Funkcjonariusze aresztu śledczego w zachodnich Niemczech utworzyli złożony system korupcyjny. W zamian za przekazy pieniężne proponowali więźniom szereg przywilejów. Utworzyli między innymi swoisty “pakiet” — relacjonuje w środę “Sueddeutsche Zeitung”.

Więzienie w Euskirchen w Nadrenii Północnej-Westfalii w zachodniej części Niemiec nie bez powodu nazywano w prasie “rajem dla kryminalistów”. Już wcześniej miały tam miejsce incydenty korupcyjne. Tym razem nielegalny proceder prowadzony był na dużą skalę. Pracownicy stworzyli system korupcyjny, ułatwiający osadzonym odbywanie kary w zamian za datki pieniężne. Oferowano między innymi rodzaj “pakietu” na zapowiedzi o inspekcjach cel. Jak oznajmił Ulrich Stein-Visarius, szef wydziału prawa karnego w ministerstwie sprawiedliwości Nadrenii Północnej-Westfalii, miały być także tworzone fikcyjne posady dla osadzonych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polska i Niemcy stawiają czoła nowym wyzwaniom
Afera korupcyjna w Niemczech. Zaginęły klucze dostępu
Były również inne udogodnienia, “sprzedawane” za łapówki, w tym użyczanie własnych i obcych mieszkań, a także fałszywych nieruchomości jako adresów zameldowania w areszcie śledczym. Miało to umożliwiać dyrekcji więzienia przenoszenie osadzonych do zakładów o profilu otwartym.
Wśród podejrzanych jest ośmiu członków personelu więzienia. Nie wiadomo, ilu więźniów skorzystało z systemu przekupstw, jednak prokuratura w Bonn prowadzi aktualnie śledztwo wobec trzech byłych osadzonych, którzy rzekomo byli związani ze zorganizowanymi grupami przestępczymi. Wszyscy trzej mieli posiadać środki finansowe pozwalające na finansowanie tzw. subskrypcji więziennych.
Funkcjonariusze policji przeszukali więzienie w Euskirchen oraz domy ośmiu podejrzanych pracowników aresztu śledczego. Skonfiskowano ich telefony komórkowe, teczki spraw oraz nośniki danych. W trakcie śledztwa stwierdzono również zniknięcie dwóch oryginalnych elektronicznych kart dostępu — przekazała agencja dpa, powołując się na informacje przekazane przez ministerstwo sprawiedliwości.
Jak przypomina “Sueddeutsche Zeitung”, to nie pierwsza afera powiązana z aresztem śledczym w Euskirchen. W 2022 r. sąd w Bonn osądził dwóch mężczyzn, którzy wcześniej znajdowali się w systemie otwartym. Nocą, gdy powinni przebywać w więzieniu, regularnie opuszczali jego teren, przeskakując przez ogrodzenie, a następnie włamywali się do stacji benzynowych, wysadzili trzy bankomaty i obrabowali je na przeszło 200 tys. euro.
Zakład karny, określany w mediach jako “raj dla przestępców”, już wcześniej wzbudzał kontrowersje. W trakcie pandemii koronawirusa dochodziło tam m.in. do sytuacji, w których osadzeni opuszczali teren więzienia wieczorami, a osoby z zewnątrz przedostawały się do zakładu karnego przez płot i organizowały tam nielegalne zabawy z alkoholem i substancjami odurzającymi.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
