Ceny w Stanach Zjednoczonych idą w górę przed decydującym momentem politycznym. Były prezydent Donald Trump znajduje się w trudnej sytuacji z powodu sytuacji gospodarczej.

Na mniej niż pół roku przed wyborami połówkowymi w USA, kluczowymi dla administracji Donalda Trumpa, wieści gospodarcze nie napawają optymizmem. Inflacja znacząco przyspiesza i oddala się od celu banku centralnego, który nie jest realizowany już piąty rok z rzędu. Nie można wykluczyć, że dojdzie do podwyżek stóp procentowych.

Prezydent USA Donald Trump.
Prezydent USA Donald Trump. | Foto: Win McNamee/Justin Sullivan/Getty Images / Getty Images

Inflacja konsumencka (CPI) w USA w maju 2026 r. wyniosła 4,2 proc. rok do roku — poinformował w środę Urząd Statystyki Rynku Pracy. Oznacza to przyśpieszenie wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych z 3,8 proc. zanotowanych w kwietniu i 2,4 proc. sprzed roku oraz z lutego bieżącego roku (przed atakiem USA i Izraela na Iran, który podbił ceny ropy naftowej).

Wynik jest zgodny z prognozami, jednak jest to najwyższe tempo inflacji od kwietnia 2023 r. Cel inflacyjny Rezerwy Federalnej wynosi 2 proc. Ostatni raz w celu inflacyjnym odczyt CPI był w USA na wiosnę 2021 r.

Inflacja bazowa, czyli wskaźnik nieuwzględniający cen energii, paliw i żywności (charakteryzują się większą zmiennością i ustalane są głównie na rynkach międzynarodowych) również nie przyniosła niespodzianek. Wyniosła w maju 2,9 proc. rok do roku wobec 2,8 proc. zanotowanego rok temu oraz w kwietniu bieżącego roku. Ten wskaźnik lepiej odzwierciedla wewnętrzną presję inflacyjną, banki centralne mają większy wpływ na tę miarę.

W ujęciu miesięcznym przeciętne ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju, mierzone głównym wskaźnikiem CPI, wzrosły o 0,5 proc., czyli zgodnie z prognozami i nieznacznie wolniej niż w kwietniu, gdy było to 0,6 proc. Jednak takie tempo po prostym zannualizowaniu dałoby roczny wskaźnik rzędu 6 proc., co byłoby rezultatem wyraźnie wykraczającym poza cel Fedu.

x.com

Inflacja bazowa w ujęciu miesięcznym wyniosła 0,2 proc., czyli spowolniła z 0,4 proc. zanotowanych miesiąc wcześniej. To dobra wiadomość, ponieważ pokazuje, że na razie szok cenowy wynikający z droższych paliw nie rozlewa się na pozostałe kategorie. Odczyt ten okazał się nieco niższy od prognozowanych 0,3 proc.

Obecne przyspieszenie inflacji ma w dużej mierze charakter podażowy i może być mniej trwałe. Stabilniejsza dynamika cen w kategoriach bazowych wspiera scenariusz ostrożniejszego podejścia banku centralnego do dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Jednocześnie utrzymujące się wysokie ceny energii pozostają istotnym ryzykiem dla krótkoterminowych oczekiwań inflacyjnych — ocenił Adrian Jarysz, dyrektor ds. klientów strategicznych, Michael / Ström Dom Maklerski.

Co zrobi Fed z nowymi danymi o inflacji w USA?

Dane o inflacji będą kluczowe z punktu widzenia dalszych ruchów amerykańskiej Rezerwy Federalnej, zwłaszcza po znacznie mocniejszym od oczekiwań raporcie z amerykańskiego rynku pracy za maj. Po publikacji raportu w piątek amerykańskie kontrakty terminowe na stopy procentowe zwiększyły prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy procentowe na grudniowym posiedzeniu.

Rynek po publikacji danych nie zareagował wyraźnie. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy, które wcześniej wyraźnie traciły, nadal spadały, ale w mniejszym stopniu. Kurs EUR/USD również się mocno nie zmienił, choć widoczny był nieznaczny wzrost (co sugeruje, że po ujawnieniu danych inflacyjnych z USA nie wzrosły istotnie oczekiwania na podwyżki stóp w tym państwie, które skutkowałyby umocnieniem dolara). Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych lekko spadły, co również wskazuje, że rynek nie przestraszył się wzrostu wskaźników inflacji.

Zobacz też: Rosną obawy o inflację w USA. Dane zmieniają nastawienie decydentów

“Raport przebił nawet najbardziej optymistyczne prognozy ekonomistów, a korekty w górę za poprzednie miesiące poprawiły dotychczasowy obraz sytuacji na rynku pracy. Stwarza to sytuację, w której Fed mógłby podążać za wyceną rynkową i zdecydować się na kilka podwyżek” — napisał w komentarzu po danych Bradford Smith, zarządzający portfelem w Janus Henderson Investors, cytowany przez agencję Reutera.

Rezerwa Federalna ma podwójny mandat: musi jednocześnie dbać o stabilność cen i o zatrudnienie. Wcześniej obawiano się, że pogorszenie na rynku pracy będzie powstrzymywać ją przed podwyżkami stóp, mającymi utwierdzić inwestorów w przekonaniu, że nie pozwoli ona na odbicie inflacji.

x.com

“Na razie bez alarmu po stronie inflacji bazowej, ale przy umacniającym się rynku pracy Fed będzie coraz więcej myślał o podwyżkach stóp” — napisali ekonomiści Alior Banku.

Sceptyczni co do podwyżek są ekonomiści mBanku. Napisali na portalu X, że z danych PCE (Personal Consumption Expenditures, jest miarą zmian cen dóbr i usług nabywanych przez konsumentów, to preferowany przez Fed miernik inflacji) — a ostatnie dostępne obejmują kwiecień — wynika, że na razie nie ma mowy o przyspieszeniu inflacji w usługach.

Wyceniane dwie podwyżki stóp w USA

Rynki w przytłaczającej mierze oczekują, że Rezerwa Federalna nie zmieni stóp na najbliższym posiedzeniu, które odbędzie się za tydzień i nadal przedział wynosić ma 3,50-3,75 proc. Jednak inwestorzy będą wypatrywać oznak zaniepokojenia urzędników gwałtownym wzrostem inflacji.

W związku z trwającym już ponad 100 dni konfliktem zbrojnym między USA a Iranem narastają obawy, że gwałtowny wzrost cen ropy może rozprzestrzenić się na inne wrażliwe na energię sektory gospodarki. Rynki ponownie zaniepokoiły się w środę, gdy prezydent Donald Trump ostrzegł, że Iran “zapłaci cenę” za brak porozumienia pokojowego.

O ile jeszcze niedawno rynek wyceniał, że na początku 2027 r. Rezerwa Federalna może wrócić do obniżek stóp, to teraz, na co wskazują kontrakty (FedWatch obliczany przez CME), wyceniany jest ruch w górę. Do podwyżki o 0,25 pkt proc. może dojść jesienią, na posiedzeniu 28 października (skumulowane prawdopodobieństwo 61 proc.), już na pewno — zdaniem rynku — stopa będzie w przedziale 3,75-4,00 po grudniowym posiedzeniu. Kolejnym ruchem, choć tu rynek jest mniej przekonany, może być kolejna podwyżka o 0,25 pkt proc., do 4,00-4,25 proc., która mogłaby zostać dokonana wiosną 2027 r. (wyceniane prawdopodobieństwo rzędu 55 proc.).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *