USA mogą zająć kluczową irańską platformę naftową. Trump zaostrza konflikt

Prezydent Donald Trump zasygnalizował możliwość objęcia przez Stany Zjednoczone kontroli nad kluczową irańską infrastrukturą naftową, w tym nad głównym terminalem eksportowym zlokalizowanym na wyspie Chark.

Trump grozi przejęciem irańskiej ropy. Rośnie napięcie
Trump grozi przejęciem irańskiej ropy. Rośnie napięcie | Foto: Rawpixel.com / Shutterstock

Według doniesień CNBC, czwartkowego dnia amerykański przywódca zamieścił na platformie Truth Social informację o możliwości przeprowadzenia przez siły zbrojne USA “bardzo silnych” uderzeń na Iran tej nocy, nawiązując do wcześniejszych akcji ofensywnych wojsk amerykańskich.

Główny cel: Wyspa Chark

Na celowniku znalazł się terminal usytuowany na wyspie Chark – kluczowy punkt dla gospodarki Iranu. Przed eskalacją konfliktu odpowiadał on za około 90 procent eksportu ropy naftowej z tego kraju.

Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby uzyskać “całkowitą władzę” nad irańskim sektorem ropy i gazu, przywołując analogię do działań podjętych wobec Wenezueli.

Amerykańska marynarka wojenna już wcześniej podejmowała działania mające na celu ograniczenie eksportu ropy z Iranu, blokując porty i jednostki pływające. Dotychczas jednak administracja Waszyngtonu nie zdecydowała się na operację naziemną skierowaną bezpośrednio przeciwko infrastrukturze energetycznej.

Warto przeczytać: Próbowali pokonać amerykańską blokadę. “Nie zastosowali się do dyrektyw”

Niepewność co do realizacji operacji

W wywiadzie udzielonym stacji Fox News, Donald Trump przyznał, że nie jest pewien, czy Stany Zjednoczone posiadają wystarczającą determinację, aby przejąć kontrolę nad wyspą Chark.

— Myślę, że oni by sobie życzyli, byśmy opuścili teren, ale my zrobiliśmy to samo w Wenezueli. Wenezueli wyszło to na dobre — oznajmił prezydent podczas transmisji na żywo.

Podkreślił również, że wolałby uniknąć bombardowania irańskiej infrastruktury energetycznej, mimo że wcześniej dopuszczał taką możliwość.

Warto przeczytać: Ataki USA i Iranu nie spowodowały wzrostu cen ropy. Raport OPEC zmienia perspektywę

Wenezuela jako precedens

Prezydent odwołał się do działań prowadzonych przez USA w Wenezueli, gdzie – jak twierdzi – po odsunięciu od władzy Nicolása Maduro w styczniu, administracja amerykańska przejęła kontrolę nad eksportem ropy. Przychody ze sprzedaży wenezuelskiej ropy trafiają obecnie na konto Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych, a surowiec jest przetwarzany na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej w USA.

Warto przeczytać: Decyzja Donalda Trumpa wpłynęła na budżety Amerykanów. Tyle już stracili

Napięcia wokół Iranu narastają

W minionych dniach Trump zintensyfikował naciski na Teheran, krytykując brak postępów w rozmowach dotyczących programu nuklearnego oraz kwestii bezpieczeństwa w Cieśninie Ormuz.

Eskalacja nastąpiła po tym, jak Stany Zjednoczone oskarżyły Iran o zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca Apache w tym regionie.

— Zrzuciliśmy na nich w nocy bomby o wartości 250 milionów dolarów. To wszystko jest szalone, ale oni są już na kolanach. Po prostu jeszcze o tym nie wiedzą — powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News.

Iran odrzuca żądania Stanów Zjednoczonych i podkreśla swoją kontrolę nad Cieśniną Ormuz – jednym z kluczowych światowych szlaków energetycznych, przez który przed konfliktem przetaczano około 20 procent światowych dostaw ropy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *