Od piątku, 12 czerwca, zacznie obowiązywać unijny pakt migracyjny. Opozycja podnosi alarm, twierdząc, że to niepowodzenie rządu, które niesie ryzyko obniżenia bezpieczeństwa na polskich ulicach. Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, uspokaja, że od 12 czerwca nic się nie zmieni. — Obudzimy się i będzie taki sam dzień jak dotychczas — oznajmia. Kto ma rację i czym właściwie jest ten pakt?
Opozycja, od polityków Prawa i Sprawiedliwości po Konfederację Korony Polskiej, szerzy obawy związane z paktem migracyjnym. Twierdzą, że Unia Europejska będzie zmuszać Polskę do przyjmowania migrantów, co wpłynie negatywnie na poziom bezpieczeństwa. W przypadku odmowy, przewidziana jest kara finansowa w wysokości 20 tys. euro za każdego nieprzyjętego cudzoziemca. Kwestionowane są również zapewnienia o zwolnieniu Polski z unijnego mechanizmu relokacji. Wypowiedzi polityków z różnych stron sceny politycznej często odbiegają od prawnych faktów. Oto pięć kluczowych kwestii. Wyjaśniamy, czy będziemy zobowiązani do przyjmowania migrantów, płacenia za tych nieprzyjętych, z czego Polska została wyłączona i na jaki okres, a także jakie obowiązki spoczywają na innych państwach.
- Nowe regulacje podatkowe dotyczące blaszanych opakowań. Właściciele napotykają trudności

Czy Polska będzie zobowiązana do przyjmowania relokowanych migrantów?
Obecnie w Unii obowiązuje rozporządzenie, zgodnie z którym osoba przybywająca do Unii może ubiegać się o ochronę międzynarodową tylko na terytorium jednego państwa europejskiego. Oznacza to, że jeśli uchodźca z Syrii, Wenezueli lub Afganistanu złoży wniosek w Polsce, nie może tego zrobić w innym kraju, na przykład w Niemczech. Jeśli jednak przekroczy granice Polski i złoży wniosek o ochronę, a następnie zostanie zatrzymany na nielegalnym pobycie w Niemczech, zostanie odesłany z powrotem do Polski.
W 2025 r. złożono w UE 669,4 tys. pierwszych wniosków o azyl, co oznacza spadek o 380 tys. w porównaniu do 2023 r. Liczba migrantów systematycznie maleje z roku na rok, choć nie dotyczy to Polski, o czym informujemy dalej. Najwięcej wniosków rejestrują kolejno Niemcy, Hiszpania, Włochy, Francja i Grecja. Kraje te przyjęły 83 proc. wszystkich pierwszych wniosków o azyl. Obecne przepisy stanowią największe obciążenie właśnie dla tych państw. Pakt migracyjny ma na celu zmianę tej sytuacji.
Celem jest zapewnienie solidarności ze strony innych krajów Unii wobec tych, które są najbardziej obleganych przez migrantów.
— Pakt był przedmiotem negocjacji od 2020 r., czyli jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Liczba 30 tys. migrantów do relokacji rocznie oraz kwota 20 tys. euro za nieprzyjęcie osoby zostały zatwierdzone latem 2023 r. Następnie, zimą 2025 r., osiągnięto kolejny kompromis. Zgodnie z nim solidarność pozostaje obowiązkowa, natomiast relokacja jest dobrowolna. W rezultacie Polska nie będzie zobligowana do przyjmowania migrantów — wyjaśnia adwokat Piotr Sawicki, partner w kancelarii Sawicki i Wspólnicy.
- Jak pozbyć się nieuczciwego lokatora. Jedno pismo decyduje o wszystkim
Czy Polska będzie musiała płacić za każdego nieprzyjętego migranta?
Wchodzący w piątek w życie pakt migracyjny wprowadza trzy nowe formy “solidarności”. Jedną z nich jest, oczywiście, relokacja, czyli możliwość przekazania do innych krajów UE co do zasady 30 tys. migrantów.
