Polscy urzędnicy używają sztucznej inteligencji bez regulacji. Rząd przeprowadza kontrolę

W Polsce brakuje zdecydowanych norm prawnych, które określiłyby klarowne granice wykorzystania sztucznej inteligencji w administracji publicznej. Wobec tego pracownicy sektora publicznego muszą polegać jedynie na ogólnych wskazówkach i szkoleniach branżowych – donosi “Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak ostrzega "DGP”, urzędnicy posługujący się AI "muszą się spodziewać konsekwencji, łącznie z odpowiedzialnością dyscyplinarną” (zdjęcie podglądowe)
Jak ostrzega "DGP”, urzędnicy posługujący się AI "muszą się spodziewać konsekwencji, łącznie z odpowiedzialnością dyscyplinarną” (zdjęcie podglądowe) | Foto: Piotr Kamionka / REPORTER / East News

Wielkość tego zjawiska ilustruje najnowszy raport NASK zatytułowany “AI w e-administracji publicznej — perspektywa urzędników i instytucji”. Wynika z niego, że algorytmy przestały być jedynie wizją przyszłości, a stały się częścią codziennej pracy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Comarch digitalizuje polskie firmy

Przeczytaj również: Orlen i polskie spółki czekają na nowe zasady. MAP ujawnia nam swój plan [TYLKO U NAS]

Aż 77 proc. respondentów pracujących w administracji potwierdza, że ma kontakt z technologią AI co najmniej raz dziennie. Najczęściej te narzędzia są wykorzystywane do poszukiwania informacji (59 proc. odpowiedzi) oraz do tworzenia tekstów i dokumentów (46 proc. wskazań).

Efektywność tak, ale bez przenoszenia odpowiedzialności

Na cyfrową transformację w biurach urzędniczych zareagowały już najwyższe organy władzy. Szefowa służby cywilnej, Anita Noskowska-Piątkowska, wystosowała do wszystkich członków korpusu specjalny dokument zawierający wytyczne.

Jak sygnalizuje “DGP”, pracownicy administracji korzystający z AI “muszą być przygotowani na konsekwencje, włączając w to odpowiedzialność dyscyplinarną”.

Sztuczna inteligencja nie zwalnia bowiem człowieka z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za błędy popełnione w decyzjach lub dokumentach.

Kolejną znaczącą przeszkodą w pełnym wdrożeniu AI w urzędach są regulacje dotyczące ochrony danych osobowych. Urzędnicy nie mogą swobodnie “karmić” ogólnodostępnych modeli AI poufnymi danymi dotyczącymi obywateli.

Przeczytaj również: Wzrost przychodów i nowe projekty PGE. Tak radzi sobie lider energetyki

Wprowadzanie danych wrażliwych do systemów zewnętrznych w celu przygotowania na przykład projektu decyzji administracyjnej lub jej uzasadnienia jest surowo zabronione przez RODO. To powoduje, że bez bezpiecznych, dedykowanych rozwiązań technologicznych, automatyzacja bardziej złożonych zadań pozostaje wstrzymana.

Rząd poszukuje rozwiązań i kataloguje systemy AI

Aby zarządzić tym technologiczny postępem, państwo szykuje wsparcie systemowe. W planach znajdują się centralne szkolenia, które zostaną zorganizowane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Ponadto, nad stworzeniem dedykowanych ram prawnych dla służb i urzędników pracuje już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Zanim jednak nowe przepisy wejdą w życie, ministerstwo musi poznać pełny zakres zjawiska. Obecnie MSWiA przeprowadza szeroko zakrojony audyt i gromadzi w urzędach informacje na temat tego, w jaki dokładnie sposób i do jakich zadań sztuczna inteligencja jest tam obecnie wykorzystywana.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *