Po przegranej wyborczej Viktora Orbana na Węgrzech, struktury władzy, które zbudował w ciągu 16 lat sprawowania urzędu, błyskawicznie ulegają dezintegracji. W krótkim okresie czasu nastąpiły znaczące przekształcenia, w tym w sprzyjającym Orbanowi imperium medialnym.

W ciągu paru tygodni od głosowania, w którym centroprawicowa opozycja pod przywództwem Petera Magyara zwyciężyła z dużą przewagą nad partią Viktora Orbana, kluczowi przedstawiciele niektórych z najbardziej rozpoznawalnych mediów popierających Orbana zostali odwołani, a sztandarowy program informacyjny został zlikwidowany – donosi Reuters. Prawie natychmiast zmienił się też wydźwięk mediów publicznych, których dotychczasowa narracja faworyzowała węgierskiego przywódcę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo „Węgry w ruinie”, czyli jak Orbán przez 16 lat zdemolował gospodarkę i ograł sam siebie. Wielka przestroga dla Polski
Nowe reguły w mediach państwowych na Węgrzech
Jak tłumaczy Reuters, to dopiero pierwsze “szczeliny” w systemie medialnym, wcześniej ściśle kontrolowanym przez Orbana. Peter Magyar, który określił media publiczne mianem “fabryki kłamstw”, zadeklarował przywrócenie wolności prasy i powołanie nowego państwowego organu medialnego.
Podczas rządów Orbana media państwowe znalazły się pod surową kontrolą rządu, a niektóre prywatne media zostały zamknięte lub przejęte przez biznesmenów lojalnych wobec rządu. Były premier Węgier zaprzeczał, że wywierał naciski na media i twierdził, że spełniają one standardy UE dotyczące wolności mediów.
Bezpośrednio po wyborach najpopularniejszy węgierski kanał telewizyjny, TV2, zwolnił dyrektora ds. wiadomości i zakończył nadawanie swojego głównego programu informacyjnego. Jego właściciel, Miklos Wasilij, powiedział w ubiegłym tygodniu serwisowi 444.hu, że program został wycofany z powodu “osłabienia jego marki”.
Usunięto także redaktora naczelnego serwisu informacyjnego Index, znanego z poparcia dla Orbana, po tym, jak wyszło na jaw, że opublikował nieprawdziwy dokument o tajnym programie podwyżek podatków na Węgrzech, rzekomo planowanym przez Tiszę. Program ten, jak podaje Reuters, miał być kluczowym elementem kampanii Orbana wymierzonej w Magyara.
Po wyborach wieczorne wiadomości w państwowej telewizji M1 szybko zaczęły zmieniać swój charakter. Badanie przeprowadzone przez think tank Republikon ujawniło, że wcześniej relacje tego kanału wyraźnie faworyzowały Orbana, a przedstawiciele opozycji byli przedstawiani w negatywnym świetle, ale już tydzień po wyborach pojawiły się bardziej zróżnicowane opinie.
W jednym ze swoich pierwszych rozporządzeń premier Peter Magyar nakazał “całościowy i natychmiastowy” przegląd mediów publicznych oraz ich finansowania. — Chcielibyśmy naprawdę wyważonej, obiektywnej usługi informacyjnej — powiedział, cytowany przez Reutersa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
