Siedemdziesięcioletnia Elżbieta P., księgowa z okolic Legnicy, trafi do zakładu karnego na cztery lata za przelewanie sobie pieniędzy z rachunków publicznych instytucji, które obsługiwała przez 16 lat. Skumulowała w ten sposób niemal 1,3 miliona złotych. Sąd uznał, że uczyniła sobie z tego procederu stałe źródło utrzymania. Księgowa podała główną przyczynę przestępstwa.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy przedstawiła w środę informacje o wyroku wydanym przez legnicki sąd wobec 70-letniej głównej księgowej, Elżbiety P. Kobieta przywłaszczyła sobie środki finansowe z kont Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Górze, Szkoły Podstawowej w Jemielnie oraz Szkoły Podstawowej w Irządzach (województwo dolnośląskie). Została skazana na cztery lata pozbawienia wolności. Ponadto, przez pięć lat nie będzie mogła wykonywać zawodu księgowej, a wszystkie bezprawnie pobrane środki musi zwrócić.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Typowa banksterka". Prezes UOKiK ostro o sektorze bankowym w Polsce
Księgowa wyjaśniła motyw przywłaszczania środków pieniężnych
Działania Elżbiety P. trwały od 1 stycznia 2009 roku do 17 lutego 2025 roku. Jako główna księgowa posiadała uprawnienia do zarządzania rachunkami bankowymi wspomnianych instytucji i miała dostęp do bankowości internetowej oraz podpisu kwalifikowanego.
“Sprawa wyszła na jaw, gdy Elżbieta P. od lutego 2025 roku przebywała na zwolnieniu lekarskim. Nieprawidłowości na rachunkach wykryła księgowa zatrudniona w tym samym biurze na zastępstwo” — przekazała w oświadczeniu Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Następnie postępowanie potoczyło się szybko. Dyrektorzy szkół oraz inspektorat budowlany złożyli swoje zawiadomienia. Wszędzie ujawniono nieprawidłowości. Elżbiecie P. postawiono zarzuty. W trakcie postępowania wyjaśniającego kobieta miała trudności z podaniem przyczyn popełnienia przestępstw. Ujawniła jednak jeden z motywów — wspieranie finansowe swojej rodziny. Nikt z jej bliskich nie miał pojęcia o jej nielegalnych działaniach.
Zarzuty obejmowały przywłaszczenie mienia o znacznej wartości. Tego typu działalność podlega karze od roku i sześciu miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności. Wyrok czterech lat więzienia został przez prokuratora uznany za sprawiedliwy. Orzeczenie sądu nie jest jeszcze prawomocne.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
