
Na świecie istnieje zapotrzebowanie na czołgi lżejsze i masywniejsze niż nowoczesne czołgi podstawowe, ale jednocześnie lepiej chronione niż czołgi lekkie. Czy zatem producentom czołgów średnich udało się stworzyć taki pojazd?
Współczesne czołgi podstawowe (MBT) charakteryzują się znaczną masą, przekraczającą 55 ton, oraz dość wysoką ceną, co ogranicza skalę zakupów i produkcji. W związku z tym pojawia się pytanie o pojawienie się lżejszych, tańszych i masywniejszych alternatyw.
W ostatnich latach powróciła więc klasyfikacja, która została zapomniana podczas zimnej wojny, ale wciąż jest aktualna: czołg średni. Zazwyczaj definiuje się go jako kompromis między mobilnością pojazdów lekkich a pancerzem i siłą ognia pojazdów ciężkich.

Warto więc zastanowić się, czy jest to rzeczywiście możliwa alternatywa, czy też dzisiejsze propozycje to jedynie „rebranding” ciężko uzbrojonych bojowych wozów piechoty. Bo to właśnie na podwoziach tych ostatnich zazwyczaj powstają pojazdy pancerne tej klasy.
W ten sposób GDELS zaprezentował średni czołg podstawowy ASCOD 2 MMBT, który w rzeczywistości jest hiszpańskim bojowym wozem piechoty ASCOD, z zamontowaną włoską wieżą Leonardo HITFACT MkII z armatą kal. 120 mm. Masa pojazdu wynosi 42 tony, a podstawowy pancerz wynosi 14,5 mm zgodnie z poziomem 4 STANAG 4569, z możliwością modułowej rozbudowy o armaty kal. 25 mm i 30 mm zgodnie z poziomami 5-6 STANAG 4569.

Przyjrzyjmy się teraz nowemu tureckiemu CFL-120 Karpat, który jest również oferowany Słowacji jako czołg średni i ma identyczną wieżę włoskiej firmy Leonardo. Waży on jednak już 34 tony i ma podobny poziom opancerzenia.
Powodem jest to, że konstruktorzy z Turcji, mimo że wykorzystali podstawowe podwozie z rodziny bojowych wozów piechoty Kaplan, zmodyfikowali je. Na przykład, silnik został przeniesiony z przodu pojazdu na tył, optymalizując w ten sposób przestrzeń wewnątrz. Produkowana jest już również wersja seryjna Kaplana MT z armatą kal. 105 mm, dostarczana do Indonezji, która różni się od Karpata jedynie wieżą o tym samym poziomie ochrony i statusie „średniej”.

Największym problemem w wykorzystaniu bojowych wozów piechoty jako bazy są ich duże rozmiary, ponieważ muszą pomieścić spadochroniarzy. Jednak w przypadku czołgu takie wymiary są zbyt nieoptymalne i nie zapewniają niezbędnej ochrony.
Ponownie, proponowany czołg ASCOD 2 MMBT byłby w stanie wytrzymać co najwyżej trafienie z armaty 30 mm, choć pod względem masy byłby porównywalny z radzieckim czołgiem T-72. Dlatego praktyczna wykonalność takiego rozwiązania na polu bitwy jest wątpliwa.

Okazuje się zatem, że pojazdy pancerne otrzymują miano czołgów średnich raczej ze względu na swoją masę, podczas gdy w istocie nadal są ciężko uzbrojonymi bojowymi wozami piechoty. Co więcej, sama klasyfikacja wygląda bardziej na chwyt marketingowy niż ocenę możliwości.
Dlatego CV90120 jest zazwyczaj promowany jako czołg lekki lub niszczyciel czołgów, podczas gdy jego masa może sięgać 40 ton, w zależności od wersji podwozia. Dotyczy to również chińskiego czołgu górskiego Typ 15, którego masa wynosi około 33-36 ton.

Choć dziś istnieje zapotrzebowanie na tańsze i bardziej masowo produkowane alternatywy dla pełnoprawnych czołgów podstawowych, to jak dotąd nisza ta jest pusta, ponieważ nie ma ani „lekkich”, ani „ciężkich” modeli. Dlatego musimy poczekać na modernizację Leoparda 2A8 lub wybrać południowokoreańskiego K2.
