W celu przeprowadzenia ataków na Rosję Niemcy zamawiają oprócz pocisków Taurus więcej pocisków manewrujących JSM, które będą używane z myśliwcami F-35

Start JSM z myśliwca F-35A. Zdjęcie: NDMA

Niemcy po raz drugi zamawiają norweskie pociski manewrujące JSM, które umożliwiają wykonywanie konwencjonalnych ataków dalekiego zasięgu z F-35 na odległość do 555 km

Niemcy złożyły zamówienie na dodatkowe pociski manewrujące JSM o wartości 3,5 miliarda koron norweskich, czyli około 326 milionów euro. Mają one uzupełnić arsenał Taurusa jako broń powietrzna dalekiego zasięgu o wysokiej precyzji, która będzie wykorzystywana między innymi przeciwko Rosji.

Umowa opiera się na międzyrządowej umowie sprzedaży między Norwegią a Niemcami. Wykonawcą będzie norweska firma Kongsberg, która opracowuje i produkuje tę broń.

Pocisk manewrujący JSM na tle myśliwca F-35. Zdjęcie: Forsvaret

Przypomnijmy, że Niemcy zamawiają JSM specjalnie na wyposażenie swoich przyszłych myśliwców F-35A, które są obecnie produkowane w USA. Dzięki temu myśliwce te nie tylko będą potencjalnymi nosicielami broni jądrowej zamiast Panavii Tornado, ale będą mogły również uczestniczyć w atakach konwencjonalnych.

Wybrano ten pocisk, ponieważ jest już zintegrowany z amerykańskimi samolotami piątej generacji, natomiast niemiecki Taurus jest zbyt duży, aby zmieścić się w wewnętrznym przedziale F-35.

Pocisk manewrujący JSM w wewnętrznym przedziale F-35. Zdjęcie: Kongsberg

Nie zapominajmy też, że starsze wersje Taurusa nie są już produkowane, więc będziemy musieli poczekać na nową wersję z zasięgiem do 1000 km. Będzie ona dostępna dopiero w 2029 roku, co rodzi pytania o alternatywy, ale z Tomahawkiem sprawa nie jest taka prosta.

W sumie jest to drugi kontrakt JSM dla Luftwaffe. Pierwszy został podpisany pod koniec czerwca 2025 roku i opiewał na kwotę 6,5 miliarda koron, czyli około 602 milionów euro. Łączna wartość zamówień wyniesie zatem 928 milionów euro, które zostaną przeznaczone na wyposażenie 35 samolotów F-35A zakupionych od Stanów Zjednoczonych.

Ilustracyjny obraz JSM i F-35A z Kongsberga

Jeśli chodzi o parametry, norweski pocisk manewrujący, według różnych szacunków, może razić cele w odległości od 185 km do 555 km głowicą o masie 120 kg. Niemcy staną się piątym użytkownikiem tej broni, obok Japonii, Norwegii, USA i Australii. Jednocześnie rozpoczęto już budowę amerykańskiej fabryki, która ma zaspokoić popyt.

Tym samym JSM stanowi cenne uzupełnienie niemieckiego arsenału, umożliwiając atakowanie celów z dużej odległości i z wysoką precyzją z szerszej gamy platform. Będzie to również bardzo cenny atut w sytuacji, gdy produkcja Taurusa jeszcze się nie rozpoczęła.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *