazach i operacjach, a statystycznie rzadziej cierpią na raka, zawały serca i depresję. Naukowcy z Uniwersytetu Yale twierdzą, że osoby, które nie boją się starości i postrzegają ją jako coś naturalnego, w rzeczywistości starzeją się i umierają później niż inni.
Ogólnie rzecz biorąc, dobry nastrój może wydłużyć życie o 7 lat lub więcej, sugerują naukowcy. Dotyczy to nawet osób, które nie cieszą się idealnym zdrowiem. To właśnie „magia” dobrego nastroju, twierdzą. Przedłuża on życie nawet osobom z wieloma chorobami.
Nawiasem mówiąc, naukowcy nie planują na tym poprzestać. Być może bardziej szczegółowe badanie wpływu nastroju i temperamentu na zdrowie skłoni lekarzy do opracowania nowych metod leczenia lub leków.
„Od wielu lat badamy osoby ciężko chore i przyczyny ich dolegliwości” – cytuje „The Independent” dr. Johna Weinmana, profesora psychologii w Instytucie Psychiatrii w King’s College London. „Być może nadszedł czas, aby skupić się na tych, którzy czują się dobrze pomimo problemów zdrowotnych, i na przyczynach ich dobrego samopoczucia”.
Lekarzy najbardziej interesują przyczyny zależności zdrowia od nastroju. W końcu, docierając do sedna problemu, naukowcy będą mogli naśladować procesy zachodzące w organizmie optymisty, aby leczyć pesymistów. Jednak jak dotąd istnieją jedynie hipotezy w tym zakresie. Jedna z hipotez sugeruje, że optymiści częściej dbają o siebie – odżywiają się prawidłowo, ćwiczą i unikają złych nawyków. To wyjaśnia zarówno ich dobry nastrój, jak i dobre zdrowie.
Według innej teorii, optymiści są chronieni przez hormony, które faktycznie tworzą to, co nazywamy „dobrym nastrojem” (wywołują one uczucie radości i nadziei lub same powstają pod wpływem tych emocji). Lekarze już wcześniej powiązali wiele z tych hormonów z pozytywnym wpływem na ogólny stan zdrowia. Na przykład hormon szczęścia, serotonina, od dawna jest uważany za naturalny środek przeciwbólowy. Z kolei hormon „stresu”, kortyzol, nasila niektóre objawy bólowe, a nawet przyspiesza rozwój chorób takich jak AIDS.
