Język polski.
Okres trudności w polskim przemyśle motoryzacyjnym uległ pogłębieniu – takie wnioski nasuwają się po analizie danych udostępnionych przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Na chwilę obecną nie widać perspektyw na poprawę sytuacji.

W ciągu dwóch lat blisko 104 tysiące osób straciło zatrudnienie w sektorze motoryzacyjnym: 54 tysiące w roku 2024 i 50 tysięcy w roku 2025. Przyszłość również rysuje się w ponurych barwach.
Co trzecia polska firma z branży motoryzacyjnej planuje redukcję etatów. W skali Europy odsetek ten wynosi jedną czwartą. – Jest to bardzo wyraźny sygnał alarmowy – zaznaczył prezes Exact x Forestall Jacek Opala, cytowany w informacji prasowej.
Jeśli chodzi o wzrost zatrudnienia, nasz krajowy sektor prezentuje się gorzej w porównaniu z innymi państwami. W Polsce 37% przedsiębiorców spodziewa się dalszego spadku liczby miejsc pracy, podczas gdy europejska prognoza wskazuje na 24%.
Przeczytaj także
Grupowe zwolnienia u kolejnego giganta motoryzacji. Zamyka także linię produkcyjną
Stabilizacji zatrudnienia oczekuje 28% krajowych firm, natomiast w Europie odsetek ten wynosi 38%. Jedynie 30% polskich firm planuje rekrutację, w porównaniu do 32% firm z Unii Europejskiej.
Firmy z tej branży wskazują na następujące główne problemy dotykające sektor:
- rosnące koszty pracy,
- niewielka liczba dostępnych kandydatów spełniających wymagania oraz ich wysokie oczekiwania finansowe,
- niedobór wykwalifikowanych pracowników,
- brak możliwości długoterminowego planowania produkcji, co z kolei wpływa na zarządzanie poziomem zatrudnienia.
Jedynie przedsiębiorcy ze Słowacji okazali się większymi pesymistami niż ich polscy odpowiednicy.
Muszą sprzedać 7 mln aut rocznie, by nie pójść na dno. Brutalny scenariusz dla chińskiej motoryzacji
Prezes Xpeng He Xiaopeng przewiduje, że pięć chińskich koncernów motoryzacyjnych osiągnie obroty liczone w bilionach juanów, co przełoży się na zyski rzędu setek miliardów juanów. Stanie się tak po pęknięciu tamtejszej bańki spekulacyjnej, której pierwsze pęknięcia są już widoczne. Z setek obecnie istniejących marek przetrwa zaledwie kilka – informowaliśmy o tym niedawno na łamach Bankier.pl.
czytaj dalej »
opr. aw/pap
