W Polsce występuje niedobór geriatrów, a wydzielone łóżka szpitalne dla starszych pacjentów dostępne są jedynie w co szóstym powiecie. Stanowi to problem, ponieważ polskie społeczeństwo gwałtownie się starzeje, a prognozuje się, że w 2060 roku prawie połowa Polaków może przekroczyć 60. rok życia.
W roku 2022 łóżka geriatryczne były dostępne jedynie w 64 z około 380 powiatów w Polsce.
Dominika Pietrzyk
W roku 2024 w Polsce pracowało 559 lekarzy ze specjalizacją z geriatrii. W starzejącym się polskim społeczeństwie na 100 tys. mieszkańców przypada jedynie 1,5 geriatry. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wynosi 3,3 lekarza, a w Szwecji – 4.
Reklama Reklama
– Geriatria nie jest szczególnie popularna, zwłaszcza wśród młodszych medyków – przyznaje w rozmowie z „Rz” prof. n. med. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii. Na szczęście – dodaje – liczba lekarzy geriatrów nie maleje, lecz systematycznie, choć nieznacznie, rośnie. Według danych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia, w latach 2019-2024 przybyło 79 pracujących lekarzy specjalistów w dziedzinie geriatrii, co stanowi wzrost o 16 procent. Mimo to, nie wszyscy pacjenci geriatryczni w Polsce mogą liczyć na odpowiednią opiekę, a ich liczba rośnie szybciej niż liczba lekarzy tej specjalizacji.
Ponad 300 powiatów bez łóżek geriatrycznych
W roku 2025 w Polsce funkcjonować będą 74 oddziały i 116 poradni geriatrycznych. Jednak dostępność opieki geriatrycznej w kraju jest zróżnicowana regionalnie. – Geriatria rozwijała się przez lata dzięki inicjatywom środowiska medycznego – mówi prof. Targowski. Jak wyjaśnia, najlepsza sytuacja pod tym względem panuje w województwie śląskim, gdzie działa najwięcej placówek – 14 oddziałów i 21 poradni. Dla porównania, na najliczniejszym Mazowszu funkcjonuje 5 oddziałów i 15 poradni.
Społeczności lokalne Mądre kurczenie się. Jak powinny działać samorządy w obliczu zmian demograficznych?
Najpoważniejsze wyzwania demograficzne dla samorządów wiążą się z wydatkami. W perspektywie dwóch dekad dotyczyć będą również dochodów. Depopulacja,…
– Istnieją również obszary z ograniczonym dostępem, takie jak województwo świętokrzyskie, posiadające zaledwie dwa oddziały i dwie poradnie, czy województwo zachodniopomorskie, które ma wprawdzie 4 poradnie, ale tylko jeden oddział – wylicza konsultant krajowy. Z przytaczanych przez niego danych wynika, że w 2022 roku łóżka geriatryczne były dostępne w zaledwie 64 z około 380 powiatów. Jednocześnie Polska, będąc jednym z krajów OECD z największą liczbą łóżek szpitalnych, przeznaczyła w 2022 roku zaledwie 1 proc. tych łóżek dla pacjentów geriatrycznych.
Prawo do opieki geriatrycznej przysługuje osobom, które ukończyły 60. rok życia. Chociaż nie każdy sześćdziesięciolatek jest pacjentem geriatrycznym, to osób po sześćdziesiątce jest w Polsce już ponad 10 milionów spośród około 37,5 miliona mieszkańców kraju. Według każdego z trzech scenariuszy demograficznych GUS, szacuje się, że do 2060 roku osoby starsze mogą stanowić niemal połowę populacji kraju.
Resort zdrowia podkreśla, że opiekę nad osobami starszymi sprawują nie tylko geriatrzy, ale także lekarze innych specjalności, w tym interniści czy kardiolodzy, a także przedstawiciele innych zawodów medycznych, szczególnie pielęgniarki. Starzenie się społeczeństwa oznacza wzrost liczby pacjentów z chorobami przewlekłymi, w tym schorzeniami układu sercowo-naczyniowego, nowotworami, chorobami neurodegeneracyjnymi oraz wielochorobowością.