Relokacja ma zapobiegać wtórnym przesiedleniom. Chodzi o to, aby migranci nadal składali wnioski o azyl w pierwszym kraju UE, do którego dotarli, i pozostawali tam do momentu ustalenia kraju odpowiedzialnego za rozpatrzenie ich wniosku.
Jednakże państwa członkowskie będą mogły odmówić przyjęcia migrantów, jeśli same borykają się z presją migracyjną lub w niedawnej przeszłości przyjęły znaczną liczbę imigrantów.
— Kraje w takiej sytuacji mogą podjąć decyzję o wpłaceniu środków do budżetu UE, aby wesprzeć inne państwa, które przyjęły migrantów — kwota wynosi 20 tys. euro za każdą osobę — wyjaśnia mec. Sawicki.
Polska ma również możliwość skorzystania z trzeciej dostępnej opcji solidarności, która jest rzadko omawiana.
— W ramach solidarności państwa mogą wspierać państwa przygraniczne, na przykład poprzez wysłanie sprzętu, specjalistów, ratowników, urzędników itp. Państwo znajdujące się pod presją migracyjną — obecnie są to Grecja, Hiszpania, Włochy i Cypr — musi wyrazić na to zgodę — tłumaczy Piotr Sawicki.
W konsekwencji nowy pakt migracyjny zapewnia solidarność między krajami UE, ale każde państwo ma swobodę wyboru sposobu zaangażowania. Decyzja z listopada 2025 r., którą ogłosił premier Donald Tusk, nie wprowadza w tej kwestii zmian. Polska, w zależności od ustaleń z innymi krajami, może nie przyjmować migrantów i nie płacić za nich.
x.com
Z czego Unia zwolniła Polskę?
Czego zatem dotyczyła decyzja z listopada 2025 r.? Decyzja wykonawcza 2025/2323 z 11 listopada 2025 r. przede wszystkim klasyfikuje państwa do trzech kategorii. Komisja Europejska ustala, czy dane państwo członkowskie doświadcza presji migracyjnej, jest zagrożone presją migracyjną w nadchodzącym roku, czy też stoi w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej.
Polska w decyzji z 2025 r. została zaliczona do dwóch ostatnich grup.

Dzięki temu w kolejnej decyzji wykonawczej z grudnia 2025 r. Polska uzyskała zwolnienie z mechanizmu relokacji w ramach Paktu migracyjnego.
Wyjaśnienie tej kwestii przedstawił Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, odpowiadając na interpelację Dariusza Mateckiego. “W decyzji wykonawczej (UE) 2025/2323 Komisja Europejska zakwalifikowała Polskę jako państwo znajdujące się w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej, co umożliwiło całkowite zwolnienie z obowiązku deklarowania i realizacji wkładów solidarnościowych na podstawie art. 62 rozporządzenia 2021/1147. Zwolnienie Polski zostało potwierdzone w decyzji wykonawczej Rady 2025/2642 ustanawiającej roczną pulę solidarnościową na rok 2026″ — napisał wiceminister Mroczek.
W tej właśnie decyzji ustalono limity na rok 2026. Limit relokacji wynosi 21 tys., czyli o 9 tys. mniej niż w rozporządzeniu, a limit wkładu finansowego państw to 420 mln euro, czyli o 180 mln zł mniej niż poziom referencyjny z rozporządzenia.

Do kiedy Polska jest “zwolniona” z paktu migracyjnego
Wiceminister Mroczek podkreślił, że “rozporządzenie w wersji wynegocjowanej przez rząd Zjednoczonej Prawicy przewiduje, iż decyzja dotycząca puli solidarności będzie podejmowana corocznie”.
