
Choć ukraińska „Bogdana-B” jest prostsza i cięższa od amerykańskiej M777, nie ustępuje jej pod względem możliwości, a nawet ma dobre zalety.
Ukraińska holowana haubica 2P22 „Bogdana-B” kal. 155 mm aktywnie zastępuje w jednostkach modele zagraniczne i radzieckie. W porównaniu z innymi systemami nie ustępuje, a pod pewnymi względami nawet przewyższa importowane odpowiedniki, a jednocześnie może nie wymagać zautomatyzowanego systemu sterowania.
Jak poinformował Dumkę dowódca 40. samodzielnej brygady artylerii Sił Zbrojnych Ukrainy im. Wielkiego Księcia Witolda, krajowa artyleria całkowicie przewyższa radziecki „Hiacynt-B”. Nie ustępuje też szybkostrzelnością amerykańskiemu M777 i wymaga takiej samej liczby żołnierzy, czyli 8 osób.
Jeśli chodzi o przewagę nad holowaną haubicą produkcji amerykańskiej, „Bogdana-B”, produkowana przez Kramatorski Zakład Obróbki Ciężkiej, charakteryzuje się nieco lepszą celnością, którą, według wojska, zapewnia większa liczba gwintów i dłuższa lufa. Co więcej, ukraińska lufa mieści 8000 pocisków, w porównaniu z 4700 w przypadku M777.
Z drugiej strony, krajowa artyleria ciągniona charakteryzuje się prostszą konserwacją i obsługą, a także wysoką przeżywalnością. Ponadto, dzięki obecności czterech kół na podwoziu zamiast dwóch, ma lepsze właściwości jezdne w terenie.

Do wad należą znacznie większa masa i wymiary, co wpływa na mobilność i czas rozstawiania. Artylerzyści twierdzą również, że „odcinacz płomieni” wymaga udoskonalenia, ponieważ przepala się podczas pracy, co negatywnie wpływa na klin.
Defense Express zauważa, że różnica między „Bogdaną-B” a M777 jest przewidywalna, ponieważ ta druga nie tylko ma lufę kalibru 39, ale została również opracowana z myślą o transporcie o wysokiej mobilności, dlatego wykorzystuje lżejsze stopy. Z kolei ukraińska wersja, mówiąc w uproszczeniu, ma jednostkę artyleryjską z systemem samobieżnym, który został zainstalowany na podwoziu „Giacinth-B”.

Jednocześnie, dzięki aktywnemu wykorzystaniu dronów, potrzeba ciągłego przemieszczania się nie jest już tak duża jak kilka lat temu. W rezultacie artyleria zazwyczaj operuje z zamkniętych pozycji, wyposażonych w elementy ochrony i kamuflażu.
Jednocześnie łatwość konserwacji i naprawy, a także odporność na odłamki, są obecnie istotne na polu bitwy. Dlatego prostota „Bogdany-B” staje się tu zaletą, czemu sprzyja masowa produkcja luf, za którą M777 znacznie ustępuje.

Przypomnijmy, że wcześniej analizowaliśmy i
inne zalety “Bogdana-B”
i jak ona, razem z „Martą”
może zająć interesującą niszę w Europie
Jeśli chodzi o działa samobieżne „Bogdan”, planują
rozszerzyć swoją produkcję w Polsce
.
