Najnowsze statystyki dotyczące handlu międzynarodowego opublikowane przez Eurostat ukazują rozmiar szkód wyrządzonych unijnym producentom przez politykę taryfową Donalda Trumpa. Eksport odnotował spadek o niemal jedną trzecią. Pomimo tego, Stany Zjednoczone wciąż stanowią kluczowy rynek zbytu dla produktów wytworzonych w Unii Europejskiej.

W pierwszym kwartale bieżącego roku eksport krajów Unii poza jej granice osiągnął wartość 640 mld euro, co oznacza obniżkę o 8,8 proc. w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku — zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu. Import również zanotował tendencję spadkową, lecz o mniejszej skali, wynoszącej 3,3 proc. W konsekwencji saldo handlu towarami zmniejszyło się o 40 mld euro w ujęciu rok do roku. Choć saldo pozostaje dodatnie, w pierwszym kwartale roku wyniosło jedynie 12,7 mld euro.
Jest to przede wszystkim wynik nałożenia ceł przez Stany Zjednoczone. Eksport do USA skurczył się rok do roku o 52 mld euro, co stanowi spadek o 30,4 proc. Nie oznacza to jednak, że kraje Unii doświadczyły deficytu w handlu z Ameryką. Wręcz przeciwnie. Nadwyżka wciąż istnieje i wyniosła od stycznia do marca 33,5 mld euro, jednak była ona niższa o 47 mld euro w porównaniu do roku poprzedniego. Słaba pozycja negocjacyjna Unii jest widoczna, skoro Amerykanie nadal importują więcej dóbr z Europy, niż eksportują na ten rynek.
Przeczytaj również: Cła spadną z 110 proc. do 10 proc. Historyczna umowa Unii Europejskiej i Indii
Eksport z krajów Unii do drugiej co do wielkości gospodarki świata, Chin, również uległ zmniejszeniu — o 4,1 mld euro rok do roku, czyli o 7,9 proc., podobnie jak eksport do Turcji, który obniżył się o 2,4 mld euro, co stanowi 8,2 proc. rok do roku.

Handel z Chinami – głównie import
Podczas gdy Chiny wykazują mniejsze zainteresowanie zakupem towarów z Unii, sytuacja w drugą stronę wygląda diametralnie odmiennie. Chiny pozostają największym dostawcą dóbr do UE. W omawianym okresie sprzedały one na rynek unijny produkty o wartości 145,3 mld euro, co stanowi 23,1 proc. całkowitego importu. Import z Państwa Środka wzrósł o 3,5 mld euro rok do roku, czyli o 2,5 proc. W rezultacie Unia notuje z Chinami deficyt wynoszący prawie 98 mld euro, o 7,6 mld euro większy niż w roku poprzednim.
Kolejne miejsca pod względem importu do UE zajęły Stany Zjednoczone (85,9 mld euro, 13,7 proc.), Wielka Brytania (39,5 mld euro, 6,3 proc.), Szwajcaria (36,7 mld euro, 5,8 proc.) oraz Turcja (24,6 mld euro, 3,9 proc.).

Największy wzrost importu w pierwszym kwartale odnotowano z: Tajwanu (+4,3 mld euro, +42 proc. rdr), Chin (+3,5 mld euro, +2,5 proc. rdr) i Wietnamu (+1,4 mld euro, +8,6 proc. rdr).
Z drugiej strony, import ze Stanów Zjednoczonych zmniejszył się o 5,1 mld euro (-5,7 proc. rdr), z Rosji o 3,2 mld euro (-36,8 proc. rdr), a z Korei Południowej o 3,2 mld euro (-17,4 proc. rdr).
Stany Zjednoczone liderem odbiorców eksportu z Unii
Stany Zjednoczone nadal są największym rynkiem zbytu dla towarów eksportowanych przez Unię Europejską. W pierwszym kwartale 2026 roku wartość eksportu do tego kraju wyniosła 119,4 mld euro (-30,4 proc. rdr), co stanowiło 18,6 proc. całego eksportu unijnego.
Przeczytaj również: Donald Trump jednak zaskoczył Ursulę von der Leyen. Trwa przeciąganie liny
Kolejne pozycje w rankingu odbiorców zajęły Wielka Brytania (88,7 mld euro, +2,3 proc. rdr), Szwajcaria (57,2 mld euro, -1 proc. rdr), Chiny (47,6 mld euro, -7,9 proc. rdr) oraz Turcja (27,1 mld euro, -8,2 proc. rdr).
Sektor chemiczny odnotowuje największe straty
Największe straty związane z cłami w USA odnotował nie sektor motoryzacyjny, lecz chemiczny. Jego eksport do Stanów spadł rok do roku o 55 proc. (-41 mld euro rdr), osiągając wartość 34 mld euro. Sektor maszynowy i motoryzacyjny również zmniejszył sprzedaż do USA, ale w mniejszym stopniu, bo o 8,8 proc. rdr (-4,9 mld euro).
Eksport chemii z Unii do Szwajcarii spadł o 33,6 proc. rdr (-7,5 mld euro) do 14,9 mld euro, a eksport maszynowy i motoryzacyjny do Chin zmniejszył się o 4 mld euro (-15 proc. rdr), osiągając wartość 22,4 mld euro. Wynika z tego, że dla producentów samochodów w Unii większym zagrożeniem niż amerykańskie cła jest konkurencja ze strony chińskich pojazdów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
