Na mocy postanowienia sądu UE polskie przedsiębiorstwo Works 11, trudniące się wytwarzaniem broni, utraciło możliwość używania wspólnotowego znaku firmowego “Obelix”.

Sąd Europejski w środę anulował rejestrację tego oznaczenia, dając słuszność francuskiemu domowi wydawniczemu Editions Albert Rene, który od lat dba o wizerunek i nazwy postaci z uwielbianej serii komiksów o walecznych Galach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Co dalej z umową UE z Mercosur? Jan Krzysztof Ardanowski ostro o porozumieniu
Czytaj też: Spowolnienie wzrostu PKB w Unii. Niedawny prymus wzrostu ze spadkiem PKB
Zbrojeniówka versus komiksowy heros
Konflikt rozpoczął się w 2022 r., kiedy Urząd UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zarejestrował znak towarowy “Obelix” na rzecz polskiego producenta. Spółka Works 11 miała w planach oznaczać tą nazwą produkty powiązane z bronią, amunicją oraz materiałami wybuchowymi.
Decyzja ta wywołała natychmiastową reakcję sprzeciwu ze strony francuskiego wydawcy “Asteriksa i Obelixa”. Według Editions Albert Rene, wykorzystanie miana siłacza wpadającego do kotła z magicznym napojem przez firmę z sektora zbrojeniowego szkodzi sławie popularnego bohatera. Po początkowej przegranej przed urzędem EUIPO Francuzi zaskarżyli sprawę do Sądu UE.
Uchybienie urzędników w ocenie popularności
Sąd UE w Luksemburgu orzekł, że europejski urząd dopuścił się błędu, nie dokonując właściwej weryfikacji popularności, jaką posiada postać Obelixa. Sędziowie zarzucili urzędnikom, że pominęli liczne przykłady produktów, na których słowo “Obelix” widniało jako zastrzeżony znak firmowy.
Czytaj też: CPN będzie przedłużony. Mamy deklarację ministra finansów
“Zdaniem Sądu UE fakt, że Obelix jest z reguły używany w duecie z Asteriksem, nie implikuje, że sam Obelix nie jest widziany w sposób indywidualny jako oddzielny znak towarowy, który mógł wypracować renomę” — podaje uzasadnienie wyroku.
Koniec sporu przed sądem
Wyrok Sądu UE oznacza, że polska firma nie może już legalnie reklamować swojej broni pod szyldem “Obelix” na obszarze Unii Europejskiej. Sąd zaakcentował, że marka powiązana z jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci europejskiej popkultury ma wartość, której obrona wychodzi poza sferę wydawniczą czy zabawkarską.
Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Polska firma Works 11 ma prawo do wniesienia odwołania od tego werdyktu, co mogłoby przenieść sprawę na dalszy etap batalii prawnej przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Obecnie jednak francuscy Galowie mogą celebrować zwycięstwo w ochronie swojego miana przed “militarnym” użyciem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