Potrzebne szpitale o profilu geriatrycznym
Jakie są plany dotyczące opieki nad pacjentami geriatrycznymi? Wśród kierunków działań określonych w Mapie potrzeb zdrowotnych na lata 2027–2031 znajdują się m.in. wzmocnienie opieki koordynowanej, również w zakresie współpracy z lekarzem geriatrą w miejscu zamieszkania pacjenta. „W kontekście zachodzących procesów starzenia się społeczeństwa, należy zwrócić uwagę na potrzebę zwiększania dostępności do poradni i szpitali o profilu geriatrycznym, zarówno w skali kraju, jak i regionalnie, oraz na kształcenie kadry ze specjalizacją w tej dziedzinie” – przekazało nam ministerstwo.
Odpowiedzią na problemy pacjentów geriatrycznych mogą okazać się szpitale powiatowe. Jak wskazał w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” były prezes NFZ Andrzej Jacyna, populacja obsługiwana przez takie placówki jest zbyt mała, by wygenerować odpowiednią liczbę świadczeń. – Mówiąc wprost: w takiej populacji jest za mało wypadków, stanów ostrych, zachorowań i porodów, aby uzasadnić utrzymywanie całodobowej usługi – podkreślał Jacyna. Ale choć jest za mało porodów i stanów ostrych, to jest wielu pacjentów po sześćdziesiątce, którzy potrzebują opieki.
– W każdym szpitalu powiatowym działa oddział internistyczny – przyznaje prof. Targowski. Dodaje jednak, że program specjalizacji z chorób wewnętrznych zawiera dotąd zbyt mało zagadnień związanych z geriatrią. – W takich placówkach z pewnością przydałyby się zespoły geriatryczne oraz pododdziały wspierające lekarzy nie tylko z oddziałów chorób wewnętrznych, ale i z innych, na przykład chirurgicznych. Coraz częściej podkreśla się w środowisku medycznym potrzebę nawiązywania współpracy geriatrów z innymi specjalistami. I coraz bardziej popularne stają się ortogeriatria czy onkogeriatria, obejmujące tzw. prehabilitację, czyli staranne przygotowanie pacjentów geriatrycznych do zabiegów chirurgicznych lub leczenia onkologicznego – tłumaczy lekarz.
– Tworzenie pododdziałów, poradni oraz zespołów geriatrycznych w szpitalach powiatowych z pewnością korzystnie wpłynęłoby na jakość opieki nad najstarszymi pacjentami – dodaje.
Problemem mogą okazać się jednak finanse, i to podwójnie, ponieważ – jak przyznaje resort zdrowia – malejąca populacja osób w wieku produkcyjnym oznaczać będzie trudności w finansowaniu opieki.
Za mało pieniędzy na świadczenia geriatryczne?
Finansowanie placówek opieki długoterminowej i geriatrycznej zostało uwzględnione w Krajowym Planie Odbudowy, z którego na rozwój opieki długoterminowej w ramach 96 projektów trafiło około 1,48 mld zł. Nie chodzi jednak wyłącznie o pieniądze na nową infrastrukturę i przekształcanie istniejącej, ale także o wyceny świadczeń geriatrycznych (czyli o kwotę, jaką NFZ płaci szpitalowi za opiekę nad pacjentem). A te pozostawiają wiele do życzenia.
