Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) dokonała rewizji i obniżyła prognozy dotyczące tegorocznego wzrostu gospodarczego na świecie. Przyczyną jest nagły wzrost cen surowców energetycznych oraz nawozów, spowodowany konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Analiza obejmuje również Polskę.

Wcześniejsze szacunki OECD zakładały, że światowa gospodarka wzrośnie w tym roku o 2,9 proc. W opublikowanym w środę raporcie organizacja skorygowała tę wartość do 2,8 proc., zaznaczając, że taki wynik jest osiągalny jedynie przy założeniu krótkotrwałych zakłóceń. W takim scenariuszu koszty surowców energetycznych zaczęłyby spadać od połowy bieżącego roku, a w 2027 r. tempo wzrostu powróciłoby do poziomu 3,1 proc.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy: wstrzymywanie się przez banki z polubownym załatwianiem spraw związanych z sankcją kredytu darmowego byłoby proszeniem się o kłopoty
Znacznie gorsza sytuacja rysuje się w scenariuszu pesymistycznym. Gdyby zakłócenia utrzymały się do 2027 r., tegoroczna dynamika gospodarcza spadłaby do 2,1 proc., a w kolejnym roku tylko do 1,7 proc. Część państw musiałaby wówczas stawić czoła recesji, a ceny energii i wskaźniki inflacji nadal rosłyby.
Niepokojące prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego. Najpoważniej wygląda sytuacja w Azji
“Skutki ekonomiczne tego konfliktu będą prawdopodobnie odczuwalne przez pewien czas, nawet po jego zakończeniu, biorąc pod uwagę, że naprawa zniszczonej infrastruktury i linii transportowych potrwa miesiące” — informuje organizacja w raporcie.
Eksperci przewidują najpoważniejsze konsekwencje w Azji, której gospodarki są silnie uzależnione od dostaw z regionu Bliskiego Wschodu. Trudna sytuacja czeka także kraje rozwijające się oraz państwa położone nad Zatoką Perską. Te obszary mogą najmocniej doświadczyć skutków przedłużających się zakłóceń na rynkach surowcowych.
Przeczytaj także: GUS ujawnił prawdziwe zarobki Polaków. Budżetówka bije sektor prywatny
Z dokumentu wynika, że do 21 maja gaz ziemny w Azji zdrożał o 80 proc., a na rynku europejskim o 43,2 proc. W tym samym okresie cena ropy naftowej wzrosła o 37,9 proc., natomiast pszenica zyskała na wartości 6,6 proc. OECD zwróciła uwagę, że rosnąca inflacja obniży siłę nabywczą gospodarstw domowych i osłabi kondycję firm, a dodatkowo wywoła problemy z dostawami towarów.
Sprawdź także: Iran zrywa negocjacje z USA. Trump: te rozmowy robią się nudne
Tak ma wyglądać sytuacja w Polsce
Eksperci szacują, że polska gospodarka rozwinie się w tym roku o 3 proc., a w kolejnym o 2,7 proc. Wzrost cen w pierwszym półroczu ma mieć przejściowy charakter, natomiast w przyszłym roku inflacja w Polsce wyniesie 2,7 proc.
“Rynek pracy [w Polsce] pozostanie stabilny z niskim bezrobociem. Gospodarka pozostaje przy tym narażona na ryzyko wynikające z dużych zmian w cenach energii i ze światowego popytu, jak również z zagrożeń geopolitycznych w regionie” — czytamy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
