Zarówno jednostki samorządu terytorialnego, jak i administracja państwowa posługują się w swoich działaniach sztuczną inteligencją. Brakuje wciąż regulacji, które mogłyby ustanowić granice takiego postępowania, a pracownicy urzędów polegają na szkoleniach branżowych oraz ogólnych wskazówkach – donosi w środę „Dziennik Gazeta Prawna” („DGP”).

Najnowszy raport NASK pt. „AI w e-administracji publicznej – perspektywa urzędników i instytucji” wskazuje, że dla licznego grona urzędników sztuczna inteligencja stała się częścią codziennej pracy. Aż 77% respondentów potwierdza, że ma z nią kontakt przynajmniej raz dziennie. W kontekście zawodowym, pracownicy administracji najchętniej stosują AI do pozyskiwania informacji (59%) oraz tworzenia dokumentacji (46%).
Jak podaje „DGP”, Anita Noskowska -Piątkowska, szefowa służby cywilnej, skierowała do wszystkich członków korpusu służby cywilnej wytyczne dotyczące zasad wykorzystywania sztucznej inteligencji w pracy. Podkreśla, że AI jest wartościowym narzędziem, które może przyczynić się do wzrostu efektywności wykonywanych zadań.
Jednocześnie zastrzega, że AI nie może być podstawą do zwalniania urzędników z odpowiedzialności za należyte realizowanie powierzonych im obowiązków. Co więcej, dyrektorzy generalni sygnalizują, że urzędnicy, którzy bezkrytycznie polegają na nowych technologiach, muszą liczyć się z negatywnymi konsekwencjami, włącznie z pociągnięciem do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Na drodze do uproszczenia pracy stoją urzędnikom również przepisy RODO i zakaz wykorzystywania danych wrażliwych, na przykład w celu przygotowania decyzji administracyjnej z użyciem AI lub stosownego uzasadnienia.
Pomocne mają okazać się centralne szkolenia organizowane przez Kancelarię Premiera, a także przygotowanie właściwych regulacji dla służb i funkcjonariuszy przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort prowadzi obecnie w urzędach zbieranie informacji na temat sposobów wykorzystania tam sztucznej inteligencji – informuje „DGP”.(PAP)
lm/ziu/