Edukacja Nie tylko porodówki. Pod nóż pójdą także przedszkola w całej Polsce
Warszawa już zapowiedziała zamiar likwidacji niektórych przedszkoli. Do podobnych decyzji przymierzają się również inne polskie miasta. Wszystkiemu…
– Świadczenia geriatryczne są źle wycenione – mówi wprost konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii. W rezultacie oddziały geriatryczne, podobnie jak internistyczne, nie są opłacalne dla wielu podmiotów leczniczych. – Oczekujemy zmiany w tym zakresie, właściwej wyceny świadczeń – byłby to z pewnością silny impuls do tworzenia oddziałów i poradni geriatrycznych oraz zachęta dla dyrektorów placówek medycznych do ich posiadania w strukturze swoich szpitali i poradni ambulatoryjnych – mówi prof. Targowski.
Jak tłumaczy, obowiązujący model rozliczania świadczeń opiera się na płatności za jednostkę chorobową, podczas gdy w geriatrii pacjent jest traktowany holistycznie i leczony kompleksowo. Pacjent zazwyczaj ma kilka współistniejących chorób przewlekłych, które wymagają diagnostyki i leczenia, jednak szpital otrzymuje zwrot kosztów jedynie za leczenie jednej jednostki chorobowej. Procedury w poradniach również nie są odpowiednio wycenione, a pacjent geriatryczny – niedosłyszący, niedowidzący, z zaburzeniami poznawczymi lub ograniczoną sprawnością funkcjonalną, wymagający wsparcia opiekuńczego – jest pacjentem znacznie trudniejszym niż trzydziesto- czy czterdziestolatek z jedną chorobą. Wymaga poświęcenia mu znacznie więcej czasu. – Samo zbieranie wywiadu jest znacznie dłuższe, a przegląd lekowy bywa bardzo czasochłonny, ponieważ nasi pacjenci przyjmują nierzadko kilkadziesiąt różnych farmaceutyków – mówi lekarz.
Młodzi lekarze nie uważają geriatrii za atrakcyjną
Wyzwaniem w opiece nad pacjentami geriatrycznymi jest napływ nowych kadr. „Analiza zastępowalności pokoleniowej specjalistów wskazuje, że liczba lekarzy w trakcie specjalizacji z geriatrii w Polsce przewyższa liczbę geriatrów osiągających wiek emerytalny w najbliższych latach (o 10 lekarzy więcej), natomiast w przypadku lekarzy specjalistów chorób wewnętrznych, liczba lekarzy w trakcie specjalizacji jest niższa niż liczba lekarzy tej specjalizacji osiągających wiek emerytalny w najbliższych latach (o 1844 lekarzy mniej)” – informuje ministerstwo zdrowia.
Rynek zdrowia Młodych lekarzy czekają zmiany. Czy to powrót nepotyzmu, czy wsparcie małych ośrodków?
Ministerstwo Zdrowia planuje zmienić sposób zdobywania specjalizacji przez lekarzy rezydentów. Nowy pomysł jest krytykowany jako legalizacja nepotyzmu. Re…
Zarówno geriatria, jak i choroby wewnętrzne zostały uznane przez resort za dziedziny medycyny o znaczeniu priorytetowym. Mimo to wykorzystanie przyznanych miejsc rezydenckich jest niskie. W 2024 roku wykorzystano 34 proc. miejsc szkoleniowych w internie (1 035 rezydentur przyznanych przez ministra zdrowia wobec zakwalifikowanych osób) oraz 9 proc. w geriatrii (143 rezydentury wobec 13 przyjętych osób).
– Wśród młodych lekarzy geriatria nie jest uważana za atrakcyjną specjalizację – stwierdza prof. Targowski. – Lekarze preferują dziś wybór dermatologii, endokrynologii, alergologii czy chirurgii plastycznej – nie myślą o przyszłości, o tym, że sami również będą chorować na wiele schorzeń przewlekłych i będą potrzebowali leczenia. Tymczasem brakuje nam internistów, chirurgów i geriatrów – specjalizacji bardziej wymagających, obarczonych największą odpowiedzialnością, często wiążących się z koniecznością pełnienia dyżurów – uważa konsultant krajowy.