Oznacza to, że “zwolnienie” ma charakter tymczasowy i obowiązuje do końca 2026 r. Aby Polska ponownie mogła uniknąć konieczności deklarowania liczby migrantów do przyjęcia lub wysokości wkładu finansowego, musi ponownie udowodnić, że jest krajem zagrożonym presją migracyjną. KE ma czas na wydanie kolejnej decyzji do 15 października. Decyzja ta będzie oparta na danych z raportu, który Polska musi przedstawić najpóźniej do 1 września.
W przypadku braku wykazania wzrostu liczby migrantów, Polska może zostać zakwalifikowana do grupy państw zobowiązanych do deklarowania form wsparcia.

W roku 2024 Polska odnotowała największy w krajach UE wzrost liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o azyl, wynoszący 87,1 proc. W 2024 r. wpłynęło 17 053 wniosków, najwięcej od obywateli Ukrainy i Białorusi. Od lutego 2022 r. Polska, podobnie jak Niemcy, przyjęła największą liczbę migrantów z Ukrainy.
Co jeszcze zawiera pakt migracyjny?
Pakt o migracji i azylu to w rzeczywistości zbiór 10 różnych aktów prawnych regulujących kwestie migracji i ustanawiających wspólny system azylowy. Wśród nich najważniejsze są sześć rozporządzeń UE i jedna dyrektywa:
- Rozporządzenie dotyczące kontroli przesiewowych ustanawia jednolite zasady identyfikacji obywateli państw trzecich po ich przybyciu, co ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa w strefie Schengen;
- Rozporządzenie Eurodac dotyczące utworzenia wspólnej bazy danych, zawierającej bardziej precyzyjne i kompletne informacje w celu wykrywania przypadków nielegalnego przemieszczania się;
- Rozporządzenie w sprawie procedur azylowych, które ma na celu zwiększenie szybkości i efektywności procedur azylowych, procedur powrotu oraz procedur granicznych;
- Rozporządzenie w sprawie zarządzania azylem i migracją, które dotyczy właśnie nowego mechanizmu solidarności. Rozporządzenie to zawiera również jasne przepisy dotyczące odpowiedzialności za rozpatrywanie wniosków o azyl.
- Rozporządzenie w sprawie kwalifikowalności określa wspólne kryteria kwalifikowania osób jako beneficjentów ochrony międzynarodowej.
- Rozporządzenie w sprawie reagowania na sytuacje kryzysowe i siły wyższej: gwarantuje gotowość UE do radzenia sobie z przyszłymi sytuacjami kryzysowymi, w tym z instrumentalizacją migrantów.
- Dyrektywa w sprawie warunków przyjmowania, która tworzy spójne i zharmonizowane podejście do przesiedleń i przyjmowania ze względów humanitarnych, obejmujące wspólne procedury.
Według Piotra Sawickiego, generalnie pakiet wprowadza bardziej rygorystyczny system kontroli. Celem jest lepsze odróżnienie osób potrzebujących ochrony międzynarodowej od tych, które jej nie potrzebują. Osoby, których wnioski o azyl mają niewielkie szanse powodzenia, mogą zostać zatrzymane przed wjazdem do Unii Europejskiej i przetrzymywane na granicy, podobnie jak osoby uznane za stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, w rozmowie z PAP i Polskim Radiem w Luksemburgu, zapowiedział, że “będziemy dążyć do stosowania tych elementów paktu, które jednoznacznie uszczelniają politykę migracyjną“. Do tych elementów należą m.in. nowe podejście do polityki powrotów, przepisy dotyczące ochrony granic, w tym zakaz instrumentalizacji migracji, oraz rozporządzenie kryzysowe, umożliwiające uruchomienie specjalnych, zaostrzonych procedur w sytuacjach nagłego zagrożenia lub masowego napływu migrantów.
Duszczyk zapewnił również, że Polska nie zamierza wdrażać niektórych przepisów. Jak ustaliła PAP, dotyczy to m.in. zapisów zobowiązujących państwa UE do tworzenia dodatkowej infrastruktury przy granicy, w tym zapewnienia zaplecza medycznego i procedur dla migrantów.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
