Donald Tusk przebywał we wtorek w Sopocie, gdzie uczestniczył w XVI Europejskim Kongresie Finansowym. Zaznaczył, że kluczowym elementem sukcesu są wybitne jednostki, które już teraz wprowadzają rewolucyjne zmiany na globalnym rynku. Wymienił nazwiska trzech młodych przedsiębiorców.

Premier w swoim wystąpieniu we wtorek odniósł się do obaw związanych z rozwojem nowych technologii, w tym przede wszystkim sztucznej inteligencji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Do Polski nadciągnie kryzys żywnościowy? Azoty przygotowują się na wstrząs
- Czytaj też: Były minister finansów Mateusz Szczurek trafi do MFW
— Doskonale wiemy — już o tym wspominałem — że posiadamy talenty. Polska jest miejscem dość niezwykłym. Wspominałem o takich postaciach jak Mati Staniszewski (dyrektor generalny ElevenLabs), Jarosław Królewski (dyrektor generalny Synerise), Rafał Modrzewski (dyrektor generalny Iceye) — mówię o osobach bardzo młodych, które, można by rzec, zdobyły świat — podkreślił premier.
Jednocześnie szef rządu zwrócił uwagę na palącą kwestię, jaką jest “drenaż mózgów”. Wielu krajowych ekspertów rozwijało do tej pory swoje kariery poza granicami kraju.
“Sztuczna inteligencja stanowiła w dużej mierze domenę polskich naukowców, innowatorów. Realizowali oni swoje marzenia i plany za granicą — to jest problem, z którym musimy sobie poradzić. Jeśli mówimy o suwerenności technologicznej, musimy być w stanie zatrzymać osoby, które będą ją kształtować” — zaznaczył Donald Tusk.
Człowiek panem technologii, nie jej narzędziem
Szef rządu dodał również, że każde odkrycie — w tym sztuczna inteligencja — budzi zarówno nadzieje, jak i obawy. Podkreślił, że kluczowe jest tutaj wskazanie, że to ludzie mają korzystać z nowych narzędzi, a nie one z ludzi.
- Czytaj też: Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o stopach procentowych. Eksperci nie mają złudzeń
Jak argumentował, jedyną szansą w obliczu pesymistycznych wizji przyszłości związanych z rozwojem AI jest umiejętne wykorzystanie jej potencjału i niedopuszczenie do sytuacji, w której sztuczna inteligencja traktuje ludzi jako narzędzie. Aby to osiągnąć, potrzebni są młodzi ludzie — dobrze wykształceni, odporni, świadomi relacji między technologią a człowiekiem.
Cyfrowa rewolucja w polskich szkołach. Ruszyły dostawy sprzętu
Premier ogłosił także znaczące wsparcie finansowe dla instytucji edukacyjnych w całym kraju oraz utworzenie laboratoriów AI. Budżet tego projektu wynosi blisko 2 miliardy złotych (środki pochodzą przede wszystkim z funduszy europejskich). Profesjonalne laboratoria sztucznej inteligencji zostaną wyposażone w 8 tysiącach szkół podstawowych oraz 4 tysiącach szkół ponadpodstawowych.
Szef rządu zaznaczył, że dystrybucja sprzętu do szkół już się rozpoczęła i zakończy się w drugiej połowie lipca. Każda taka innowacyjna pracownia zostanie wyposażona w laptop, jednostkę centralną z usługami AI, katalogami i plikami, urządzenie sieciowe AP z WiFi oraz inne niezbędne komponenty, aby dzieci od najmłodszych lat mogły uczyć się zarządzania tymi nowoczesnymi narzędziami.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
